Reklama

Raport z realizacji programu ochrony środowiska podważał autorytet rady

10/01/2021 19:03

Tak przynajmniej uznali jarosławscy radni. Po kilkunastominutowej debacie nie tylko o meritum raportu z realizacji programu ochrony środowiska w gminie miejskiej, ale też jakości samego dokumentu rada miasta, niezależnie od podziału na frakcje, była zgodna – dokument trzeba poprawić.

Przygotowany przez Biuro Doradztwa Energetycznego AGIFA z Tarnowa dokument od początku był kontestowany przez radnych. Rzecz jasna najwięcej zastrzeżeń mieli opozycyjni radni klubu Prawo i Sprawiedliwość. Główni szermierze tej opcji Wanda Czerwiec, Piotr Kozak i Mariusz Walter zgłaszali zastrzeżenia dwojakiej natury.

Czy miasto stanęło na wysokości zadania?

Przede wszystkim wskazywali przestrzenie, gdzie ich zdaniem w obrębie zagadnień ochrony środowiska miasto zawiodło[paywall]. Wanda Czerwiec wyliczała więc brak instalacji odnawialnych źródeł energii w budynkach użyteczności publicznej, niedostateczne działania w zakresie termomodernizacji budynków, brak nowych ścieżek rowerowych, rachityczną rozbudowę infrastruktury komunikacji publicznej czy niewystarczające działania w zakresie ochrony przeciwpowodziowej, jako przykład podając budzącą zastrzeżenia niektórych konserwację potoku Głęboka. W drugiej grupie zarzutów radni wskazywali na niespójności dotyczące źródeł danych stanowiących podstawę raportu.

W odpowiedzi na te zarzuty zastępujący burmistrza Wiesław Pirożek wskazywał na trudności w pozyskiwaniu funduszy na termomodernizację, choć przekonywał, że miasto regularnie się o takowe stara. W zakresie ochrony przeciwpowodziowej należy doprecyzować – twierdził burmistrz – że raport odnosi się do konserwacji, tudzież inwestycji w stan wałów przeciwpowodziowych, a takowych w obrębie miasta nie ma. Odnosząc się do zagadnień budowy ścieżek rowerowych, tłumaczył, że miasto do tej pory nie miało szczęścia do rzetelnych wykonawców, wyrażał jednocześnie przekonanie, że niebawem z takowymi zostanie podpisana umowa i nowe ścieżki rowerowe w mieście się pojawią.

Reklama

 

Kaloryfery leżą

W trakcie dyskusji pojawił się też ciekawy wątek dotyczący zakupu grzejników przez miasto. – Chodzi mi o kaloryfery, których kilkaset zestawów zakupiono. Miały się podobno przyczynić do ochrony środowiska w sensie lepszego wykorzystania produkowanego ciepła i oszczędności energetycznej – dopytywał radny Mariusz Walter, zastanawiając się nad tym, co się stało z tym sprzętem i czy przypadkiem nie traci on swoich właściwości, a tym samym na wartości.

– Są składowane w PGKiM, są zabezpieczone i nie tracą żadnej wartości – odpowiadał W. Pirożek. – Zostały zakupione w ramach dużego projektu, do którego jednak miasto się niezakwalifikowało – wyjaśniał. Zapowiedział przy tym, że kaloryfery zostaną w najbliższym czasie zagospodarowane. Część powinna zostać wykorzystana w planowanej modernizacji budynku szkoły numer 11. Na sugestię radnej Wandy Czerwiec, że kaloryfery powinny po prostu trafić do mieszkańców, burmistrz odpowiadał w trybie przypuszczającym. Podkreślił, że część zakupionych grzejników może zostać wykorzystana do podniesienia standardu lokali komunalnych, ale w jakiej skali i w jakim zakresie, to ratusz dopiero rozważy.

Reklama

 

Literówki i niejednolite dane

Wątpliwości dotyczących raportu z biegiem dyskusji zaczęło pojawiać się coraz więcej. Radni wykazali nieścisłości dotyczące rozbudowy sieci oświetlenia miejskiego – raport ich nie wykazał, choć – jak zapewniał burmistrz Pirożek – inwestycje tego typu są prowadzone regularnie. Ponadto radnym nie zgadzały się zakresy czasowe. – Mamy tu raport, co do którego w toku dyskusji przekonujemy się, że nie zawiera chyba pełnych danych – wyrażał swoje obiekcje radny Marcin Nazarewicz. Wanda Czerwiec wskazywała też literówki i przeinaczenia w tekście.

–  Najpierw mówimy dane własne, potem dane gusowskie, za chwilęe, że za trzy kwartały, za chwilę, że za cały rok – zżymał się nad jakością opracowania wiceprzewodniczący rady Wiesław Strzępek. – Bądźmy poważni, nie podważajmy autorytetu rady miasta! – grzmiał. W tym względzie radni okazali się zaskakująco zgodni i zarówno przedstawiciele rządzącego klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław, jak  i opozycyjnego PiS wnioskowali o zaprzestanie prac nad raportem w przedstawionej formie. Propozycję tę, przy 6 głosach wstrzymujących, głosami opozycji ostatecznie przyjęto.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama