Msza rezurekcyjna w archikatedrze sprawowana była w pustym kościele i nie poprzedziła jej procesja wokół kościoła. Jednak metropolita przemyski abp Adam Szal wyszedł przed drzwi świątyni i pobłogosławił miasto i archidiecezję Najświętszym Sakramentem. Podobnie zrobili księża w całej diecezji.
W homilii abp Szal mówił, że najważniejszą ludzką tęsknotą jest tęsknota za Bogiem i ona stale towarzyszy ludziom, choć często bywa[paywall] „rugowana i przykrywana blichtrem współczesnych świecidełek”. Ocenił, że tegoroczne okoliczności pomagają w odnawianiu naszej tęsknoty za Panem Bogiem.
– Mamy okazję do tego, aby nabrać coraz większego przekonania, że nieraz za fasadą zewnętrznego rozkwitu i dobrobytu kryją się zarodki przyszłego upadku, że dobrobyt stwarza ludziom wizję złudnego spokoju. Swoistym symptomem naszych czasów jest to, że niestety obniża się poziom życia religijnego. Miejsce prawdziwej, szczerej pobożności połączonej ze sprawiedliwością zabiera nieraz obłuda czy obrzędowość bez wiary. A nieraz pojawiają się praktyki pogańskie. Nieraz zbytek deprawuje ludzkie serca – stwierdził abp Szal.
– Przez wiarę mamy udział w Jego zwycięstwie. Poza Jezusem nie znajdziemy zaspokojenia swojej tęsknoty. Poza Jezusem pozostaje gorzka egzystencja – mówił metropolita przemyski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Strasznie to wygląda.Księża wraz ze swoimi biskupami porzuceni i osamotnieniLudzie już im nie ufająSkoro największe święto Kościoła tak wygląda to co będzie dalej.Jedyna nadzieja w wyborach,których tak łatwo nie porzucimy jak Kościoła i są dobrem o wiele większym też wynikającym z umiłowania
Tęsknota za Bogiem … to stwierdzenie jest niepokojące, bo jak to rozumieć? Że do tej pory ludzie wierzący w Boga, nie mieli z nim kontaktu? A modlitwa? To nie kontakt z Bogiem? Chyba, że ktoś uważa, że bez wizyty w świątyni nie można mieć z Nim kontaktu, tylko jak wyjaśnić fakt, że Bóg jest wszędzie?
DO JUDY zwanego TADEUSZEM , drogi przyjacielu jestem nieco skonfundowany , powiem więcej ,zaskoczony Twoją troską o los Kościoła Katolickiego w tym przypadku na przykładzie Archidiecezji przemyskiej w czasie Wielkiej Nocy.Tym bardziej zaskoczony i zdziwiony że Ty nieustanny krytyk KK , czasem w sposób napastliwy wylewasz obecnie przysłowiowe" krokodyle łzy" nad sytuacją kościoła nie rozumiejąc że kościołem jesteśmy my , wszyscy wierzący należący do wspólnoty w tym również duchowieństwo , księża , hierarchia- biskupi , siostry zakonne , diakoni i wierni świeccy itd. Zapamiętaj raz na zawsze "MY JESTEŚMY KOŚCIOŁEM" i nic tego nie zmieni , bo tam cyt ""Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20)". Pamiętaj że tym kto to wypowiedział jest sam Jezus Chrystus a więc nikt i nic tego nie zmieni , nawet Twoja "dobra' wola. Ale wracając na ziemię, nie wiem czy wiesz że jest tzw. pademia , śmiercionośna zaraza ,że jest rządowy zakaz zgromadzeń do 5 osób w jednym miejscu również w świątyniach wszystkich obrządków więc dlaczego wyrażasz "dziwne zdziwienie " że tyle jest w Katedrze na Rezurekcji tyle ludzi ile dopuszczają obecne przepisy które należy przestrzegać i to nawet w kościołach na ogól jest przestrzegane , dobrze że tak jest. I na koniec , nikt nie jest porzucony , w kościele chrystusowym , ludzie sobie ufają i ufać będą a że tzw. "plewy" czyli zło które w części zasiało ziarno gorczycy, również złych duchownych w kościele już się powoli odsiało i nadal odsiewa jest to dłuższy proces , zaś zostanie nas docelowo może 1/2 wiernych , może mniej ale zostaną ci prawdziwi dobrzy i szlachetni ludzie kościoła , prawdziwi chrześcijanie. Drogi JUDO zwany TADEUSZEM pytasz co będzie dalej , a więc odpowiem , będzie dobrze nie martw się o nas , wierzących , a dlaczego , na czym opieram swoje twierdzenie , na tym że Kościół ma twardą opokę , skałę a jest nią Jezus Chrystus który jasno powiedział "kościół trwał , tra i będzie trwać " i dalej, Ty jesteś Piotr czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. Także nadzieja nie w żadnych wyborach a słowach Chrystusa i nad tymi słowami radzę drogi bracie Tadeuszu się zastanowić , zaś później pisać to co napisałeś , do czego masz pełne prawo.
mądry z Ciebie człowiek a Tadeusz to chyba cierpiący człowiek...
Piszę o duchownych a nie o Kosciele.Masz rację.Kościół przetrwa nie tylko takie kataklizmy jak obecnie.Trzeba Go tylko posprzątać ze wszystkiego co jest złe a zadomowiło sie w Kościele na trwałe o czym prawie codziennie mówia media.A w naszej kurii i to od dawna też nie jest ciekawie.
DO Tadeusza, mój drogi, nie mam zamiaru ani Ciebie ani podobnie jak Ty myślących przekonywać że każde uderzenie w katolickie duchowieństwo jest próbą zniszczenia instytucji jaką jest widzialny Kościół Powszechny i to się od wieków realizuje. Piszesz posprzątać kościoł, ale jak chcesz to zrobić? Czekamy na propozycje zmian. Przecież byli tacy w historii np M. Luter, Hus, Kalwin, Henryk VIII i wielu, wielu innych pomniejszych reformatorów a jak wyglądają te kościoły zreformowane widać obecnie na cały świecie, często jak husycki niemal nie istnieją lub istnieją jedynie z nazwy. Jedno jest pewne, jak się chce w kogoś czy w coś uderzyć to właśnie zawsze uderza się w przedstawicieli danej instytucji w przypadku zaś KK w księży i osoby konsekrowane czyli tych którzy czasem lepiej czasem gorzej, czasem co rzadkie fatalnie kościół reprezentują bo przeciwnicy, często nienawidzący kościół katolicki naturalni wrogowie wiedzą doskonale że PANA BOGA nie zniszczą więc z całą mocą nienawiści uderzają właśnie w przedstawicieli KK tj. Papieża, duchownych różnych szczebli i funkcji, osoby konsekrowane i nas zwykłych, prostych wiernych którzy nie wpisują się w modę nieustannego atakowania szeroko pojętego kościoła katolickiego głównie w internecie jako anonimowe współczesne źródło komunikowania się społeczeństwa głównie młodych. Jest stara koscielna zasada "uderz w pasterza a owce się rozproszą" i widzę w tym wiele prawdy, choć jako wieloletni wierny widzę również wiele słabości, czasem błędów, czasem niestety grzechów współczesnych pasterzy, co nie znaczy że mają być przedmiotem nieustannych, w większości wulgarnych szatańskich i niesprawiedliwych ataków i oskarżeń ze strony głównie młodych często smarkatych tzw internautów. No cóż tak było jest i będzie, można powiedzieć "o tempora o more", kościół poszechny od początku od samego powstania i założenia mimo popełnianych przez ludzi kościoła błędów był i będzie zawsze atakowany, opluwany, oskarżany o wszystko zło na całym świecie bo Chrystus założyciel jasno powiedział do apostołów cyt. "mnie prześladowali i was prześladować będą"i to się spełnia na całym etapie historii kościoła również obecnie może w Polsce nie fizycznie ale niesprawiedliwymi często atakami, oskarżeniami, kalumniami np w internecie już tak. Ciekawy jednak jestem co" nieciekawego"dzieje się w przemyskiej Kurii. Pozdrawiam świątecznie swojego adwersarza Tadeusza
POsprzątać to trzeba by było na totalnej oPOzycji i na tych wszystkich zboczeniach lewackich a POdejrzewam że oglądasz i czytasz te wszystkie gazety i media POdbrukowe i antyPOlskie typu tvn gż i tym POdobne a od kościoła to wara i idź się jak najszybciej leczyć do psychiatryka !!!
Polecam do rozważania fragment księgi Apokalipsy rozdział 18 - https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1106. Co Pan na to Obserwatorze? Kim jest ta "stolica", z którą uprawiali nierząd królowie ziemi? Która była tak pewna, że nie zazna żałoby i której grzechy narosły aż do nieba? I dlaczego należy z niej uciekać, bo ulegnie zagładzie?
Co na to, to co napisane powyżej. Tylko czytać należy ze zrozumieniem. Tyle i aż tyle
Nie odpowiedziałeś Obserwatorze na moje pytania, a poprzednie komentarze też nie zawierają odpowiedzi.
Strasznie to wygląda.Księża wraz ze swoimi biskupami porzuceni i osamotnieniLudzie już im nie ufająSkoro największe święto Kościoła tak wygląda to co będzie dalej.Jedyna nadzieja w wyborach,których tak łatwo nie porzucimy jak Kościoła i są dobrem o wiele większym też wynikającym z umiłowania
Tęsknota za Bogiem … to stwierdzenie jest niepokojące, bo jak to rozumieć? Że do tej pory ludzie wierzący w Boga, nie mieli z nim kontaktu? A modlitwa? To nie kontakt z Bogiem? Chyba, że ktoś uważa, że bez wizyty w świątyni nie można mieć z Nim kontaktu, tylko jak wyjaśnić fakt, że Bóg jest wszędzie?
DO JUDY zwanego TADEUSZEM , drogi przyjacielu jestem nieco skonfundowany , powiem więcej ,zaskoczony Twoją troską o los Kościoła Katolickiego w tym przypadku na przykładzie Archidiecezji przemyskiej w czasie Wielkiej Nocy.Tym bardziej zaskoczony i zdziwiony że Ty nieustanny krytyk KK , czasem w sposób napastliwy wylewasz obecnie przysłowiowe" krokodyle łzy" nad sytuacją kościoła nie rozumiejąc że kościołem jesteśmy my , wszyscy wierzący należący do wspólnoty w tym również duchowieństwo , księża , hierarchia- biskupi , siostry zakonne , diakoni i wierni świeccy itd. Zapamiętaj raz na zawsze "MY JESTEŚMY KOŚCIOŁEM" i nic tego nie zmieni , bo tam cyt ""Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20)". Pamiętaj że tym kto to wypowiedział jest sam Jezus Chrystus a więc nikt i nic tego nie zmieni , nawet Twoja "dobra' wola. Ale wracając na ziemię, nie wiem czy wiesz że jest tzw. pademia , śmiercionośna zaraza ,że jest rządowy zakaz zgromadzeń do 5 osób w jednym miejscu również w świątyniach wszystkich obrządków więc dlaczego wyrażasz "dziwne zdziwienie " że tyle jest w Katedrze na Rezurekcji tyle ludzi ile dopuszczają obecne przepisy które należy przestrzegać i to nawet w kościołach na ogól jest przestrzegane , dobrze że tak jest. I na koniec , nikt nie jest porzucony , w kościele chrystusowym , ludzie sobie ufają i ufać będą a że tzw. "plewy" czyli zło które w części zasiało ziarno gorczycy, również złych duchownych w kościele już się powoli odsiało i nadal odsiewa jest to dłuższy proces , zaś zostanie nas docelowo może 1/2 wiernych , może mniej ale zostaną ci prawdziwi dobrzy i szlachetni ludzie kościoła , prawdziwi chrześcijanie. Drogi JUDO zwany TADEUSZEM pytasz co będzie dalej , a więc odpowiem , będzie dobrze nie martw się o nas , wierzących , a dlaczego , na czym opieram swoje twierdzenie , na tym że Kościół ma twardą opokę , skałę a jest nią Jezus Chrystus który jasno powiedział "kościół trwał , tra i będzie trwać " i dalej, Ty jesteś Piotr czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. Także nadzieja nie w żadnych wyborach a słowach Chrystusa i nad tymi słowami radzę drogi bracie Tadeuszu się zastanowić , zaś później pisać to co napisałeś , do czego masz pełne prawo.