Reklama

Rocznica powstania warszawskiego. Odbębnione i do przodu… [ZDJĘCIA]

08/08/2018 13:30

Upamiętnienie rocznicy wybuchu powstania warszawskiego przebiegło wedle utartego od lat schematu – przemówienia oficjeli, znikome zainteresowanie mieszkańców. Tłumów nie uświadczono. Co więcej, można zadać pytanie: ilu było na placu Orląt Przemyskich gapiów, ilu zaś świadomych uczestników wydarzenia?

W ramach obchodów 74. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego o godzinie 15.00 na Rynku harcerze Hufca Ziemi Przemyskiej zaprezentowali mieszkańcom miasta pieśni patriotyczne, fragmenty wierszy, m.in. Śpiewu murów Tadeusza Gajcego (nawiasem mówiąc, zapowiedzianego przez harcerkę jako Tadeusz Grajca!). O 17.00 symbolicznie zawyły syreny, następnie pod pomnikiem Orląt Przemyskich rozpoczęła się część główna uroczystości.

Wzięli w niej udział: poseł na Sejm RP Wojciech Bakun, wicewojewoda podkarpacki Lucyna Podhalicz, zastępcy prezydenta miasta Przemyśla – Grzegorz Hayder oraz Janusz Hamryszczak, przewodniczący rady miejskiej Bogusław Zaleszczyk, wiceprzewodniczący Adam Łoziński, radni Robert Bal i Janusz Zapotocki, wójt gminy Przemyśl podharcmistrz Andrzej Huk i inni.

– Dziś pochylam głowę przed tymi, którzy doznali nieopisanych cierpień. Dziś schylam głowę przed tymi, którzy wykazali się nieopisanym bohaterstwem, którzy nie kalkulowali, którzy wiedzieli, że to, co robią, robią dobrze. I dzisiaj życzę wam, Druhny i Druhowie, żebyście nigdy nie musieli powtarzać ich czynów. Żeby nigdy nasza wolność, nasza Ojczyzna nie wymagała od nas takich ofiar – zwrócił się do zebranych Grzegorz Hayder.

Z kolei Andrzej Huk rozpoczął swoje wystąpienie od zaśpiewania fragmentu pieśni Jubileusz, w której jest odniesienie do największego bohaterstwa, ale i największej traumy w dziejach harcerstwa polskiego, czyli powstania warszawskiego. Sformułowanie „druhny i druhowie” padało tego dnia wielokrotnie. Nic dziwnego, jak co roku, harcerze byli główną siłą napędową uroczystości. Dodajmy, iż rocznicowe obchody stały się okazją do wręczenia odznaczeń i dyplomów seniorom przemyskiego hufca.

[Komentarz autorki]

Reklama

Gdzie byli, co robili?

Trzeba głośno i otwarcie powiedzieć – tu, lokalnie powstanie warszawskie generalnie niezbyt nas obchodzi. Z pewnymi wyjątkami, tak oczywistymi, jak przedstawiciele ratusza, radni, harcerze, kombatanci. Zauważmy – z urzędu mniej lub bardziej zobowiązanymi do uczestniczenia we wszelkich obchodach i temu podobnych. Mieszkańców z kolei zebrało się na placu jak na lekarstwo.

Nie pomógł nawet fakt, że w tym roku obchodzimy jubileusz 100-lecia odzyskania Niepodległości (pisanej przez duże „N”). A przecież powstańcy warszawscy dołożyli swoją, bynajmniej nie skromną cegiełkę do tego, aby naród polski, który tyle co w 1918 r. podniósł się z kolan, ponownie nie popadł w niewolę. Walczyli o Polskę, nie o Warszawę. Kwiat tamtejszej młodzieży poszedł na barykady, ginął. Ilu ich równolatków dziś o tym pamięta? Gdzie byli, co robili 1 sierpnia o godzinie 17.00 młodzi mieszkańcy Przemyśla (nie harcerze)? Co okazało się ważniejsze od upamiętnienia tak doniosłej rocznicy? Plaża Ostrów, internet…


AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Paweł - niezalogowany 2018-08-08 15:48:53

    W PRACY BYLI!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotr - niezalogowany 2018-08-08 17:16:36

    Niestety polaków w Przemyślu nie wiele zostało. Albo w pracy jak pisze kolega wyżej, albo niestety nie ma w nich ani grama patrioty. Stałem w korku na moście Siwca. Punkt 17 część "kierowców" zaczęła zawracać. ŻENADA.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2018-08-08 17:49:25

    Wpadliście w szał upamiętniania.Nie ma tygodnia by coś nie upamiętniać zatracając wartości rzeczywiście ważnych wydarzeń ważne nie tylko dla mieszkańca ale także PolakaNie ważne co ważne by upamiętniać,wiązanka wieniec i dokładnie taki sam skład uczestników z niewielkimi modyfikacjami.Dlatego każda uroczystość tego typu staje si e chlebem powszednim na którą mieszkańcy wcale ale to wcale nie reagują.Na dodatek celebrujemy tylko klęski i porażki.Prawie nigdy zwycięstwa ku chwale naszej Ojczyzny.Taką celebrację  dołowania na każdym kroku nie każdego zachwyca.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama