Od 16 grudnia można szczepić przeciwko COVID-19 młodsze dzieci, z grupy wiekowej 5 – 11 lat. Dane płynące z placówek w regionie, w których tego rodzaju szczepienia są wykonywane, a warto dodać, że na takie świadczenie zdecydowało się mniej punktów niż w przypadku szczepień adresowanych do osób dorosłych oraz dzieci i młodzieży w wieku powyżej 12 lat, pokazują raczej umiarkowane zainteresowanie rodziców tą kwestią.
– Do tej pory w naszym punkcie przeciw COVID-19 zaszczepiło się ponad 140 dzieci w wieku 5 – 11 lat. Dzieci są przyjmowane w gabinecie zabiegowym Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej w piątki. Ten dzień również rodzice wskazują nam jako najbardziej odpowiedni do szczepienia swoich pociech. Czas oczekiwania nie jest długi, na ogół jest to najbliższy lub kolejny piątek – informuje Paweł Bugira, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu.
Na terenie byłego województwa przemyskiego szczepienia dzieci w wieku 5 – 11 lat realizuje też między innymi rzeszowski Medyk.
Jak mówi Joanna Dobrzańska, koordynator ds. szczepień w Centrum Medycznym Medyk, placówka stara się wykonywać je na bieżąco:
– Jeśli ktoś zdecyduje się na szczepienie w danym tygodniu, to ma możliwość zaszczepienia dziecka. Szczepienia dzieci nie odbywają się codziennie, jak ma to miejsce w przypadku dorosłych, a w wybrane dni.
Na koniec ubiegłego roku ogólna liczba dzieci w wieku 5 – 11 lat zaszczepionych we wszystkich punktach szczepień CM Medyk wynosiła ponad 2 tys., a w tym momencie przekroczyła ponad 3 tys. – W porównaniu z liczbą dzieci w tej grupie wiekowej na danym terenie to bardzo mało, co pokazuje, że rodzice podchodzą do tej kwestii raczej ostrożnie – słyszymy.
– W tym tygodniu (dane z 17 stycznia – przyp. aut.) mamy zapisanych do szczepienia w punkcie w Przemyślu 90 dzieci, a dodatkowo wolnych jest kolejnych 90 terminów. Średnio szczepimy tygodniowo w przemyskim punkcie szczepień około 100 dzieci. Owszem, początkowo, tuż po uruchomieniu programu szczepień w najmłodszej grupie wiekowej, a więc w pierwszym tygodniu szczepień, wykonaliśmy ich w Przemyślu 150, ale to pokazuje, że rodzice zdecydowani na szczepienie dziecka robili to już w pierwszych dniach – informuje.
W przypadku innych punktów na terenie byłego województwa przemyskiego liczby te są już dużo skromniejsze. W punkcie Medyk w Cieszanowie (pow. lubaczowski) tygodniowa liczba szczepień wykonanych w grupie 5 – 11 lat oscyluje w przedziale 10 – 20.
– W Przeworsku obecnie nie szczepimy, natomiast w punkcie w Mokrej (pow. jarosławski) raz jest to 30 zaszczepionych dzieci, a raz 6. To niewielkie liczby. Z kolei w Jarosławiu w tym tygodniu mamy do szczepienia 17 dzieci, wcześniej było to nie więcej niż 20 dzieci – wylicza J. Dobrzańska.
O bardzo umiarkowanym zainteresowaniu szczepieniami dzieci z grupy 5 – 11 lat mówi Teresa Dyrkacz, koordynująca szczepienia w SP ZOZ w Przeworsku.
– Rodziców zdecydowanych na zaszczepienie dzieci jest bardzo mało. W piątek, 14 stycznia, zaszczepiliśmy tylko 17 dzieci. W tej chwili mamy otwartych 20 slotów na 11 lutego i liczymy, że znajdą się chętni. Najmniejsza porcja szczepionki, jaką możemy otrzymać jako punkt, liczy 2 ampułki, a w jednej jest 10 dawek. Musimy więc znaleźć wystarczającą liczbę chętnych, żeby nie marnować szczepionki. 14 stycznia również mieliśmy otwartych 20 slotów, ale 3 osoby z 20 zapisanych się nie zgłosiły – wyjaśnia.
– Być może w kwestii szczepień ruszy się coś przed feriami – dodaje.
Nie wszystkie punkty szczepiące dorosłych i dzieci od 12 roku życia zdecydowały się na realizację szczepień w grupie wiekowej 5 – 11 lat. Dawki przeznaczone dla tej grupy są bowiem mniejsze i inaczej pakowane.
W przypadku niewystarczającej liczby chętnych nie ma więc ich zwyczajnie jak zużyć. Placówki mające więcej punktów szczepień, jak Medyk, są w stanie przerzucić szczepionki z jednego punktu do innego, natomiast te małe – z jednym punktem – mogą rozpocząć szczepienia dopiero w momencie zebrania większej grupy dzieci, co trochę trwa, dlaczego tam czas oczekiwania na termin jest dłuższy.
Z tego powodu, jak i z powodu konieczności zapewnienia w najmłodszej grupie szczepionych obecności lekarza, który kwalifikuje do szczepienia (a który w całym procesie szczepienia jest dość drogi), niektóre punkty szczepiące dorosłych w ogóle nie zdecydowały się na realizację szczepień w grupie 5 – 11 lat.
Co więcej mniejsze pakiety szczepionek dla grupy 5 – 11 lat (2 ampułki po 10 dawek każda) Agencja Rezerw Materiałowych uruchomiła dopiero od 1 stycznia. Wcześniej były to pakiety po 100 dawek, co dla małych punktów – jak ten przy SP ZOZ w Lubaczowie – oznaczałoby konieczność zmarnowania kilkudziesięciu z nich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze