Reklama

Rodzice: – Umarła przed narodzeniem, bo lekarz nie chciał jej ratować

03/11/2014 11:38

Młode małżeństwo z okolic Jarosławia razem z córką, która dopiero co skończyła dwa lata, z niecierpliwością czekało na narodziny kolejnej dziewczynki. Nowy członek rodziny miał się pojawić lada chwila. Ciąża przebiegała dobrze. Na początku października świat im się zawalił. Dziewczynka zmarła przed narodzeniem. Rodzice uważają, że winę za to ponosi lekarz, u którego szukali pomocy.

– Pożegnaliśmy się z naszą córeczką. Pulchna, gotowa do życia dziewczynka umarła, bo ktoś zaniedbał swoje obowiązki, złamał lekarską przysięgę. Tak niewiele trzeba było zrobić, by ją uratować. Dyżurujący w szpitalu lekarz po krótkim badaniu odesłał nas do domu, a wystarczyło dokładniej sprawdzić i pospieszyć z ratunkiem – rodzicom zmarłej przed urodzeniem dziewczynki ciężko zebrać myśli po tragedii, jaka ich spotkała.

Dziecko umierało

W sobotę, 4 października, matka zauważyła, że dziecko słabiej się porusza. Natychmiast skontaktowała się z lekarzem prowadzącym ciążę. Ten zalecił, by jak najszybciej przyjechała do szpitala w Jarosławiu. – Musieliśmy czekać, bo lekarz dyżurujący na oddziale położniczym był zajęty. W końcu przyjął żonę. Po krótkim badaniu stwierdził, że wszystko jest w porządku. Odesłał nas do domu – opowiada ojciec. – Badanie USG trwa zwykle 5 – 10 minut. Nam poświęcił pół minuty. Stwierdził, że dziecko śpi i nie ma powodów do niepokoju. Innych badań już nie sprawdzał – dodaje matka. Uspokojeni wróciliśmy do domu.

Reklama

 

 We wtorek kobieta przyjechała na badania do lekarza zajmującego się nią od początku ciąży. – Mówił, że to już ostatnia wizyta przed porodem. Przed badaniem rozmawialiśmy. Lekarz był zadowolony z przebiegu ciąży, ja mówiłam, że już nie możemy się doczekać córeczki. Zaczął badanie. Nagle zbladł. Nie wiedziałam, co się dzieje. Widać było, że jest w szoku. Potem się dowiedziałam … – wspomina. Dzień później przeszła cesarskie cięcie. Usunięto martwe dziecko. Okazało się, że sama jest w złym stanie. Doznała zakażenia. Na szczęście udało się je wyleczyć.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości