Rok 2022 został ogłoszony w Jarosławiu Rokiem Ochrony Środowiska i Adaptacji do Zmian Klimatu. Według założeń nie ma to być pusty slogan, bo w ramach roku zaplanowanych zostało szereg działań zmieniających miasto na bardziej ekologiczne. Nie wszystkim taka koncepcja przypadła jednak do gustu.
Pomysł, by rok 2022 poświecić na podnoszenie świadomości ekologicznej mieszkańców Jarosławia i wdrażanie rozwiązań przyjaznych środowisku w przestrzeni miejskiej, wyszedł od radnych klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław.
Według ich koncepcji w mieście w ciągu roku podejmowane będą inicjatywy edukacyjne, organizowane panele dyskusyjne poświęcone ochronie środowiska i adaptacji do zmian klimatycznych, konkursy międzyszkolne, wystawy czy promocja idei ogrodów społecznych, ale także propagowane[paywall] wykorzystywanie roweru jako codziennego środka transportu.
Harmonogram akcji przewiduje również zastosowanie wielu konkretnych rozwiązań, takich jak: powstawanie zielonych ścian i przystanków, ogrodów deszczowych, ustawianie automatów do recyklingu, akcje wymiany sprzętów i ubrań czy inwestycje w transport niskoemisyjny.
– Co roku pewne działania związane z ochroną środowiska są planowane, natomiast naszym celem jest usystematyzowanie tych działań i ich koncentracja. Pragniemy, aby miasto było motorem pewnych działań i promowało dobre praktyki – tak Dorota Batiuk-Jankiewicz uzasadniała wniosek swojego klubu o ustanowienie 2022 Rokiem Ochrony Środowiska i Adaptacji do Zmian Klimatu.
Przy okazji procedowania uchwały i harmonogramu roku ochrony środowiska w Jarosławiu pojawiło się wiele głosów sceptycznych, a wręcz krytycznych.
Radny Piotr Kozak wskazywał na przykład, że tego typu uchwały powinny mieć konkretny wymiar i raczej odnosić się do postaci historycznych czy okrągłych rocznic.
Inny punkt widzenia wprowadził radny Mariusz Walter. – Powinniśmy chronić środowisko cały czas, a nie tylko w jednym roku– mówił, zapytując przy tym, dlaczego radni WZJ nie zgłaszali roku ochrony środowiska w okresie, gdy z Rynku znikała zieleń wypierana przez „betonozę”.
– Jeśli mamy powstrzymać degradację środowiska, pasowałby samochody pozostawić w domu, nie opalać domów i siedzieć w zimnych pomieszczeniach i najlepiej jeszcze nic nie jeść – skonkludował swój stosunek do ratowania planety radny.
Z kolei Marcin Nazarewicz wrócił do tematu śmieci, dopytując, czy w ramach obchodów tak zaplanowanego roku nie warto byłoby powrócić do tematu wysokości ulgi za tworzenie kompostowników.
Referująca uchwałę z ramienia WZJ Dorota Batiuk-Jankiewicz odpowiadała na te zarzuty z charakterystyczną dla siebie elokwencją i wyważeniem.
– Musimy pomyśleć o naszym pokoleniu, o przyszłych pokoleniach – zwracała się do radnego Kozaka, podkreślając szacunek dla jego poglądów.
– Ochrona środowiska nie powinna być działaniem jednorazowym i nie taki jest nasz cel – tłumaczyła radnemu Walterowi, podkreślając, że jej klubowi chodzi o pewną kumulację zdarzeń i przez to podniesienie rangi tematu, zachęcenie do refleksji.
Do propozycji M. Nazarewicza radna się nie odniosła, choć nieco wcześniej wyjaśniała, że załączany do uchwały harmonogram ma charakter otwarty i jest zaproszeniem do dyskusji nad ekologią w Jarosławiu wszystkich, którzy chcą w niej wziąć udział.
Ostatecznie rada uchwałę o ustalenie roku 2022 Rokiem Ochrony Środowiska i Adaptacji do Zmian Klimatu przyjęła.
Inicjatywie wypada przyklasnąć, bo Jarosław od lat lideruje w rankingach najbardziej zanieczyszczonych miast w kraju. Owo „przyklaśnięcie” obwarować trzeba jednak warunkiem: twórcy koncepcji budowania postaw proekologicznych w Jarosławiu nie mogą pozwolić, by rok ochrony środowiska był tylko propagandową wydmuszką.
Jarosław po prostu zasługuje na konkrety w sprawie ekologii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze