Reklama

Rok z koronawirusem [ZDJĘCIA]

25/03/2021 19:47

90 tys. zakażeń i prawie 3 tysiące zgonów – tak się przedstawia bilans koronawirusa na Podkarpaciu od początku ogłoszenia pandemii. Właśnie minął rok od wprowadzenia pierwszych obostrzeń.

Pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce odnotowano 4 marca, ale skutki tego faktu odczuliśmy tydzień później. 11 marca w Polsce było już 31 zarażonych, w tym pierwsza osoba na Podkarpaciu – mieszkanka powiatu leżajskiego. Tego dnia rząd ogłosił pierwsze restrykcje. 12 marca zawieszona została działalność instytucji kulturalnych: muzeów, bibliotek, teatrów, kin, filharmonii i uczelni artystycznych. Odwołano też lekcje w szkołach.

Mieszkańcy lawinowo ruszyli do sklepów, wykupując suchy prowiant, przede wszystkim: konserwy, mąkę, makaron, ryż, drożdże, masło, a także papier toaletowy.

Reklama

Pierwotnie ograniczenia miały obowiązywać przez dwa tygodnie, jednak zamiast luzować, rząd nakładał jeszcze mocniejsze obostrzenia. W pewnym momencie ludzie mogli opuszczać swoje mieszkania tylko w sytuacjach koniecznych: kiedy szli do pracy, po zakupy, do lekarza lub apteki. Dziś mamy do czynienia z trzecim już lockdownem.

Pierwsze zakażenia i zgony w naszym subregionie

Pierwszą osobą z zakażeniem SARS-CoV-2 w subregionie przemyskim była młoda kobieta z powiatu lubaczowskiego. Chorobę potwierdzono 19 marca. Do powiatu przemyskiego koronawirus zawitał kilka dni później – zakażoną była mieszkanka gminy Dubiecko w sile wieku, której stan określono jako[paywall] dobry. 30 marca napłynęła smutna wiadomość. 32-letnia mieszkanka pow. lubaczowskiego zmarła w szpitalu w Łańcucie. Była to pierwsza śmiertelna ofiara Covid-19 z subregionu przemyskiego. Natomiast 5 kwietnia zmarła 86-letnia mieszkanka Przemyśla.

Reklama

 
Kościół

Takiej Wielkanocy, jak w 2020 r., nie było nawet w czasie wojny. Wierni nie mogli się zgromadzić w kościołach ani w czasie Triduum Paschalnego, ani w Wielkanoc. Nie było też tradycyjnego święcenia pokarmów, a księża zachęcali, by „święconkę” pobłogosławić samemu w domu. Kapłani odprawiali msze w pustych kościołach, za to transmisje telewizyjne i internetowe cieszyły się dużą oglądalnością.

Biskupi już na początku pandemii ogłosili dyspensę od uczestnictwa w niedzielnych mszach. Metropolita przemyski abp Adam Szal odwołał wszystkie wydarzenia kościelne, w tym wizytacje, pielgrzymki, rekolekcje szkolne i parafialne, spotkania grup parafialnych.

Reklama

 

Gospodarka

Skutki gospodarcze pandemii będziemy odczuwać jeszcze długo po jej zakończeniu. Początkowo wszystkie placówki handlowe były otwarte, ale z czasem czynne pozostały tylko sklepy spożywcze i apteki. Restauracje mogły sprzedawać dania tylko na wynos lub z dowozem. W maju zaczęto stopniowo odmrażać gospodarkę i zwalniać z kolejnych ograniczeń.

Lato upłynęło w stosunkowo normalnych warunkach, ale w październiku koronawirus uderzył ze zdwojoną siłą. Rząd ponownie wprowadził mocne ograniczenia w praktycznie wszystkich sferach życia, a słowo „lockdown” (z ang. blokada, zakaz wyjścia) na stałe wpisało się do naszego słownika.

Reklama

Właścicielka lokalu gastronomicznego w centrum Przemyśla:

– Pierwszy lockdown trwał 57 dni. 18 maja mogliśmy otwierać z zachowaniem reżimu sanitarnego. Nie ma problemu, wszyscy się dostosowaliśmy, choć ceny za produkty do odkażania, maseczki i rękawiczki szalały. Szczęśliwi wróciliśmy do pracy i nikt w najczarniejszych snach nie podejrzewał, że to dopiero początek tego, co nastąpi. W październiku zaczął się drugi lockdown i trwa do dzisiaj. Ponad 200 dni lokale są zamknięte. Pracować musimy, bo trzeba utrzymać interes dla siebie i pracowników na przyszłość, ale ciężko przetrwać. Trochę pomaga miasto przez częściowe zwolnienia z opłat, minimalnie pomaga rząd – opowiada, ale prosi, żeby nie podawać jej nazwiska i nazwy lokalu.

– Nikt nie neguje konieczności reżimu sanitarnego, ale chcemy wrócić do normalnej pracy. Liczymy, że będzie taka możliwość na wiosnę, gdy będzie można wystawić stoliki na zewnątrz – mówi. Dodaje, że niektórzy restauratorzy zakupili nawet specjalne urządzenia do oczyszczania powietrza.

Reklama

– Ogłoszony w 2020 roku stan epidemii w istotny sposób wpływa na sytuację ekonomiczną firm we wszystkich sferach handlu. Jeden przedsiębiorca – właściciel sklepu z branży przemysłowej – podsumował, że jego dochody w całym roku 2020 były o 40 procent niższe od roku poprzedniego. Zwracał się do urzędu pracy o pomoc w ramach tarczy antykryzysowej i do prezydenta o obniżenie czynszu. Obie prośby rozpatrzone zostały negatywnie. Programy rządowe pomagają, ale nie wszystkim, tylko wybranym branżom – mówi Ryszard Miłoszewski, prezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej.

– Klientów jest dużo mniej, szczególnie osób starszych. Na dodatek opłaty za handel na Zielonym Rynku zostały podniesione o 10 procent. Jeśli tak będzie dalej, niektóre lokale będą zamykane – twierdzi.

Reklama

Gminy wyszły przynajmniej częściowo naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, obniżając opłaty za wynajmowane lokale, sprzedaż alkoholu, czy zajęcie pasa drogowego pod ogródki gastronomiczne.

Samorządy też tracą. Dla przykładu Przemyśl w 2020 r. stracił 3 mln 826 tys. 850 zł. Najwięcej z tytułu udziału w podatku PIT – 1 mln 844 tys. 823 zł. Jak poinformowała Agata Czereba, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Przemyślu, z tytułu rozłożenia na raty i odroczenia terminu płatności ubytek miejskich dochodów wyniósł 1 mln 466 tys. 248 zł; z tytułu umorzenia i niedochodzenia należności – 334 tys. 364 zł; z tytułu obniżenia stawek opłat i podatków – 179 tys. 658 zł; z tytułu zwolnień (na podstawie ustawy o szczególnych rozwiązaniach, związanych z zapobieganiem i przeciwdziałaniem COVID-19) – 1757 zł.

Reklama

 

Dobro

Pandemia obudziła w ludziach ogromne pokłady dobra. Zwłaszcza w początkowym etapie organizowano mnóstwo zbiórek na środki ochrony dla medyków, ludzie spontanicznie i w zorganizowanych grupach szyli maseczki, wielu podjęło się opieki nad osobami starszymi i dostarczania im zakupów. W niespełna dobę mieszkańcy Przemyśla zebrali 105 tys. zł na nowy respirator dla szpitala.

– Mieliście jedno z najlepszych temp w całej Polsce. Ludzie okazali się bardzo otwarci, życzliwi – przyznaje ks. Rafał Jarosiewicz, inicjator zbiórek na respiratory dla szpitali w naszym kraju.

Reklama

Medycyna

Teleporada to kolejne określenie, które zyskało popularność w dobie pandemii. Przez rok wiele gabinetów lekarskich było zamkniętych, bezpośrednie wizyty pacjentów zastąpił kontakt z lekarzami za pośrednictwem telefonu. To się zmieniło 16 marca. Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia lekarz tylko w określonych przypadkach może narzucić teleporadę.

Pandemia sprawiła też, że dwukrotnie (na wiosnę i jesienią ub.r.) szpitale odwoływały zabiegi planowe. Aby zapewnić miejsca dla pacjentów covidowych, ministerstwo zasugerowało takie rozwiązanie również na początku marca. Wiele szpitali jednak nie spieszy się z taką decyzją.

Reklama

27 grudnia rozpoczęły się w Polsce szczepienia przeciwko COVID-19. Na pierwszy rzut poszli pracownicy służby zdrowia, potem seniorzy. Niestety dostawy szczepionek są za małe i cała akcja mocno kuleje. To sprawia, że równo rok od ogłoszenia pandemii mierzymy się z jej trzecią falą, a liczba zakażeń jest największa w historii. Prawdopodobnie przyczyniają się do tego nowe mutacje wirusa (brytyjska i południowoafrykańska), które są bardziej zaraźliwe i groźne dla osób w średnim wieku.

Niestety, po roku trudno mówić o końcu pandemii albo przewidywać, kiedy on nastąpi. Może wraz z zakończeniem trwającej trzeciej fali? To pytanie na razie musimy pozostawić bez odpowiedzi.  


PB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stachu - niezalogowany 2021-03-25 20:24:52

    Rok temu był strach teraz to wszyscy mają na to wy.......co będzie to będzie 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zenek - niezalogowany 2021-03-25 21:21:18

    Bo w warunkach stresu tak już jest, albo  świrujesz  albo obojętniejesz, ponoć nawet w obozie oświęcimskim ludzie też  po dłuższym okresie obojętnieli.Co ma być to będzie , szalom.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2021-03-25 21:53:03

    I właśnie o to chodzi.Pełny Orwell

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama