Pod koniec ubiegłego tygodnia na Podkarpaciu gościł książę Jan Lubomirski- Lanckoroński, prezes fundacji książąt Lubomirskich. Odwiedził m.in. niegdysiejsze majątki przodków i miejsca szczególnie związane z historią jego rodu. Jednakże głównym celem wizyty było nawiązanie współpracy w zakresie pomocy stypendialnej dla utalentowanej, ubogiej młodzieży z Podkarpacia.
Fundacja chce utworzyć fundusz stypendialny dla zdolnej młodzieży z Podkarpacia, dla której trudna sytuacja materialna jest przeszkodą w dalszym rozwoju. Docelowo programem stypendialnym objętych ma być kilkadziesiąt młodych osób z terenu Podkarpacia. Kandydaci mają zostać wyłonieni przez lokalne struktury samorządowe i edukacyjne, natomiast ostateczna decyzja w zakresie przyznania pomocy ma zależeć od władz fundacji. Jan Lubomirski-Lanckoroński zaznaczył, że jest otwarty na wszelkie propozycje lokalnych działaczy i społeczników, będące podpowiedzią, jak pomagać i wpływać na rozwój regionu oraz jego przyszłość. – Te tereny są mi szczególnie bliskie, gdyż wiążą się bezpośrednio z historią mojej rodziny. Przeworsk, Jarosław, Rzeszów, Przemyśl – to miejsca, gdzie od wieków żyli i działali moi przodkowie. Dlatego, jako fundacja książąt Lubomirskich, w sposób szczególny interesujemy się tym regionem. W ramach naszej działalności dbamy też o zabytki związane z naszą rodziną. W tej chwili staramy się, by zamek w Rzeszowie został przeznaczony na cele kulturalne, być może mogłoby tam powstać muzeum. Chciałbym, ażeby budynek ten był dostępny dla zwiedzających i by kojarzył się z pozytywnymi aspektami naszej historii, a nie z okresem stalinowskim, kiedy było tam więzienie – wyjaśnił Jan Lubomirski-Lanckoroński.
Na konferencji prasowej w przeworskim ratuszu zapytano o to, czy rodzina Lubomirskich nie zamierza się starać o zwrot nieruchomości będących kiedyś jej własnością, jak na przykład Zespół Pałacowo-Parkowy w Przeworsku. – Proszę się nie obawiać, dbamy o historię rodu i o zabytki z nim związane, ale naszym celem nie jest odzyskiwanie ich na własność. Chcemy, żeby były dobrze zachowane i by służyły ludziom. Ja mam już jeden zamek i tyle mi wystarczy – zażartował w odpowiedzi książę.
Jak potomek znakomitego rodu Lubomirskich postrzega rolę arystokracji we współczesnej Polsce? – Odpowiedzią może być to wszystko, co robimy i o czym rozmawiamy. Sądzę, że działalność społeczna jest naszym obowiązkiem i przywilejem zarazem. Bardzo się cieszę, że mogę pomagać innym, a ponieważ mogę sobie na to pozwolić, czynię to z przyjemnością. Zresztą działalność społeczna jest głęboko wpisana w historię naszego rodu i te chlubne tradycje pragnę podtrzymywać – wyjaśnił Jan Lubomirski-Lanckoroński.
Warto dodać, że prezes fundacji książąt Lubomirskich zamierza w najbliższej przyszłości odwiedzić także Pałac Lubomirskich w Przemyślu, w którym mieści się siedziba Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej. Nie ma jeszcze jednak ustalonego konkretnego terminu wizyty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panie Burmistrzu, jak się z kimś wita podając rękę to wypadało by wstać a nie siedzieć .Co do historii rodu Lubomirskich polecam książkę "Elżbieta z kwitnącej Sieniawszczyzny " opowiadająca o wielu romansach Elżbiety Lubomirskiej , zdobytych dworkach za sex itp. Jako kochanka Ludwika XIV, oraz syna Jana III Sobieskiego , była osobą bardzo wpływową.Historia , jak i czasy współczesne pokazują , że nie koniecznie szablą trzeba wojować ,aby coś zdobyć , lecz DUPĄ.jak by to poeta nazwał:Z dupy powstajesz, i dupy dajesz.Amen
Ale on stoi, tylko jest po prostu niski...
Panie Burmistrzu, jak się z kimś wita podając rękę to wypadało by wstać a nie siedzieć .Co do historii rodu Lubomirskich polecam książkę "Elżbieta z kwitnącej Sieniawszczyzny " opowiadająca o wielu romansach Elżbiety Lubomirskiej , zdobytych dworkach za sex itp. Jako kochanka Ludwika XIV, oraz syna Jana III Sobieskiego , była osobą bardzo wpływową.Historia , jak i czasy współczesne pokazują , że nie koniecznie szablą trzeba wojować ,aby coś zdobyć , lecz DUPĄ.jak by to poeta nazwał:Z dupy powstajesz, i dupy dajesz.Amen
Ale on stoi, tylko jest po prostu niski...