Rolki są jego sposobem na życie już od 15 lat. To nie tylko rekreacyjna jazda, ale zjeżdżanie po krawędzi muru czy po poręczy. Zabawa z rolkami sprawia Tomaszowi Kwietniowi dużo frajdy i przynosi satysfakcję. Największą miał z pobicia rekordu Guinnessa w jeździe na rolkach tyłem.
Tomasz Kwiecień ma 30 lat i pochodzi z Jarosławia. Specjalizuje się w niszowej jeździe agresywnej, która jest widowiskowa , ale wymaga dobrego przygotowania technicznego. Cztery lata temu pierwszy raz wystartował w maratonie rolkowym, po którym stwierdził, że aby doścignąć czołówkę, musiałby mieć dłuższe nogi i trenować kilka lat. Postanowił, że się wyróżni.
– Jazdę tyłem miałem opanowaną do perfekcji. Pierwszy maraton poszedł mi tak dobrze, że zacząłem się interesować tematem i okazało się, że jest taki rekord Guinnessa, z którym mógłbym się zmierzyć. Postanowiłem, że go pobiję, dla satysfakcji i rozreklamowania mojej pasji. Przygotowania nie szły zbyt dobrze, nie miałem pojęcia jak trenować do takiego maratonu – relacjonuje rolkarz Tomasz Kwiecień.
23 września 2013 roku w Warszawie Tomasz pobił rekord Guinnessa w jeździe na rolkach tyłem. W rozmowie stwierdził, że był to najbardziej ekstremalny wysiłek w jego całym życiu.
– Najzabawniejsze było to, że musiałem ubrać specjalny elastyczny strój, podobny do kolarskich, co w ogóle nie było w moim stylu. Podczas samego maratonu jechało za mną dwóch kolegów, jeden na rowerze, drugi na rolkach. Na kaskach mieli zamontowane kamery, które rejestrowały materiał dla komisji Guinnessa w Londynie – wspomina Tomek.
W połowie przejazdu okazało się, że koledze Tomka zatrzymał się stoper i do samego końca nie był pewny, czy zdołał pobić rekord. Po przejechaniu mety dowiedział się, że się udało! Miał 5 minut przewagi nad poprzednim rekordzistą. Ze szczęścia i zmęczenia leżał na trawie przez 12 minut i dochodził do siebie.
Obecnie Tomek mieszka w Katowicach. W szkołach uczy dzieci jazdy na rolkach. – Moje zajęcia cieszą się dużą popularnością w mniejszych miastach, takich jak Siemianowice Śląskie, Ruda Śląska i Sosnowiec. Nieco mniejszą w samych Katowicach. Współpracuję też z firmą sprzedającą rolki i wspólnie organizujemy pokazy rolkowe i warsztaty promujące jazdę na rolkach, a w te wakacje współorganizuję pierwszy obóz dla młodych rolkarzy w ośrodku z dwoma skateparkami. Tutaj, na Śląsku, dużo się dzieje, jeśli chodzi o rolki. Pracujemy nad tym, żeby działo się jeszcze więcej. Marzy mi się stworzenie dużej szkoły rolkowej zatrudniającej wielu instruktorów, działającej na terenie całego Śląska – mówi o swoich planach Tomek.
Na pytanie, czy zachęci ludzi na Podkarpaciu do jazdy na rolkach, odpowiada, że jeżeli czas mu na to pozwoli, z chęcią weźmie udział w jakichś rolkowych wydarzeniach.
Więcej informacji na temat osiągnięć i działalności Tomasza Kwietnia można znaleźć na jego profilu społecznościowym www.facebook.com/Tomasz Kwiecień „Jogurt” – rolkarz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze