Oszukiwali bez skrupułów, wykorzystując łatwowierność starszych, często schorowanych ludzi. Podawali się za krewnych, a jak to nie pomogło, stawali się funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego ścigającymi oszustów. Wyłudzili pieniądze idące w setki tysięcy złotych. Przed sądem twierdzą, że są niewinni. Zwalają winę jeden na drugiego i robią wrażenie pokrzywdzonych.
W ubiegłym tygodniu przed Sądem Rejonowym w Jarosławiu rozpoczął się proces w sprawie oszustw dokonywanych „na wnuczka” przez dwóch mieszkańców Poznania. 30-letni Sebastian G. i 60-letni Marek M. odpowiadają za udział w oszustwach dokonywanych na terenie całego kraju. Obaj zostali dowiezieni do sądu z zakładu karnego, w którym przebywają czasowo od marca tego roku. Wpadli niedługo po ostatnim wyłudzeniu. W oszustwach brało udział więcej osób, ale one zostaną rozliczone osobno. Sebastian G. i budzący litość swoim wyglądem Marek M. odpowiadają bezpośrednio za oszustwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze