– Od kiedy obowiązuje ograniczenie dotyczące parkowania na odcinku od pętli autobusowej do ulicy Rzecznej, wzmógł się ruch motocykli na tej trasie. Kierowcy jednośladów jeżdżą dość szybko, mocno przy tym hałasując i zakłócając popołudniowy wypoczynek mieszkającym w okolicy.
Słyszę ryk silników niemal codziennie i zastanawiam się, czy nie ma jakiegoś sposobu, żeby ograniczyć te kursy – komentuje przemyślanin. – Może sprawę rozwiązałby jakiś próg zwalniający albo zakaz – dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Proponuję wyprowadzić się w Bieszczady...A tak na poważnie:- to jest miasto- drogi służą do jazdy- co roku przybywa więcej pojazdów i to nie tylko motocykli i samochodów ale też rowerzystów czy już za chwilę pojawią się w Przemyślu hulajnogi .... to też zaraz komuś będzie przeszkadzało- ten mieszkaniec może niech znajdzie pasję lub przynajmniej jakieś hobby a nie zwraca uwagę na tak oczywistą rzecz jak jazda po drodze"dziennikarz" z tej "gazetki" może mógłby pofatygować się i napisać, jaka to ulica, ile w pobliżu jest budynków mieszkalnych lub czy sa obiekty użyteczności publicznej bo na przykład jazda pojazdów utrudnia lub stwarza niebezpieczeństwo dla mieszkających tam ludzi itp."Życie" jest teraz jak ulotka z biedronki, krótka informacja podana, że coś, gdzieś jest i tyle.... aby coś napisać i wrzucić do internetu.Gazetkę z biedry czyta się dłużej i z większym zaciekawieniem niż to "życiowe pisemko". Dziennikarze weźcie się do roboty i przestańcie pisać stronnicze artykuły bo już dawno wasza gazeta straciła renomę i jakąkolwiek wiarygodność. Pozdrawiam.
Ma Pan rację, drogi służą do jazdy, ale... Nie do jazdy tam i z powrotem na odcinku 300 m, przed 2 godziny. I do tego jeszcze jakimś gratem, który buczy głośniej jak samolot, czy jakimś motorkiem.
To samo dzieje się na ul. Przemysłowej... Rajdowcy jak z koziej d...y trąba znaleźli sobie tor wyścigowy.
Ojoj ale problemy , poczytajcie sobie książki i przestańcie sie przypierdalać o byle co ????
To samo na ul. Słowackiego : ryk chopperów i ścigacze z dużą prędkością. Szczególnie w weekendy, w które ani Policji ani Straży Miejskiej nie widać.
Proszę udać się do lasu cisza i spokój ....
Tak to jest.jak jak się posiada motor i nie posiada muzgu.
Zjedzie jeden z drugim z zagranicy ma parę złotych kupi sobie brzęczka mamusia da papusiać wyśpi się za dnia a po nocy się kanarki pier...w głowie
Na Słowackiego też nie lepiej jak się rozwiną z prędkością od skrzyżowania tak gonią przez całe Słowackiego a tam przecież przejście szkoła przedszkole masakra. nawet przy zamkniętych oknach ciężko wytrzymać przez ten ryk choperow!
Żałosne, w czym problem? A co to zabroniona jest jazda motocyklem pod drodze? Chyba po to są ulice. Jak się komuś nie podoba, to niech się przeprowadzi głęboko w Bieszczady. Żal dupę ściska?
Gość 31.183.235.44 Do jazdy a nie do ryokowiska tam i z powrotem
Mieszkam w Bieszczadach, niestety w okolicy dość długiej prostej. Ten hałas motocykli jest nie do wytrzymania, niech jeżdżą po to są ale Policja powinna posiadać urządzenia do pomiaru hałasu i za przekroczone normy zatrzymywać dowody rejestracyjne, te wydechy w motocyklach przerabiają i naprawdę są uciążliwe. Prawdziwy turysta zwiedza i cieszy się ciszą. Najgorze są ścigacze, które przyjeżdżają tu na osiąganie zawrotnych prędkości i przez takie osoby powstają przy drodze fotoradary...tu też mieszkają ludzie ścigać się można na torze.
Fakt, są o wiele bardziej głośne niż by się chciało wierzyć.Na Przemysłowej i rondzie Jasińskiego i Batorego sobie też urządzają schadzki, ale co jakiś czas bagiety rozpędzają towarzystwo.Trzeba kablować i tyle. Niech sobie pod domem hałasują wojownicy szos od siedmiu boleści.
Problem był, jest i będzie narastał, bo coraz więcej jednośladów ma wybebeszone wydechy (przerobione po to, by były zayebiście głośne). Banda egoistycznych gówniarzy w wieku nie przekraczającym trzydziestki terroryzuje hałasem (bo o hałas tu głównie się rozchodzi, nie o sam fakt jeżdżenia motocyklem) miasto i okolice a tzw. drogówka ma na to wyje...e, po prostu ogłuchli bidulki. A dlaczego? Ano być może dlatego, że sam ich szef pan aspirant Jakub Bosak jest zapalonym motocyklistą i wielu jego podwładnych też więc może nie wypada tak na serio podjąć temat. Niby mają sonometr (urządzenie do pomiaru hałasu) na stanie KMP w Przemyślu, ale używają go tak jakoś niechętnie, oszczędnie, by nie powiedzieć od niechcenia. Tłumaczenie jest takie, że nie zawsze są funkcjonariusze na służbie przeszkoleni i uprawnieni do użytkowania ww. sonometru, że przeciwnik trudny, bo do kontroli nie chce się zatrzymywać i spier...a, że to, że tamto. Stąd też mamy to co mamy czyli permanentny hałas terroryzujący miasto zwłaszcza popołudniami i nocami ze szczególnym nasileniem piątków, sobót i niedziel. Gdyby KMP w Przemyślu chciała cokolwiek z tym problemem zrobić myślę, że zintensyfikowane działania wymierzone w poyebów na huczących złomach, mandatowanie z górnej półki widełek, zabieranie dowodów rejestracyjnych, patrol z sonometrem w asyście patrolu policji na motocyklach (by nikt z hałasujących nie odważył się nie zatrzymywać do kontroli) regularnie pojawiający się na ulicach wylotowych z miasta (Grunwaldzka, Sanocka, Krakowska, obie obwodnice, strefa ekonomiczna) w miesiąc oduczyłby lokalnych gangsterów na jednośladach zatruwania życia mieszkańców miasta i okolic. Ale po co, skoro dla policmajstrów wszystko jest w porządku, problemu nie ma w ich mniemaniu.
Tak , to prawda , . Znam kilku takich gdy nadopiekuńcza mamusia nie żąda od synka partycypowania w kosztach JEGO UTRZYMANIA i ma przysłowiowy wikt i opierunek , to w nocy zaczyna głupiec .
Do " Biesa" , nie lituj się nad tymi którzy gonią jak szaleńcy . To oznaka bezmózgowia , szybciej czy póżniej pozabijają się , to sprawiedliwe . mają to , na co sobie zasłużyli. Czy to -nawet gdy się jest bardzo młodym jest mądre . ? Tyrać na Zachodzie jak niewolnik , za parę euro , bo tubylec nie chce za takie pieniądze nawet palcem kiwnąć , a potem kupić miejscowy złom za te ciężko zaharowane grosze wrócić do kraju i zabić się. JAK TO INACZEJ NAZWAĆ JAK NIE BEZMÓZGIEM?
Proponuję wyprowadzić się w Bieszczady...A tak na poważnie:- to jest miasto- drogi służą do jazdy- co roku przybywa więcej pojazdów i to nie tylko motocykli i samochodów ale też rowerzystów czy już za chwilę pojawią się w Przemyślu hulajnogi .... to też zaraz komuś będzie przeszkadzało- ten mieszkaniec może niech znajdzie pasję lub przynajmniej jakieś hobby a nie zwraca uwagę na tak oczywistą rzecz jak jazda po drodze"dziennikarz" z tej "gazetki" może mógłby pofatygować się i napisać, jaka to ulica, ile w pobliżu jest budynków mieszkalnych lub czy sa obiekty użyteczności publicznej bo na przykład jazda pojazdów utrudnia lub stwarza niebezpieczeństwo dla mieszkających tam ludzi itp."Życie" jest teraz jak ulotka z biedronki, krótka informacja podana, że coś, gdzieś jest i tyle.... aby coś napisać i wrzucić do internetu.Gazetkę z biedry czyta się dłużej i z większym zaciekawieniem niż to "życiowe pisemko". Dziennikarze weźcie się do roboty i przestańcie pisać stronnicze artykuły bo już dawno wasza gazeta straciła renomę i jakąkolwiek wiarygodność. Pozdrawiam.
Ma Pan rację, drogi służą do jazdy, ale... Nie do jazdy tam i z powrotem na odcinku 300 m, przed 2 godziny. I do tego jeszcze jakimś gratem, który buczy głośniej jak samolot, czy jakimś motorkiem.
To samo dzieje się na ul. Przemysłowej... Rajdowcy jak z koziej d...y trąba znaleźli sobie tor wyścigowy.