Reklama

Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Sąsiedzkie utarczki przerodziły się w wojnę

14/01/2015 08:42

Sąsiedzki spór co jakiś czas opiera się o gazety i regularnie ociera o sąd. Powody są co najmniej błahe, ale emocje pomiędzy zwaśnionymi sąsiadami sięgają zenitu. Mieszkańcy Dybkowa pod Sieniawą opinii na wspomniany temat wygłaszać nie chcą, argumentując: – Szkoda języka strzępić, chcą się kłócić, to niech się kłócą. Ot taka ich natura.

O sporze w Dybkowie w Życiu Podkarpackim można było przeczytać przynajmniej dwa razy. Mimo iż pokazaliśmy już wojnę Henryka Grabowca (l. 55) z sąsiadami, a sprawa wielokrotnie znajdowała swój finał na wokandach sądów, emocje nie stygną. Dlaczego sąsiadujący ze sobą ludzie zamiast żyć w zgodzie, bezustannie drą ze sobą koty? 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości