Leszek Kisiel i Waldemar Paluch, a także grupa jarosławskich radnych, zwrócili się do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Sylwestra Marciniaka z apelem o podjęcie działań mających na celu odstąpienie od planów organizacji wyborów prezydenckich 10 maja. Wszyscy argumentują, że nie chcą narażać swoich mieszkańców na zakażenie koronawirusem.
Pismo wzywające przewodniczącego PKW do podjęcia działań mających na celu przesuniecie terminu wyborów prezydenckich opublikował Waldemar Paluch za pośrednictwem swojego konta na portalu internetowym 3 kwietnia. „Lista uczestników jest długa, dlatego wspomnę tutaj jedynie o mieszkańcach, członkach OKW i urzędnikach ratusza. To łącznie około 300 – 400 osób, których bliska współpraca i w związku z tym częste kontakty w okresie 3, 4 tygodni poprzedzających datę wyborów są niezbędne dla ich sprawnego przeprowadzenia” – pisze w swym apelu burmistrz Jarosławia, podkreślając, że zaangażowanie[paywall] takiej liczby osób wydatnie zwiększa ryzyko kolejnych zakażeń. – Zarówno premier, jak i minister zdrowia przekonują, iż w walce z pandemią, dla bezpieczeństwa własnego i innych, trzeba wykazać się postawą obywatelską i minimalizować kontakty społeczne, a najlepiej pozostawać w domu, ponieważ jest to podstawowa forma zapobiegania rozprzestrzeniana się wirusa – przekonuje W. Paluch. Jego stanowisko wzmacnia apel radnych rządzącego w Jarosławiu klubu radnych Wspólnie Zmieniajmy Jarosław, także upubliczniony na portalu społecznościowym i skierowany do tego samego adresata. Podpisany pod dokumentem przewodniczący klubu Wiesław Strzępek przekonuje z kolei, że organizacja wyborów korespondencyjnych także nie jest rozwiązaniem, bo choć członkowie komisji wyborczych byliby bezpieczniejsi, to jednak ciężar pracy na pierwszej linii z narażeniem zdrowia lub życia przejęliby pracownicy urzędów pocztowych. „Wyrzeczenia całego społeczeństwa mogą zostać zniweczone przez stworzenie warunków eksplozji zaraz po wyborach” – grzmi w swoim piśmie wiceprzewodniczący rady miejskiej. „Głęboko zaniepokojeni apelujemy do Pana o rozwagę i rozsądne działania, tak by lekcja pierwszej osoby w Rzeczypospolitej Polskiej nie była okupiona łzami i bólem wielu Rodaków” – uderza w emocjonalne tony W. Strzępek.
Pismo podobnej treści, tyle że na oficjalnej stronie urzędu miasta, zamieścił też burmistrz Przeworska Leszek Kisiel. Włodarz Przeworska także podkreśla, że organizacja wyborów to spore przedsięwzięcie logistyczne, wymagające mobilności oraz licznych kontaktów osób odpowiedzialnych za ich przygotowanie. To z kolei stoi w jawnej sprzeczność z polityką państwa w zakresie walki z pandemią. W piśmie L. Kiesiela pojawia się natomiast jeszcze inny wątek – mianowicie brak chętnych do pracy przy wyborach. „Dotychczas zgodnie z ogłoszonymi procedurami naboru do obwodowych komisji wyborczych, na ponad 135 miejsc w ww. komisjach na terenie miasta Przeworsk, tylko jeden komitet wyborczy zgłosił 12 kandydatów na członków OKW. Brakuje również chętnych spośród pracowników UM, którzy chcieliby bezpiecznie uczestniczyć w przygotowaniu wyborów” – wylicza L Kisiel. Czy apele włodarz miast, którym z rządzącym obozem Zjednoczonej Prawicy nie po drodze, nawet w obliczu pewnego rozłamu w jej szeregach, przyniosą jakiś skutek, trudno powiedzieć. Zapewne forsowanie koncepcji majowych wyborów będzie wielkim eksperymentem z jednej strony epidemiologicznym, z drugiej przeprowadzonym na demokracji. Na razie przygotowania do organizacji głosowania, także na szczeblu samorządowym, odbywają się zgodnie z terminarzem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wszystko da się odłożyć,ale nie termin wyborów.Ten jest święty.Rządząca ekipa już nie panuje nad sytuacją.Władza wymyka się z rąk.Obiecywanie złotych gór ma swoje granice.Szklany sufit wirtualny został rozbityCo kilka dni nowa "tarcza" .Pierwsze zostały rozkradzione przez bankierów, i przyjaciół króliczka którzy już zabezpieczyły swoje dobra.Ale dla lekarzy,upośledzonych i naprawdę oczekujących pomocy ciągle ich nie ma.Co raz to nowe rozporządzenia porządkowe.Mamy wiedzieć, że sytuacja jest poważna,ale mamy też czuć,ze władza się o nas troszczy.A wybory. Teraz główne uzasadnienie to dobro gospodarki.Więc dla wspólnego dobra wybierzmy Dudę bez kampanii.To się zawsze udawało w Rosji a nawet u nas w okresie komuny .Czyli powtórka z rozrywki.Tylko jest problem. Wirus zjednoczył Naród.Polacy pokonali strach i przestali się bać.
Tak panie Tadeuszu ! A po wybraniu " Dudusia' na prezydenta suweren pisowski pojdzie czworkami do nieba !
za to na pewno dostaniecie rożne dotacje po pandemii ,już Tadek o to zadba
Dlaczego przywódcy PO KO to ludzie głupi? To już wiemy - POstkomuna nie mogła w żadnym momencie postawić na bystrych, niezależnych, kompetentnych i rzetelnych. Stawiała zatem na zaprzeczenie takich cech. Dlaczego programu PO KO nie ma i być takiego nigdy nie może? Z tych samych powodów. Celem PO KO nie jest poprawianie czegokolwiek w Polsce, ich celem była i jest demolka z przyzwoleniem na gigantyczną kradzież. Tylko po co taki program głosić oficjalnie? Dlatego nie głoszą żadnego. Uczynili swoją nową religią "walkę z Kaczyńskim" oraz "walkę z PiS-em". Wyjście z obecnego pata - z punktu widzenia totalnych przygłupów - nie jest możliwe bez zaorania wszystkiego, co wiąże się z PO KO i z totalną opozycją. Tylko że oni są na tyle durni, że nie są w stanie przewidzieć, co nastąpi po takim zaoraniu, co dalej. Dlatego trwają i będą trwać, manifestując własną bezkresną głupotę i własne upokarzające istnienie. Upokarzające, bo jest to w gruncie rzeczy istnienie skończonych durni. Będą własnym istnieniem wspierali PiS. Za ich wsparcie dla PiS-u PiS im się nawet nie odwdzięczy
Wzór w linku https://www.youtube.com/watch?v=9nXqn5Fsi_o
Przez wybory w maju ktoś może stracić życie lub zdrowie.Takich może być wielu albo bardzo wielu. Niektórzy Samorządowcy z naszego regionu nie chcą mieć tej krwi na swoich rękach. Doskonale rozumieją,ze mogą za tą śmierć lub zdrowie być w pełni odpowiedzialni.
Wszystko da się odłożyć,ale nie termin wyborów.Ten jest święty.Rządząca ekipa już nie panuje nad sytuacją.Władza wymyka się z rąk.Obiecywanie złotych gór ma swoje granice.Szklany sufit wirtualny został rozbityCo kilka dni nowa "tarcza" .Pierwsze zostały rozkradzione przez bankierów, i przyjaciół króliczka którzy już zabezpieczyły swoje dobra.Ale dla lekarzy,upośledzonych i naprawdę oczekujących pomocy ciągle ich nie ma.Co raz to nowe rozporządzenia porządkowe.Mamy wiedzieć, że sytuacja jest poważna,ale mamy też czuć,ze władza się o nas troszczy.A wybory. Teraz główne uzasadnienie to dobro gospodarki.Więc dla wspólnego dobra wybierzmy Dudę bez kampanii.To się zawsze udawało w Rosji a nawet u nas w okresie komuny .Czyli powtórka z rozrywki.Tylko jest problem. Wirus zjednoczył Naród.Polacy pokonali strach i przestali się bać.
Tak panie Tadeuszu ! A po wybraniu " Dudusia' na prezydenta suweren pisowski pojdzie czworkami do nieba !
za to na pewno dostaniecie rożne dotacje po pandemii ,już Tadek o to zadba