Reklama

Sarna biała jak śnieg. Ludzie myśleli, że to zmutowany królik

21/01/2015 11:26

Sarna albinos została podopieczną prowadzonego przez Andrzeja i Radosława Fedaczyńskich Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu.

Biała jak śnieg sarna dzieli wybieg z kilkoma kurami i przeskakującym z miejsca w miejsce myszołowem, który już nigdy nie wzbije się w powietrze. Jej każdy krok z ciekawością śledzą dziesiątki bocianów zimujące w placówce.

– Nigdy wcześniej w praktyce nie spotkałem się z dzikim zwierzęciem dotkniętym bielactwem – mówi lek. wet. Radosław Fedaczyński z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. – Tego rodzaju przypadłość występuje niezwykle rzadko – dodaje.

Albinizm spowodowany jest brakiem pigmentu w skórze, włosach i tęczówce oka. 

Osobniki z bielactwem wrodzonym wykazują nadwrażliwość na światło słoneczne, ponieważ nie posiadają melaniny stanowiącej swojego rodzaju tarczę ochroną przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Reklama

– Często mają upośledzony wzrok – tłumaczy Fedaczyński. – I taką właśnie dolegliwość stwierdziliśmy również u naszej pacjentki. Prawdopodobnie jeszcze widzi, ale coraz słabiej i grozi jej całkowita ślepota – wyjaśnia.

Młode zwierzę błąkało się w okolicach zabudowań w podprzemyskich Krównikach. Tam zostało odłowione i przewiezione do placówki, gdzie najpewniej spędzi resztę życia.


del
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama