Jeden z symboli przemyskiego Rynku się wali. Schody Rycerskie, które pełnią bardzo ważną rolę w kaskadowej konstrukcji tego miejsca, wymagają natychmiastowej interwencji. Mimo sygnalizowania problemu od dłuższego czasu, nikt z tym do tej pory nic nie zrobił.
Niemal dwa lata temu, po telefonie od jednego z naszych zaniepokojonych Czytelników, powstał tekst. Interwencyjny. Z nadzieją, że może ktoś z władnych się nad tym problemem pochyli. A w zasadzie wychyli głowę znad magistrackiego biurka i dojdzie do wniosku, że jednak trzeba... To nie jest jakaś ulica na obrzeżach miasta, to nie zdewastowany chodnik tamże, gdzie – mimo wszystko – trzeba pojechać i zobaczyć. Schody Rycerskie są na wyciągnięcie ręki. Doskonale je widać choćby z gabinetu prezydenta miasta Wojciecha Bakuna.
To jeden z ważniejszych elementów krajobrazu przemyskiego Rynku. Liczące kilkadziesiąt stopni schody to jeden z jego symboli. Ale z całą pewnością nie są wizytówką tego miejsca. Wielu mieszkańców zauważa ich coraz gorszy stan techniczny. Szkoda, że tylko oni...[paywall]
Niemal dwa lata temu napisaliśmy m.in.:
Wówczas ubytków było kilka. Po dwóch latach jest ich co najmniej kilkanaście. Ktoś nieświadomy (np. turysta) lub nieuważny może zapłacić utratą zdrowia, jeśli niefortunnie stanie na jednym ze stopni.
Dwa lata temu dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu Jacek Cielecki powiedział na naszych łamach m.in.:
– Wiemy o tym problemie. Została już zlecona cząstkowa naprawa. Te schody nadają się do generalnego remontu. W zeszłym roku dwa razy ogłaszaliśmy przetarg na wykonawstwo, ale nie znalazł się chętny. W tym roku będziemy próbowali po raz kolejny. Na razie zleciliśmy naprawę doraźną. Wcześniej położone zostały płyty z piaskowca, które jednak bardzo szybko się wykruszyły. Potem ułożono płyty granitowe, które też mają granicę wytrzymałości. Docelowo schody w całości trzeba rozebrać, odtworzyć cały betonowy korpus i na mocnym kleju położyć płyty raz jeszcze.
Reklama
Naprawa doraźna wyglądała tak, że zamiast podstopnicami, płyty zostały podparte... kostkami brukowymi! Te w żadnych wypadku nie pomogły, bo pomóc nie mogły.
Zapytaliśmy więc w przemyskim magistracie, co dalej? Czy władze miasta satysfakcjonuje taki widok i stan techniczny jednego z symboli Rynku?
– Zdajemy sobie sprawę ze stanu technicznego Schodów Rycerskich i mamy plan ich remontu. W ramach Polskiego Ładu otrzymaliśmy pieniądze na 32 różne zadania, które zgłosiliśmy, głównie drogi i chodniki, a w tym gronie znalazł się także remont schodów. Przewidujemy, że na przełomie czerwca i lipca zostanie rozstrzygnięty przetarg na wszystkie inwestycje, a wyłoniony wykonawca określi następnie harmonogram prac. Dopiero wtedy będziemy wiedzieć, kiedy która inwestycja będzie realizowana. Przypomnę tylko, że na zakończenie wszystkich mamy trzy lata. Remont Schodów Rycerskich będzie z pewnością polegał na wymianie okładzin na nowe, przy ewentualnym wykorzystaniu tych płyt, które będą się nadawały do ponownego wykorzystania
Reklama
– zapewnił Witold Wołczyk z Wydział Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
Trzymamy w takim razie za słowo i kibicujemy!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze