Reklama

Sebastian wracał ze szkoły. Zginął pod kołami samochodu

20/06/2017 20:27

Miesiąc temu Sebastian przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej. W czwartek po raz kolejny miał założyć biały strój, aby wraz z koleżankami i kolegami z klasy uczestniczyć w procesji Bożego Ciała. W środę, w drodze ze szkoły, został śmiertelnie potrącony przez samochód.

Do tragicznego wypadku doszło 14 czerwca, ok. godz. 13, na drodze wojewódzkiej nr 835 w Gniewczynie Łańcuckiej. – Jak wstępnie ustalili policjanci, 22-letni kierowca daewoo tico potrącił 9-letniego chłopca. W wyniku doznanych obrażeń ten zmarł. Trwa ustalanie okoliczności tego wypadku. 22-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego kierujący daewoo był trzeźwy – poinformowała rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku mł. asp. Renata Jaremko.

Sebastian wracał ze szkoły wraz z kolegą z klasy. Rozpoczynał się długi czerwcowy weekend.

Reklama

Chłopcy szli chodnikiem. By dotrzeć do swoich domów, musieli przejść przez drogę, która od czasu otwarcia autostrady jest dużo bardziej ruchliwa niż kiedyś. To odcinek, na którym kierowcy mocniej dociskają pedał gazu. Gdyby przeszli na przejściu dla pieszych obok szkoły, gdzie uczniowie przeprowadzani są przez „stopka”, musieliby wracać drugą stroną ulicy, przy której nie ma chodnika. Kolega przeszedł pierwszy na drugą stronę jezdni. Sebastianowi się nie udało. Został śmiertelnie potrącony przez 22-letniego kierowcę[paywall] jednej z przeworskich firm gastronomicznych. Chłopak zginął na miejscu, na oczach kolegi. 

Prokurator Rejonowy Anna Bąk-Wójtowicz z przeworskiej prokuratury poinformowała, że jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o przyczynach wypadku. Zaznacza, że prokuratura jest obecnie w fazie czynności i że zostanie wszczęte śledztwo w tej sprawie. – Sekcja zwłok została przeprowadzona w piątek, czekamy na opinię biegłego patomorfologa co do obrażeń i przyczyn śmierci. Kiedy zostanie zebrany materiał dowodowy, powołamy biegłego do spraw ruchu drogowego – wyjaśnia. W sprawie zostało zabezpieczone nagranie z monitoringu.

Reklama

Nie doczekał 10 urodzin

Pogrzeb Sebastiana odbył się w sobotę, 17 czerwca. W ostatniej drodze towarzyszyła mu cała szkolna społeczność. Koledzy i koleżanki z klasy stanęli obok białej trumny w swych komunijnych strojach, z białymi różami w ręku. 23 czerwca, w Dniu Ojca i w dniu zakończenia roku szkolnego, Sebastian skończyłby 10 lat. Tego dnia zostanie odprawiona za niego pierwsza msza św. 


fot.Barbara Chmura
Mieszkańcy Gniewczyny zapalają znicze w miejscu wypadku.


bc
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    marzena64211_612 2017-06-20 20:51:14

    może w końcu ktoś postawi na wlocie do Gniewczyny fotordar??? inaczej kierowcy nie zwolnią...swoją droga, odcinkowy pomiar prędkości pomiędzy wloem do Gniewczyny a np szkołą byłby idealnym rozwiązaniem wydawałoby się... wszyscy jechali by 50.... i może w końcu możnaby przejść spokojnie w dzień i spać spokojnie w nocy a nie nasłuchiwać rozpędzonych z autostrady aut

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-06-20 21:03:05

    Tutaj ewidentnie była wina chłopca bo wbiegł pod koła. Kierowcy nie można niczego zarzucić bo jechał zgodnie z przepisami i co najważniejsze był trzeźwy. Nauczcie w końcu swoje dzieci że przechodzi się po pasach a nie po najmniejszej linii oporu bo szybciej znajdzie się po drugiej strony ulicy. Teraz tylko lament i płacz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lilou - niezalogowany 2017-06-20 21:10:10

    Nie rozumie dlaczego wszyscy w kolo w gazetach podkreślają może nie w sposób jawny ale dają do zrozumienia ze to wina kierowcy... może jechał za szybko ale ile z nas kierowców tego nie robi... popatrzcie na siebie... pewnie on chcial wjechać w dziecko ktore mu wyszlo tam gdzie nie powinno i widząc chłopczyka jeszcze dodał gazu.... jeśli jechał szybko to on już swoją karę dostał do końca życia. Ciekawe czy jakby zginął dziadek 80 lat było by aż takie rozpisywane w gazetach. Nie zmienia to faktu ze to tragedia. Ale też nie można wszystkiego zrzucać na kierowcę i dawać do zrozumienia ze to jego wina! Jak by nie było to chłopczyk wyszedł mu na drogę. Oboje znaleźli się w nieodpowiednim czasie i w nieodpowiednim miejscu....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości