Posłowie przyjęli ustawę wprowadzającą opłatę emisyjną od paliw. Zdaniem opozycji zapłacą za to kierowcy. Rząd twierdzi, że tak się nie stanie. Podobnie zapowiada prezes PKN Orlen, największej sieci stacji paliw w Polsce.
Ustawa o biokomponentach i biopaliwach zakłada stworzenie Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (FNT) oraz wprowadzenie opłaty emisyjnej, z której finansowane mają być projekty związane m.in. z rozwojem elektromobilności w Polsce. „Ustawa pozwoli też na[paywall] tworzenie przez samorządy stref czystego transportu w miastach, do których można ograniczyć wjazd pojazdów z tradycyjnym napędem silnikowym” – czytamy w informacji sejmu.
Konsekwencją ustawy ma być rozbudowa infrastruktury umożliwiającej stosowanie paliw alternatywnych, np. energii elektrycznej, wodoru, sprężonego gazu ziemnego (CNG) i skroplonego gazu ziemnego (LNG), natomiast ograniczenie stosowania oleju napędowego i benzyny. Nowy przepis wprowadza opłatę emisyjną od tych dwóch ostatnich paliw w wysokości 80 zł za 1000 litrów. Czy oznacza to, że czekają nas podwyżki?
Ceny na stacjach rosną od kilku tygodni. Ale – wbrew temu, co często możemy usłyszeć – nie jest to skutek opłaty emisyjnej, bo ta przecież jeszcze nie obowiązuje. – Powodów jest kilka, między innymi: wysoka cena ropy na światowych giełdach i słaba złotówka – wymienia Grzegorz Maziak, analityk rynku paliw. Istotna jest także napięta sytuacja na linii USA – Iran i kryzys w Wenezueli.
Co do samej opłaty emisyjnej – trudno przewidzieć, czy uderzy nas po kieszeni. Niewykluczone, że stacje przerzucą ją na swoich klientów. Tak twierdzi opozycja. Zaprzeczają temu natomiast politycy z obozu rządzącego. Ich słowa potwierdza również Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen – największej sieci stacji paliw w Polsce. W komentarzu dla PAP zadeklarował, że koncern nie przerzuci opłaty emisyjnej na konsumentów, bo jego zdaniem jest to rozwiązanie korzystne dla firmy i gospodarki kraju.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie wcale nie będzie drożeć prawie jak masło bo PISoBOLSZEWIA zadba już o to, he he.
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/575883,kornel-morawiecki-o-podwyzce-podatkow-i-roli-mateusza-morawieckiego-w-pis.html
a mi się żyło dobrze obojętnie od opcji rządzącej, czy aws,sld,po,PiS mam to gdzieś wszyscy to kolesie od zarabiania kasy,podstawa to mieć jasno sprecyzowany cel do którego chcemy dojść a kasa sama przyjdzie i nawet człowiek nie odczuje że benzyna zdrożała bo sam nie wie ile tankuje...
Jak zwykle , kłania się psychiatra . Co do masła , to temat ten był już wielokrotnie poruszany w przeróżnych mediach . I sprawa jest już dawno znana . Przyczyna jest fatalna - jak zwykle polityka Eurokołchozu , który prze lata pilnował kontyngentu mlecznego / bolszewickie metody rozdzielnictwa. Natomiast znienacka zrezygnował z tych dopłat , co spowodowało natychmiastowy wzrost cen na całym świecie , nie tylko w Polsce. I TO JEST CAŁA PRAWDA
Nie wcale nie będzie drożeć prawie jak masło bo PISoBOLSZEWIA zadba już o to, he he.
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/575883,kornel-morawiecki-o-podwyzce-podatkow-i-roli-mateusza-morawieckiego-w-pis.html
a mi się żyło dobrze obojętnie od opcji rządzącej, czy aws,sld,po,PiS mam to gdzieś wszyscy to kolesie od zarabiania kasy,podstawa to mieć jasno sprecyzowany cel do którego chcemy dojść a kasa sama przyjdzie i nawet człowiek nie odczuje że benzyna zdrożała bo sam nie wie ile tankuje...