Jak odbiera Pan protesty przed siedzibami sądów. Odbywają się one nawet pod sądami rejonowymi, m.in. w Jarosławiu i okolicznych miastach?

– Rząd jest atakowany przez totalną opozycję, która neguje każdy projekt niezależnie od merytorycznych przesłanek, tylko i wyłącznie z chęci budowania kapitału politycznego. Część z osób, które przyszły pod sądy, pewnie robiły to ze szlachetnych pobudek, ale niestety zostali zupełnie zawiedzeni przez grającą na emocjach opozycję. Przedstawione rozwiązania w sprawie reformy sądownictwa miały skończyć z korporacjonizmem i ukrócić patologie, którymi są targane sądy. Zwłaszcza w zakresie postępowań dyscyplinarnych. Prawo i Sprawiedliwość naraziło się już sitwom adwokackim, gdy za[paywall] poprzednich swoich rządów forsowało dostęp do tego zawodu dla młodych prawników. Obecny rząd miał odwagę obniżyć w interesie wszystkich Polaków stawki za usługi adwokatów i radców prawnych, które za rządów PO i PSL wzrosły nawet kilkunastokrotnie. Prawnicze elity, broniąc swojej bezkarności i bojąc się utraty wpływów, uciekają się nawet do składania fałszywych donosów zagranicznym instytucjom, nawołują do buntów, manipulując faktami. Mimo że proponowane przez rząd rozwiązania nie różnią się od tych, które są regułą w Europie. Reformy mają służyć przede wszystkim Polakom – bez względu na to, kto będzie akurat sprawował władzę.
Proszę o komentarz decyzji prezydenta RP o zawetowaniu dwóch ustaw dotyczących sądów. Prezydent zwrócił uwagę, że niepokoi go zbytnie skumulowanie wpływu na sądy w rękach jednej osoby, czyli ministra sprawiedliwości.
– Szanuję pana prezydenta Andrzeja Dudę, ale jego decyzja o wetach do ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa to niedobra informacja dla Polaków, którzy czekają na reformę sądownictwa od wielu, wielu lat. Zmiana kompetencji ministra sprawiedliwości wiąże się z kwestiami administracyjnymi i nie ma wpływu na orzecznictwo. Co więcej gwarancją bezstronności ma być specjalny elektroniczny system losowego przydziału spraw poszczególnym sędziom, a nie przydzielanie ich poprzez władzę prezesa sądu. Należy podkreślić, że w projekcie poselskim zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym to Krajowa Rada Sądownictwa miała kompetencje wyboru sędziów Sądu Najwyższego. Rola ministra sprawiedliwości ograniczała się do okresu przejściowego – wdrożenia ustawy. Celem reformy sądownictwa jest przede wszystkim przywrócenie wymiaru sprawiedliwości społeczeństwu. Realizowane to ma być poprzez: usprawnienie postępowań sądowych, likwidację biurokracji, przerostu funkcyjnych stanowisk w sądownictwie, a przede wszystkim przywrócenie elementarnego poczucia sprawiedliwości. Takie zaufanie może być zagwarantowane poprzez stworzenie rzeczywistej niezależności szeregowym sędziom – uwolnienie ich od nacisków zwierzchników, od których zależą awanse. Reforma zakłada likwidację koleżeńskich układów, których doświadczali zarówno zwykli obywatele, jak i sami sędziowie. To historyczny moment, żeby położyć kres patologiom w dziedzinie, która przez długie lata opierała się zmianom.
Czy rozpoczęte zmiany zostaną doprowadzone do końca jeszcze w tym roku?
– Obóz Zjednoczonej Prawicy i sam Andrzej Duda szli do wyborów po hasłem naprawy polskiego sądownictwa. Polacy im uwierzyli i teraz mają nadzieję, że doczekają się spełnienia tych obietnic. Rząd realizuje program wyborczy, jednak prezydenckie weto do ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa spowalnia reformę, opóźniając wprowadzenie koniecznych zmian, które pozwolą Polakom odzyskać wiarę w to, że do sądów idzie się po sprawiedliwość. Prezydenckie zastrzeżenia i poprawki do ustaw zostały uwzględnione, natomiast pan prezydent postanowił skorzystać z jednej ze swoich prerogatyw i naturalną rzeczą jest, że za swoją decyzję bierze pełną odpowiedzialność.
– Czy weto prezydenta będzie miało wpływ na jedność koalicji rządzącej?
– Możliwość wetowania ustaw jest prerogatywą prezydenta. Zostaliśmy tym wetem zaskoczeni, tego nikt nie ukrywa. Prezydent wziął na siebie wielką odpowiedzialność przygotowania reformy wymiaru sprawiedliwości i oczywiście te rozwiązania poprzemy, jeśli będą spełniały nasze postulaty: demokratyzację wyboru członków KRS, wprowadzenie izby dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym i ułatwienie awansów młodym sędziom. Rząd Zjednoczonej Prawicy zobowiązał się wobec milionów swoich wyborców do realizacji programu wyborczego, którego jedną z najważniejszych części jest gruntowna reforma sądownictwa i mogę zapewnić, że będzie ona realizowana. Jesteśmy jak „jeden mąż”, nic nie zagraża koalicji.
Dziękuję za rozmowęTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak nazwać kogoś kto nie miał szans na zostanie posłem więc poszedl na senatora?
W opozycji panika, a jak wiadomo w panice nie ma szans na powstanie czegoś konstruktywnego. Płynie kasa od Sorosa, a liderzy jeżdżą na wczasy.
>>Rząd jest atakowany przez totalną opozycję, która neguje każdy projekt niezależnie od merytorycznych przesłanek, tylko i wyłącznie z chęci budowania kapitału politycznego. Część z osób, które przyszły pod sądy, pewnie robiły to ze szlachetnych pobudek, ale niestety zostali zupełnie zawiedzeni przez grającą na emocjach opozycję.<<No dobra - a teraz tak może trochę od siebie coś, własne przemyślenia?!Nie ma, brak - no tak wszystko jasne.>>rozwiązania w sprawie reformy sądownictwa miały skończyć z korporacjonizmem<<Jeszcze weźcie się za medycynę - tam dopiero korporacjonizm! Kto to w ogóle widział żeby lekarze sami siebie oceniali, wyznaczali do zabiegów, jakaś tajemnica obowiązuje czyli konszachty itp. Do operacji wyznaczać losowo - a jak. No i nie daj boże trafić na takiego np. chirurga Misiewicza po przysposobieniu rolniczym. Czy aby na pewno o to chodziło w 1980 i 1989 r?!
Potwierdzam PISoBOLSZEWICKIE ryje mieszczą się jeszcze w korycie.
Pod sądem w Jarosławiu było 15 osób więc niech nikt nie piszę że to zryw obywatelski szKODniki protestują Normalni ludzie siedzą w domach bo nie mają powodu protestować
@KrzysioTwoja inteligencja poraża Przecież Golba był posłem we wcześniejszej kadencji teraz się zdecydował na start do senatu i się dostał
Ważne że znależli się odważni bo w tym zastraszonym mieście ciężko o odwagę .
Kłamiesz PISoBOLSZEWICKA mordo : https://ekspresjaroslawski.pl/artykul/nie-jestem-gorszego-sortu/262762
Z tego co wiem, senator Golba nie ma odpowiedniego wykształcenia do zabierania głosu w sprawie reformy sądownictwa.Samo bycie senatorem nie powoduje przyrostu wiedzy.
Jak nazwać kogoś kto nie miał szans na zostanie posłem więc poszedl na senatora?
Czas zlikwidować SENAT
W opozycji panika, a jak wiadomo w panice nie ma szans na powstanie czegoś konstruktywnego. Płynie kasa od Sorosa, a liderzy jeżdżą na wczasy.