W nocy z niedzieli na poniedziałek (25/26 czerwca), na przejściu granicznym w Medyce, podczas kontroli samochodów ciężarowych dokonano ciekawego odkrycia.
Kierowca zestawu z podpiętą, piętrową lawetą, 55-letni obywatel Ukrainy, przewoził m.in. osobowego Hyundaia Ioniq z 2018 roku o szacunkowej wartości 80 tys. zł. Co interesujące, dane tego pojazdu widniały w międzynarodowych bazach poszukiwawczych w związku z jego kradzieżą, która miała miejsce zaledwie kilka dni wcześniej (20 czerwca) na terenie Norwegii.
Pojazd został zatrzymany, a kierowca przesłuchany w charakterze świadka. Auto ma zostać zwrócone właścicielowi.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czegos tu nie rozumiem kradzione auto i kierowca przesluchany tylko ? Poniewaz to Ob. Ukrainy i auto zapewne w dobrej wierze zostalo skradzione na dzialania wojenne.Jak dlugo bedziecie taki kit ludziom wciskac zwykly Polak ukradnie cos i odsiedzi min dwa lata a te to bidne szoszony.Szlak mnie trafia jak czytam te bzdury to tak samo jak pewna pani premier powiedziala ,,im sie poprostu nalezy,,
Czegos tu nie rozumiem kradzione auto i kierowca przesluchany tylko ? Poniewaz to Ob. Ukrainy i auto zapewne w dobrej wierze zostalo skradzione na dzialania wojenne.Jak dlugo bedziecie taki kit ludziom wciskac zwykly Polak ukradnie cos i odsiedzi min dwa lata a te to bidne szoszony.Szlak mnie trafia jak czytam te bzdury to tak samo jak pewna pani premier powiedziala ,,im sie poprostu nalezy,,