W niedzielę, 23 kwietnia, późnym wieczorem strażnicy miejscy podjęli bardzo nietypową interwencję.
Około godziny 22 dyżurny odebrał telefon o tym, że na skrzyżowaniu ulic Wysockiego i Armii Krajowej jakieś ptaszyska blokują jezdnię i nie można tamtędy przejechać. Nie pomagało trąbienie klaksonami ani inne[paywall] sposoby płoszenia ptaków.
Na miejsce pojechał patrol przygotowany do interwencji z różnoraką zwierzyną. Okazało się, że drogę zablokowały kaczki z gatunku francuskich – konkretnie dwie kaczki i trzy kaczory. Ponieważ ptaki trzeba było wyłapać, co nie było takie łatwe, strażnicy poprosili o pomoc patrol ruchu drogowego, który na czas akcji zablokował ulicę.
Dopiero wtedy przystąpili do wyłapywania ptaków, które kolejno umieszczali w specjalnej klatce.
Na drugi dzień kaczki zostały odwiezione do Siedlisk, gdzie znajduje się gospodarstwo, które ma z miastem podpisaną umowę o opiece nad zwierzętami domowymi i tam ptaki będą czekały na moment, aż zgłosi się po nie prawowity właściciel.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A Geneja ma zagrode u siebie na wiesce w Sośnicy, mógł pogonić
A oto wielkomiejski Przemyśl... Właściwie to nic nadzwyczajnego. Stajemy się powoli wsią, więc kaczki są na topie zagospodarowania naszego miasta. Póki pod Ratuszem nie chodzą swobodnie i nie trzeba ich łapać, to nie ma się czym martwić.
Toci gady:)
Rodzina prezesa zwiewa na Ukraine
;D