W trwającej kadencji odbyło się już 31 sesji Rady Miejskiej w Przemyślu. Na żadnej nie było tak wesoło, jak na 32., która odbyła się 24 listopada br. Część przemyskich radnych wykazała się sporymi umiejętnościami kabaretowymi, doprowadzając wielu obecnych do salw śmiechu. Wszystko podczas dysput nad projektem uchwały związanej z nadaniem kawałkowi... chodnika, wydzielonego z placu Berka Joselewicza, imienia skweru Wyszehradzkiego.
4 grudnia br., w związku z przypadającą 25. rocznicą utworzenia Grupy Wyszehradzkiej (V4), będącej nieformalną, regionalną inicjatywą czterech państw Europy Środkowej (Polski, Czech, Słowacji i Węgier), w Przemyślu odbędzie się konferencja i spotkanie marszałków państw tworzących ową grupę. Inicjatorem przedsięwzięcia jest Marszałek Sejmu RP, pochodzący z Przemyśla Marek Kuchciński. I to najpewniej z jego inicjatywy powstał projekt uchwały, aby wspomniani marszałkowie spotkali się w miejscu, które będzie nawiązywać do pierwszego spotkania najważniejszych osobistości czterech państw, które odbyło się w 1991 r. w węgierskim mieście Wyszehrad[paywall].
W uzasadnieniu uchwały czytamy m.in., że pomysł powstał „w celu zaakcentowania samorządowego wkładu w rozwój współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej i upamiętnienia tego wydarzenia (czytaj: spotkania w Przemyślu w 25. rocznicę utworzenia grupy)”. Liczne działania i dobrosąsiedzkie kontakty postanowiono upamiętnić w nadsańskim mieście nadaniem nazwy „skwer Wyszehradzki” kilkumetrowemu kawałkowi terenu, położonego w części placu im. Berka Joselewicza, u zbiegu ulic: Ratuszowej, Wałowej i Przecznicy Wałowej.
Projekt uchwały negatywnie zaopiniowała Komisja Kultury Rady Miejskiej w Przemyślu. – Dość długo analizowałem definicję skweru. Szukałem i szukałem, ale za każdym razem wychodziło mi, że to teren spełniający funkcje rekreacyjne. Najczęściej jest terenem zieleni z trawnikami, klombami, krzewami oraz drzewami, a niekiedy znajdują się tam fontanny, alejki, ławki i inny sprzęt rekreacyjny. Bardzo mi przykro, ale ten opis kompletnie nie pasuje do tego, co nam jest proponowane w projekcie tej uchwały. Specjalnie przeszedłem się koło tego miejsca, chcąc znaleźć choćby źdźbło trawy. Bardzo mi przykro, ale nie znalazłem. Możemy narazić się na śmieszność – tymi słowami dysputy nad „skwerem” zaczął radny Tomasz Kulawik (SLD).

fot.Mariusz Godos
Ten kawałek chodnika miał zostać nazwany skwerem Wyszehradzkim.
– To bardzo fajna inicjatywa, godna poparcia. Ale ta uchwała została napisana na kolanie! Przecież we wskazanym miejscu jest kilka płyt chodnikowych, kostka brukowa. Można nazwać to „chodnikiem wyszehradzkim”, ale urągałoby to wielkości grupy. Aby nazwać to skwerem, trzeba naprawdę wielkiej wyobraźni – włączyła się radna Grażyna Stojak (niezależna). – Ten teren otoczony jest ulicą, szaletami miejskimi, parkingiem. Stamtąd bliżej do toalet niż do pobliskiego muzeum. Naprawdę chcecie tam postawić marszałków? Pytam, gdzie jest dokument, który pozwala wydzielić z placu Berka Joselewicza ten fragment? W Przemyślu jest wiele godniejszych miejsc, aby uczcić tę rocznicę, by wspomnieć choćby o terenie położonym między ulicami Jagiellońską i Wodną – dodała.
– Inicjatorem tego pomysłu jest pan marszałek Kuchciński. Cieszę się, że choć w ten sposób pan marszałek pamięta o swoim rodzinnym mieście. Ten projekt uchwały jest jednak podyktowany nakazem. Działacie na hasła z góry. Jeśli komitet centralny Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że trzeba to natychmiast zrobić, bo czas goni, to nazywacie skwer byle gdzie. Byle tylko zadowolić KC. Kiedyś tak malowano trawę na zielono – tymi słowami pałeczkę przejął radny Wojciech Błachowicz (PO).
Zawtórował mu radny Ryszard Kulej (SLD). – Rozumiem, że mamy zrealizować prośbę zacnego obywatela miasta Przemyśla. Samorząd lokalny powinien być daleki od poleceń politycznych! Pytam, dlaczego w ten sam sposób nie uczcimy innych ważnych wydarzeń z historii, których rocznice przypadają w tym roku. A choćby powstanie Trójkąta Weimarskiego czy Rady Państw Morza Bałtyckiego. W jej skład wchodzi Rosja, więc z całą pewnością wielu uznałoby ten krok za bardzo apolityczny – stwierdził.
Radna G. Stojak zgłosiła wniosek formalny o zdjęcie tego punktu z obrad.
W tym momencie przewodnicząca Rady Miejskiej w Przemyślu Lucyna Podhalicz ogłosiła kilkudziesięciominutową przerwę. Radni PiS poszli się naradzać, a ci co pozostali na sali twierdzili, że muszą skonsultować się z marszałkiem Kuchcińskim. Po powrocie L. Podhalicz zaproponowała wycofanie wniosku radnej Stojak i przeniesienie tego punktu na koniec sesji. Do tego momentu miała zostać przygotowana autopoprawka, zmieniająca miejsce, które nazwane zostałoby skwerem Wyszehradzkim. To wspomniany już teren między ulicami Jagiellońską i Wodną. Żarty wówczas się skończyły, a projekt uchwały po autopoprawce przeszedł jednogłośnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.dlaczego nie ma dyskusji o "radnych" i "prezydenta" o!:- braku inwestycji- braku nowych firm- bezrobociu- niezrealizowanych planach "prezydenta" np: nowych inwestorów- martwej strefie ekonomicznej- degradacji ekonomicznej tego miastaTylko zajmują się pierdołami!
a którym to się tak dowcip zaostrzył, co (bo na pewno nie tym państwu, co chwilę temu buszkowickiej cały metr otwierali) ? po nazwiskach, proszę, po nazwiskach! rozliczymy we właściwym czasie!!!
wracając jeszcze do "buszkowickiej" - http://przemysl.naszemiasto.pl/artykul/zakonczyl-sie-remont-ul-buszkowickiej-zdjecia,3937098,galop,t,id,tm.html - wygląda jak po 10-ciu latach użytkowania a nie "nowo przebudowana". na zdjęciu humor państwu jednak dopisuje... czyżbym mylił się piętro wyżej??? tak czy owak, trefnisiów odsyłam do Bałtroczyka!
dlaczego nie ma dyskusji o "radnych" i "prezydenta" o!:- braku inwestycji- braku nowych firm- bezrobociu- niezrealizowanych planach "prezydenta" np: nowych inwestorów- martwej strefie ekonomicznej- degradacji ekonomicznej tego miastaTylko zajmują się pierdołami!
a którym to się tak dowcip zaostrzył, co (bo na pewno nie tym państwu, co chwilę temu buszkowickiej cały metr otwierali) ? po nazwiskach, proszę, po nazwiskach! rozliczymy we właściwym czasie!!!
wracając jeszcze do "buszkowickiej" - http://przemysl.naszemiasto.pl/artykul/zakonczyl-sie-remont-ul-buszkowickiej-zdjecia,3937098,galop,t,id,tm.html - wygląda jak po 10-ciu latach użytkowania a nie "nowo przebudowana". na zdjęciu humor państwu jednak dopisuje... czyżbym mylił się piętro wyżej??? tak czy owak, trefnisiów odsyłam do Bałtroczyka!