W Malhowicach koło Przemyśla, podczas remontu drogi do budowanego przejścia granicznego i prowadzonych przez grupę archeologów badań, odkryto fragmenty osady z czasów rzymskich sprzed ponad 2 tysięcy lat! – Można powiedzieć, że to sensacyjne odkrycie, choć śladów z czasów rzymskich na naszym terenie jest więcej – powiedziała Wojewódzki Podkarpacki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.
Było więcej niż pewne, że ziemia na trasie realizowanej inwestycji pod nazwą: „Rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 885 Przemyśl – Hermanowice – Granica Państwa” kryje spore tajemnice. Wszak obszar ten znajduje się częściowo na terenie stanowiska archeologicznego nr 9 w miejscowości Malhowice. Stanowiska, które figuruje w ewidencji jako osada z okresu neolitu, epoki brązu i wczesnej epoki żelaza oraz późnego okresu wpływów rzymskich[paywall].
– W związku z planowanymi pracami ziemnymi zaistniała konieczność przeprowadzenia archeologicznych badań wykopaliskowych. Specjaliści odsłonili i przebadali teren około 50 arów. Pozostała część stanowiska znajduje się pod drogą asfaltową i w jej bliskim otoczeniu. Okazuje się, że zakres stanowiska, zasięg osady, z całą pewnością jest większy. Co najmniej o kilka hektarów – tłumaczy B. Kot.
Podczas badań archeolodzy natrafili na osadę prawdopodobnie z późnego okresu wpływów rzymskich, jednak informacja ta zostanie skonsultowana jeszcze z ekspertami. Odkryli m.in. dwie budowle słupowe w postaci sześciu konstrukcyjnych dołów posłupowych oraz trzy mieszkalne chaty o wymiarach od trzech do pięciu metrów.
– Kolejnym ciekawym odkryciem jest seria 25 piecowisk, charakterystyczna dla tego okresu i łączona na tym terenie z kulturą przeworską. Poniżej archeolodzy wyróżnili znacznej głębokości jamy zasobowe i gospodarcze. Wśród nich odnaleziono piec dwukomorowy do wypału ceramiki stołowej. To wyższa szkoła jazdy. Zachował się w bardzo dobrym stanie. To była osada typowo produkcyjna. Te odkrycia mogą wskazywać, że właśnie tędy przebiegał duży szlak handlowy – wyliczyła Wojewódzki Podkarpacki Konserwator Zabytków w Przemyślu.
Łącznie podczas badań zidentyfikowano 380 obiektów, część z nich anulowano podczas eksploracji. To jednak z całą pewnością nie koniec.
Nie ma takiej możliwości. Zapewniła o tym B. Kot.
– Te badania są rutynowe. Badania archeologiczne muszą być przeprowadzone. Potem wszystko jest katalogowane i wydajemy decyzję na kolejny odcinek budowy. Wszystkie odkryte przedmioty trafią do Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej i możliwe, że powstanie ekspozycja. O typowo edukacyjnym charakterze, aby zwiedzający mogli się na własne oczy przekonać, jak około dwóch tysięcy lat temu wyglądała produkcja ceramiki – podsumowała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Merytorycznie wygląda to fatalnie. Ślady "rzymskie", bo z okresu wpływów rzymskich? Czy autor naprawdę równa pojęcia Rzymu z jego wpływami? Porażka
Zatrzymać budowę sprowadzić archeologów może uratują tą chorą inwestycję i marnotrastwo pieniędzy.
Poprawiliśmy błąd, dziękujemy za zwrócenie uwagi!
Merytorycznie wygląda to fatalnie. Ślady "rzymskie", bo z okresu wpływów rzymskich? Czy autor naprawdę równa pojęcia Rzymu z jego wpływami? Porażka
Zatrzymać budowę sprowadzić archeologów może uratują tą chorą inwestycję i marnotrastwo pieniędzy.
Poprawiliśmy błąd, dziękujemy za zwrócenie uwagi!