Reklama

„Ślepotka” nie trafi na rynek

08/03/2015 14:54

W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, we współpracy z Urzędem Kontroli Skarbowej w Rzeszowie oraz Izbą Celną w Przemyślu, zlikwidowali działającą pod Przemyślem nielegalną rozlewnię alkoholu.

Jeszcze w ubiegłym roku funkcjonariusze SG mieli podejrzenia, że na naszym terenie działa prawdopodobnie nielegalna rozlewnia skażonego alkoholu, który w ilościach hurtowych trafia na miejscowy rynek. 3 marca pogranicznicy z placówki SG w Huwnikach, działając razem z pracownikami UKS oraz Służby Celnej w Przemyślu, zatrzymali do kontroli drogowej samochód, w którym kierowca przewoził pięć pięciolitrowych, plastikowych pojemników, w których był płynu o zapachu alkoholu. 

Ponieważ istniało uzasadnione podejrzenie, że może to być oczyszczony spirytus techniczny, funkcjonariusze udali się na posesję kierowcy, znajdującą się w jednej z podprzemyskich miejscowości. Tam, podczas przeszukania zabudowań, znaleźli 1000 litrów skażonego spirytusu technicznego oraz aparaturę i środki chemiczne służące do oczyszczania alkoholu, a także 750 litrów oczyszczonego produktu, który miał prawdopodobnie trafić na weselne stoły, do barów i melin. Wartość zabezpieczonego alkoholu oszacowano na ponad 120 tys. zł, ale w tym przypadku nie uszczuplenie Skarbu Państwa jest najważniejsze. Istotne jest, że na rynek nie trafi tzw. „ślepotka”, której spożycie może powodować zatrucia i nieodwaracalne zmiany w organizmie, a nawet śmierć. Obecnie SG, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Przemyślu, prowadzi postępowanie przygotowawcze wobec 50-letniego, bezrobotnego mieszkańca powiatu przemyskiego, który zajmował się tym procederem.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości