Ściany Przedszkola Miejskiego nr 12 przy ulicy Dolińskiego w Przemyślu zawierają bardzo niebezpieczny dla zdrowia, a nawet życia, azbest. Jest na to dokumentacja wraz z opisem konstrukcji budynku. Od wielu lat w placówce przebywa ponad 100 osób. Dlaczego do tej pory władze miasta nie interweniowały?
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu (30 marca br.) jednym z punktów obrad było podjęcie uchwały w sprawie aktualizacji „Programu usuwania azbestu z terenu gminy miejskiej Przemyśl na lata 2013 – 2032”. Azbest jest bardzo groźnym czynnikiem chorobotwórczym (całkowita liczba zgonów spowodowanych chorobami azbestozależnymi w: Wielkiej Brytanii, Belgii, Niemczech, Szwajcarii, Norwegii, Polsce i Estonii wynosi ok. 15 tys. rocznie). Włókna azbestu trafiają do organizmu głównie drogą oddechową, z wdychanym powietrzem. W niewielkim stopniu przez skórę i z układu pokarmowego. Wdychane z powietrzem kumulują się w płucach przez całe życie, a pierwsze objawy chorobowe mogą ujawnić się nawet po 50 latach od pierwszej ekspozycji na ich działanie[paywall]. Podejrzewa się, że azbest może być również przyczyną takich schorzeń, jak nowotwory krtani, żołądka i jelit, trzustki czy chłoniaki.
– O tym, że ściany naszego przedszkola zawierają azbest, wiemy od kilkunastu już lat. Do wglądu jest dokumentacja wraz z opisem konstrukcji budynku. Do budowy ścian używano tego niebezpiecznego materiału. Ściany zostały przykryte elewacją zewnętrzną, a wewnątrz specjalnymi płytami – wyjaśniła dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 12 przy ulicy Dolińskiego w Przemyślu Barbara Dubaniowska. – Wiedzą o tym fakcie w urzędzie miasta, wie także część rodziców. Ale cóż mamy zrobić? Z zasłyszanych opinii wiem, że trujące substancje mogą się wydzielać w momencie, kiedy azbest jest rozkruszany czy eksplorowany. Dbamy o to, aby tak się u nas nie działo codziennie – dodała.
– Domagam się od Wydziału Architektury i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Przemyślu, którego pracę nadzoruje zastępca prezydenta miasta Janusz Hamryszczak, dokładnej informacji w tej sprawie. Należy wykonać odkrywkę na obecność azbestu, przeprowadzić dokładną analizę dokumentacji budowlanej, aby wiedzieć, czy faktycznie jest tam azbest. Przecież to czynne przedszkole! Jeśli azbest jest, to natychmiast należy podjąć kroki zaradcze. Jakie? To już zadanie władz miasta. Utylizacja może być niemożliwa, bo przedszkole powstało około 40 lat temu w systemie tak zwanej konstrukcji kanadyjskiej. Moim zdaniem jedynym wyjściem jest budowa nowego przedszkola, ewentualnie przeniesienie dzieci i personelu do innego budynku – dodała radna G. Stojak.
Rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk: – Służby miejskie w trybie pilnym sprawdzają informacje o ewentualnej obecności azbestu w tym budynku. W przypadku potwierdzenia w jakiej formie został użyty, będziemy się zastanawiać nad możliwymi rozwiązaniami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Znowu obsmarowujecie nasze przedszkole i żadne przepraszam nie było!!!Jak możecie może w końcu prawdę napiszcie jak jest!
Jak możecie obsmarowywac nasze przedszkole po raz kolejny I nie przeprosić!!!Może w końcu prawdę napiszcie jak jest!
Tak, tak... najlepiej zamieść sprawę pod dywan! A władzom miasta dać spać spokojnie, niech biorą pensję i nic nie robią... ! Nawet ze śmiertelnym azbestem!
Trzeba szturmować o budowę nowego przedszkola u Władz miasta! Niech PiS bierze się do pracy a nie polityki...i tyle w temacie.
w tym przedszkolu nie ma czego "obsmarowywać" bo jest kompletną porażką! nie powinna się pani oburzać, bo nie ma tam nawet słowa o pracownikach, a jedynie opisano niebezpieczeństwo jakie stanowi budynek. sami nauczyciele zatrudnieni w takim miejscu powinni walczyć o jego modernizację, spędzają w nim więcej czasu niż z własnymi rodzinami narażając swoje zdrowie! przecież to przedszkole nie zmieniło się od przeszło 30 lat! strach tam dzieci posyłać!
moja corka chodzila do tego przedszkola i cały czas miała problemy z płucami, przeniosłam ja do innego i problem zniknął po około pół roku. to przedszkole jest jak trumna, od tylu lat stoi na osiedlu i straszy. a może jego zadniem jest stale przypominać nam czasy PRLu?
lepsze budy to na działkach mają ,porażka
A konkretnie gdzie jest ten azbest, na wewnętrznych ścianach budynku? Kruszy się, odpada ? Bo wtedy stanowi zagrożenie. Jeżeli jest inaczej, to po co robić taki szum? Wiele domów pokrytych jest azbestem i nikt nie krzyczy z tego powodu.
ja po tym artykule przepisze dziecko do innego przedszkola nie dość ze dziecko jest narazone to jeszcze płace za to
Dziwię się że Pani Dyrektor wiedziała o tym ale nie mówiła rodzicom. Bała się o swoją posadę. Władze miasta jak mogli dawać zgodę na nabór skoro wiedzą jak to jest z azbestem. Ale też mnie zastanawia fakt ze ponoć INFORES kupił działkę i nagle głośno się zrobiło. Dziwię się że nauczyciele nic rodzicom nie wspomnieli - chyba ze sami nie wiedzieli.
Mądra Matka będzie walczyć o zdrowie dziecka. A realizację nowego przedszkola trzeba wywalczyć i to ostro. Urząd Miasta nie jest od "dekoracji " a Rada Miasta nie jest od uprawiania polityki. Trzeba realizować postanowienia wyborcze, a naczelnym z nich jest walka o dobro społeczeństwa miasta Przemyśla i zdrowie następnych pokoleń, w tym dzieci. Dobrze, że rodzice biorą sprawę w swoje ręce, bo trzeba wymusić budowę nowego przedszkola - każde inne działanie to wstyd dla MIASTA i jego WŁODARZY.
Wszyscy wiedzieli... tylko każdy pilnował swojego interesu. Komisja edukacji Rady Miasta półtora roku temu miała tam nawet swoje posiedzenie. A prawdziwy interes to zdrowie dzieci i inwestycja w przedszkole! Nie ma pieniędzy!!??? Nieprawda! Są! Zamiast dawać pieniądze tj. 200 tys. na nieczynne budynki szpitala przy ul. Słowackiego, to trzeba było je przekazać na dokumentację przedszkola przy ul. Dolińskiego. To jest prawdziwe gospodarowanie.
Zmroziło mnie jak przeczytałem artykuł. Też mam tam dziecko i nic o tym nie wiedziałem bo nikt mnie nie informował. Zabieram dziecko natychmiast!
To można było narażać nasze dzieci na niebezpieczeństwo, jak pani dyrektor mogła to ukrywać i ,powinna odpowiedzieć za narażenie zdrowia naszych dzieci i już nie powinna być dyrktorem.
Co za panika? Przecież jeszcze wiele budynków - zwłaszcza na wsiach jest pokrytych tym azbestem , szczególnie dachy . I co ? Ludzie w miarę spokojnie ; zwłaszcza , że są niewielkie , ale są dotacje , wymieniają na dachówki , blachy itp. Odnosi sie wrażenie ,że dziennikarze z Redakcji nie mieli ciekawszego materiału , a termin wydania nowej gazetki nieuchronnie zbliżał sie , no to coś trzeba było wrzucić na zasadzie " zapchaj dziury , a może i sensacyjki".
Tjaaa. A wiecie, że ten blok w tle taki pięknie ocieplony styropianem i pozostała reszta w Przemyślu ma przykryte styropianem płyty azbestowe między oknami?
Płuca są jedne! Zwłaszcza małe płucka dzieci trzeba chronić
No tak, tak... po dachu nikt nie chodzi i nie kruszy azbestu. Ale wystarczy dobra ulewa z gradem jak przepiórcze jajka i już jest problem. Jest - tylko nikt tego nie chce nagłaśniać. Bo trzeba z tym coś wówczas zrobić. Więc nikt nie chce nagłaśniać, bo po co się narobić???Takie jest myślenie władz w bardzo wielu samorządach!
I to jest sprawa, którą trzeba zbadać. Jeśli tak to czyste nieszczęście czeka tych, którzy wiercili dziury pod dyble aby mocować styropian... Ktoś za to powinien odpowiedzieć.
A jak mnie zmroziło, gdy informację podano na komisji gospodarki miejskiej ot tak, zwyczajnie... Bez przejęcia się tym, że w azbeście przez ponad pół dnia żyją małe dzieci. Natychmiast poprosiłam o wyjaśnienie. A przecież sprawa znana jest nie od dziś, jak się okazuje. Podobno ściany są z azbestu a jedynie obłożenie z innych płyt. Poczekamy na oficjalne odpowiedzi. Ale przez ponad 30 lat ktoś te ściany remontował, odnawiał, wbijał gwoździe, być może wymieniał okna.... - to wszystko jest ingerencją w strukturę płyt azbestowych, Może nawet jest to groźniejsze niż azbest na dachu czy na barierkach w blokach nad Sanem. Przedszkole powinno być wzniesione według nowych pasywnych, energooszczędnych technologii. I powinno być to przedszkole - miejsce jest idealne, z sadem i ogródkiem, pomiędzy blokami.... Idealne. Ale nie w azbeście.
Jeżeli w ścianach jest azbest, to budynek stanowi niebezpieczeństwo. Trzeba zbudować nowe przedszkole, a nie jakieś wygłupy z porozumieniami z miastami partnerskimi które pomnożą koszty w zamian nic nie niosąc, albo z inwestycjami na stoku, które straszą... i są tylko wyrzuceniem pieniędzy w beton, bez użytkowania. Swoją drogą to zastanawiam się nad pracownikami tego przedszkola - czy nie ma zwiększonej częstotliwości zachorowań na schorzenia oskrzelowo-płucne? Nikt tego nie badał.
w ścianach. Podobno. Taka informacja jest nieoficjalna. Poczekamy na oficjalną odpowiedź. Przecież jest inspektor nadzoru...- niech się wypowie i wskaże podstawy na jakich oparł swoje stanowisko. Analiza projektu i odkrywki - to jest jedyna konkretna odpowiedź.Szum powinien być - bo azbest zawsze jest groźny, zwłaszcza gdy budynek stoi latami i był wiele razy odnawiany, miał wymieniane okna, naprawy, wiercenia itd. Trzeba szukać pieniędzy na jego utylizację i kropka. A przedszkole wznieść na nowo. W końcu za to płacimy z pieniędzy podatników urzędnikom w magistracie - niechaj szukają sposobów ściągnięcia środków. To nie jest łaska z ich strony tylko praca.
Podobnie sądzę, choć jeżeli rzeczywiście naruszono azbest w ścianach i minerał wydobywa się do wnętrza, pyli, to trzeba koniecznie podjąć stosowne działania. Mam jednak wrażenie, że dla niektórych azbest jest niczym radioaktywny uran czy pluton, bo takiej paniki już dawno nie widziałem na forum. Budynek Przedszkola do najładniejszych nie należy, wykonanie też, to prawda. Uważam, że należy go zburzyć i wybudować od nowa, wg nowych standardów. Tylko po co robić panikę? Trzeba działać. A może tu chodziło o to właśnie, by sprawę przyśpieszyć? Które następne przedszkole jest na tapecie? Bo czy tylko jedno zbudowano z azbestu? Ruszcie głową redaktorzy. Materiału może starczyć na kolejne tygodnie ....
A wewnątrz nie macie czasem płytek ceramicznych z lat 70, zielonych lub czerwonych? Barwionych uranem? http://www.budnet.pl/Glina_glazura_fajans_radioaktywnosc_czyli_jak_powstaje_plytka,Posadzki,a=1110.htmlOczywiście nie chcę robić paniki, ale może niech każdy poszuka u siebie takich radioaktywnych płytek. A wtedy to dopiero będzie o czym pisać, jak ktoś znajdzie.
Azbest ...dobry i straszny temat ,ale nikt nie zauważył ,że w tle przewija się właściciel działki>>> Infores<<<< który ma w zamiarze postawienie tam bloków pod sprzedaż ...deweloperka !!!
O to to. Ale myślisz, że ukraińcy przejmują się Polskimi dziećmi?
Należy szybko zbadać sprawę, a winnych ukarać... nie mam na myśli wcale konstruktorów z lat 70-tych lecz zarządców i właścicieli budynku. Nie informowanie o tym fakcie rodziców jest również w mojej ocenie karygodne.
Odwal się od Dyrektora jak nie wiesz to nie zabieraj głosu o czyjeś winie, nie jesteś sędzią
Pracownicy z 40 letnim stażem w przedszkolu żyją i mają się dobrze pozdrawiają
Znowu obsmarowujecie nasze przedszkole i żadne przepraszam nie było!!!Jak możecie może w końcu prawdę napiszcie jak jest!
Jak możecie obsmarowywac nasze przedszkole po raz kolejny I nie przeprosić!!!Może w końcu prawdę napiszcie jak jest!
Tak, tak... najlepiej zamieść sprawę pod dywan! A władzom miasta dać spać spokojnie, niech biorą pensję i nic nie robią... ! Nawet ze śmiertelnym azbestem!