Reklama

Śmigus-dyngus przed wiekami

17/04/2017 11:00

Kto by pomyślał, że dzisiejsze plastikowe „sikawki”, których używamy w lany poniedziałek, mogą mieć swoje źródło w XIV-wiecznych tzw. szprycach.

Do XIV w. jedynym sprzętem do gaszenia pożarów były wiadra i beczki z wodą, jednak później pojawiły się podręczne sikawki, czyli tzw. szpryce, które obsługiwała jedna osoba. Posiadały drewniany lub metalowy cylinder, zakończony wylotem podobnym do prądownicy. Wewnątrz cylindra znajdował się przesuwny tłok z tłoczyskiem i uchwytem.

– Działanie tej sikawki podobne jest do działania strzykawki – po zanurzeniu wylotu cylindra w wiadrze lub beczce z wodą i pociągnięciu tłoka w górę, wypełnia się on wodą, natomiast pchanie tłoka powoduje wpływ strumienia wody, który skierowany w miejsce pożaru umożliwia jego gaszenie. W Polsce szpryce używane były już w pierwszej połowie XVI wieku.  Używano ich także w czasie świąt wielkanocnych w oblewany poniedziałek – wyjaśnia Wojciech Kruk, historyk z Działu Historii Pożarnictwa przeworskiego muzeum.
bc
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości