W sobotę, 10 czerwca, kilkadziesiąt osób wzięło udział w spacerze po przemyskich cmentarzach.
– Naszą ideą było przypomnienie o wielokulturowości miasta – mówi Anna Dąbrowska ze stowarzyszenia „Homo Faber” z Lublina, które wraz ze Związkiem Ukraińców w Polsce przygotowało to wydarzenie. Mówi się, że jeżeli chcesz poznać miasto, musisz zacząć od cmentarzy, bo tam najlepiej widać jego historię tworzoną przez ludzi różnych narodowości i wyznań. Dlatego zaprosiliśmy wszystkich chętnych mieszkańców miasta. Spacer zaczęliśmy od Cmentarza Głównego, największej nekropolii, gdzie spoczywają znakomici i zasłużeni przemyślanie. Następnie poszliśmy na cmentarz żydowski. Tam przewodnikami byli uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących numer 2 w Przemyślu, którzy niedawno zakończyli projekt dotyczący przemyskich Żydów i w ciekawy sposób opowiadali o zwyczajach i zasadach obowiązujących podczas pochówków w religii żydowskiej. Następnie poszliśmy na Ukraiński Cmentarz Wojenny, gdzie w latach dwudziestych chowano żołnierzy sojusznika Polaków Symona Petlury. Akurat ten cmentarz wybraliśmy ze względu na narosłe wokół niego kontrowersje, które moim zdaniem biorą się z nieznajomości historii – podkreśla A. Dąbrowska.

fot.Jacek Szwic
W sobotę kilkadziesiąt osób wzięło udział w spacerze po przemyskich cmentarzach. Pierwsza z prawej Anna Dąbrowska ze stowarzyszenia „Homo Faber”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.trzeba było Onyszkiewicza i resztę wziąć na spacer drogą dojazdową na górny cmentarz na ZASANIU - ciekawe czy piali by tak z zachwytu /stan drogi uwłacza wszelkim standardom/. Obłudna miejska władzo pokazujecie tylko to co wygodne jak w Korei Płn. reszta jest milczeniem.
Widzę że ukraińska propaganda wzięła się na dobre w pisaniu historii na nowo. Podnoszą głowy p-s-ie syny. Ale na zdjęciu widzę kilka osób a nie kilkadziesiąt.
Szuka sobie miejsca gdzie będzie leżał?
Czy z cmentarza wojennego ekshumowano upowców ktorzy zostali tam pochowani po przenosinach z Birczy,że nikt o tym nie wspomina?
trzeba było Onyszkiewicza i resztę wziąć na spacer drogą dojazdową na górny cmentarz na ZASANIU - ciekawe czy piali by tak z zachwytu /stan drogi uwłacza wszelkim standardom/. Obłudna miejska władzo pokazujecie tylko to co wygodne jak w Korei Płn. reszta jest milczeniem.
Widzę że ukraińska propaganda wzięła się na dobre w pisaniu historii na nowo. Podnoszą głowy p-s-ie syny. Ale na zdjęciu widzę kilka osób a nie kilkadziesiąt.
Szuka sobie miejsca gdzie będzie leżał?