Dziewięć jednostek OSP z terenu gminy Wielkie Oczy – w tym jedna kobieca – wzięło udział w lipcowych manewrach, sprawdzających stan wyszkolenia strażaków ochotników działających w jednostkach na terenie gminy. Przyszło im się zmagać z wyzwaniami, jakie czekają ich na wypadek zagrożenia.
Jednostki OSP co jakiś czas sprawdzają swoją gotowość bojową, by w obliczu zagrożenia nieść pomoc potrzebującym. Takiemu testowi poddali się też strażacy ochotnicy z terenu gminy Wielkie Oczy. W manewrach wzięły udział niemal wszystkie jednostki z gminy. Każda z drużyn miała do wykonania ćwiczenie bojowe, które – obok sztafety i musztry – punktowane jest w trakcie zawodów sportowo-pożarniczych. Była to zatem okazja do doskonalenia strażackiego kunsztu, by wyeliminować ewentualne błędy podczas rzeczywistych akcji. Przy okazji sprawdzono sprzęt strażacki. Jeśli chodzi o drużyny męskie, prym wiedli[paywall] druhowie z OSP Łukawiec, którzy zadania wykonali w najkrótszym czasie. Nieco gorszy wynik uzyskała drużyna OSP Bihale, a trzecie miejsce na pudle zajęła OSP Wielkie Oczy. Na kolejnych miejscach uplasowali się druhowie z: OSP Kobylnica Ruska, OSP Majdan Lipowiecki, OSP Skolin i OSP Żmijowiska, a stawkę zamknęła drużyna OSP Kobylnica Wołoska. W manewrach strażackich wzięła również udział kobieca drużyna pożarnicza z OSP Łukawiec. Była to jedyna kobieca ekipa w rywalizacji, więc nie stworzono osobnej, damskiej klasyfikacji, ale panie wcale nie ustępowały panom w precyzyjności czy sprawności. Na przygotowanie się do manewrów drużyny miały niespełna tydzień. Za wysiłek włożony zarówno w przygotowania, jak i gotowość niesienia pomocy w obliczu niespodziewanych zdarzeń wszystkie jednostki otrzymały nagrody i dyplomy ufundowane przez wójta gminy Wielkie Oczy Alberta Hawrylaka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze