Reklama

Remont promenady nad Sanem: Stowarzyszenie MOST spotkało się z mieszkańcami

Po dwóch spotkaniach informacyjnych w sprawie przebudowy Wybrzeża Ojca Świętego Jana Pawła II i ulicy 22 Stycznia władze miasta uznały, że formuła kontaktów z mieszkańcami się wyczerpała. Sprawy w swoje ręce wzięli członkowie Stowarzyszenia MOST. Zorganizowali dwa kolejne, których areną był Klub Osiedlowy „Nadzieja” przy ul. Borelowskiego i sala konferencyjna Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej.

Podczas spotkań – na których nie pojawił się nikt z przemyskiego magistratu, choćby w roli pilnego słuchacza – po raz kolejny przedstawione zostały wątpliwości związane ze wspomnianą inwestycją (szeroko prezentowaliśmy je w jednym z ostatnich numerów naszego tygodnika). Tomasz Sawka i Anna Grad-Mizgała byli ich głównymi prelegentami. Zaprezentowali plany miasta odnośnie tych dwóch ważnych arterii[paywall]. Mówili m.in. o – ich zdaniem – konsekwencjach rozbudowy drogi w celu przystosowania jej dla ruchu samochodów ciężarowych. Chodzi o: poszerzenie jezdni, zniszczenie drzew będące konsekwencją braku Programu Ochrony Drzew w Procesie Inwestycyjnym, obniżenie jezdni pod mostem Kolejowym i mostem Orląt Przemyskich. Wszystko z podbudową multimedialną.

Jednym z ważniejszych pytań z sali, które pojawiło się podczas finalnego spotkania w przemyskim muzeum, było to dotyczące dalszego planu działania społeczników. W jaki sposób chcą zaangażować mieszkańców? Jakie mają pomysły na stawienie czoła urzędniczej machinie, jeśli nikt z władnych nie przejmie się ich żądaniami czy postulatami?

Reklama

– Jeśli miasto nie uwzględni naszego sprzeciwu, będziemy robić wszystko, aby zablokować tę inwestycję prawnie. Tylko razem możemy więcej. Przygotowujemy specjalną uchwałę obywatelską mającą na celu między innymi wypowiedzenie przez miasto umowy z dotychczasowym wykonawcą. Najpierw musimy zebrać 500 podpisów. Jeśli się uda jej przegłosować, będzie możliwość przeprowadzenia konsultacji społecznych. Oczywiście uchwała będzie musiała zostać przegłosowana przez radnych. Wówczas będzie wiadomo, kto z nich tak naprawdę liczy się z głosem mieszkańców

– wyjaśnił T. Sawka.

Reklama

Czy spotkania spełniły swoją rolę?

– Jak najbardziej. Były bardzo potrzebne. Licząc wszystkie spotkania i transmisje online, wzięło w nich udział kilkaset osób. Na palcach jednej ręki można było policzyć tych, którzy nie zgadzali się z naszymi postulatami. Fakt, że to my, a nie władze miasta, zorganizowaliśmy te dwa spotkania, świadczy o jednym: władze były kompletnie do nich nieprzygotowane. Mamy już gotową akcję partycypacyjną, polegającą na przeprowadzeniu badania opinii publicznej w formie ankiety. Zostanie ona opracowana przez doktor Katarzynę Stasiuk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rozpropagujemy ją wśród wszystkich mieszkańców miasta. Po to, aby poznać ich zdanie na ten temat. Jak oni widzą przestrzeń promenady, czy chcą tam drogi, czy typowej strefy rekreacyjnej. Chcemy więc zrobić to, czego nie zrobiło miasto

– powiedziała A. Grad-Mizgała.

Reklama

– Oczywiście upublicznimy wnioski. To nam da legitymację do dalszych rozmów z miastem, na partnerskich zasadach, aby zrozumiało, że obrana przez nie droga nie do końca jest zbieżna z oczekiwaniami społeczeństwa. Chcemy, aby w procesie projektowania została wybrana firma, mająca doświadczenie urbanistyczne. Która przygotuje profesjonalny projekt, bazujący na konsultacjach społecznych. Bezwzględnie oczekujemy Programu Ochrony Drzew na każdym etapie inwestycji. Nie jesteśmy bogatym miastem, powinniśmy ze wszystkich stron oglądać każdą złotówkę. A z tym, i nie tylko z tym, nie do końca jest w porządku

– podsumowała.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama