W Przemyślu w strajku nauczycieli nie uczestniczą jedynie cztery miejskie przedszkola (nr 4, 9, 13, i 19). W pozostałych placówkach oświatowych protest trwa. Nie ma lekcji, uczniowie nie mają odpowiedniej opieki. Rodzice są coraz bardziej zdesperowani.
2 kwietnia br. w Urzędzie Miejskim w Przemyślu odbyła się poświęcona mu narada z dyrektorami przemyskich placówek oświatowych[paywall]. Obecni byli odpowiedzialny w przemyskim magistracie za oświatę sekretarz miasta Dariusz Łapa i naczelnik Wydziału Edukacji UM w Przemyślu Elżbieta Tarnawska. Główny nacisk położono na obowiązek zapewnienia podczas strajku opieki dzieciom i młodzieży w przedszkolach oraz szkołach, spoczywający na dyrektorach placówek oświatowych.
Pracownicy urzędu odpowiedzialni za oświatę zwrócili dyrektorom uwagę na to, by związki organizujące protest zachowały wszelkie procedury związane ze strajkiem aby nie narazić się na związane z tym konsekwencje .
D. Łapa poinformował także o kwestii wypłaty wynagrodzeń za czas, w którym nauczyciele nie pracowali. – Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych wyraźnie określa sprawę wynagrodzenia pracowników biorących udział w strajku – przysługuje im prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz uprawnień ze stosunku pracy, z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia. Mocno ograniczone możliwości budżetowe naszego miasta nie pozwalają na inną formę rekompensaty, jak w niektórych miastach – wyjaśnił.
Rodzice w większości przemyskich szkół otrzymali od dyrektorów informację dotyczącą strajku. Akcja rozpoczęta 8 kwietnia br. jest bezterminowa. Nie odbywają się zajęcia dydaktyczne, opieka sprawowana jest w bardzo ograniczonym zakresie i na miarę możliwości kadrowych każdej z placówek oświatowych. Dyrektorzy proszą rodziców o zapewnienie opieki nad dziećmi. Przestał obowiązywać stały plan lekcji i zajęć świetlicowych.
Oświatowy sztab kryzysowy
5 kwietnia br. na spotkaniu sztabu kryzysowego, powołanego w związku z sytuacją w oświacie, przedstawiono możliwe rozwiązania pomocy rodzicom:
*w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia placówki (informacja nie dłużej niż 7 dni przed faktem) matce lub ojcu przysługuje zasiłek opiekuńczy w wysokości 80 proc. wynagrodzenia. Można o niego wystąpić wtedy, gdy nie ma innych członków rodziny, którzy mogą dziecku zapewnić opiekę. Aby otrzymać zasiłek opiekuńczy, należy złożyć wniosek wraz z oświadczeniem o nieprzewidzianym zamknięciu placówki;
*za funkcjonowanie placówek oświatowych odpowiadają ich dyrektorzy i z nimi należy się kontaktować w sprawie informacji o funkcjonowaniu przedszkola lub szkoły od 8 kwietnia br. i ewentualnej decyzji o zamknięciu placówki w przypadku braku możliwości zapewnienia opieki dzieciom;
*w przypadku braku możliwości zapewnienia opieki przez przedszkole/szkołę lub rodziców istnieje możliwość skorzystania z oferty przemyskich świetlic:
– świetlicy środowiskowej „Nadzieja”, ul. Mickiewicza 50 (liczba miejsc od 28 do 40),
– świetlicy środowiskowo-profilaktycznej „Iskierka”, ul. Borelowskiego 9 (liczba miejsc od 20 do 25),
– świetlicy socjoterapeutycznej „Perspektywa”, ul. Piotra Skargi 6 (do 80 miejsc).
– świetlicy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci „Przystań”, ul. Opalińskiego 11a (do 80 miejsc).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Za co oni chcą podwyżke?Banda decydentów nie potrafią nauczyć dzieci tylko wszystko muszą w domu rodzice tłumaczyć bo pan /pani nie miała czasu bo program goni. Mam nadzieję że będą bardziej rozliczni za to jak przekazują swoją wiedzę.
Roki- tragedia , rodzic swojemu dziecku poświeci troszkę więcej czasu. Tragedia . A czy Pan/Pani się zastanowiła czy własne dziecko słucha na lekcji? czy nie zajmuje się np rozmową z kolegą? Żenada to co Roki piszesz- kim byś nie był.
"Gorzkie żale" to do pani Szydło i Zalewskiej oraz rządu PiS za dereformę systemu oświaty.
Dlaczego tylu uczniów musi korzystać z korepetycji ? czyżby ci nasi "biedni" nauczyciele nie potrafili uczyć ? a może się p[o prostu nie nadają do tego zawodu........
Wróci PO i minister Rostkowski powie w telewizji,że "nie ma pieniędzy w budżecie"i wszyscy zamkną swoje buzie, będzie jak dawniej......he,he,he
A kto ich rozliczy ? Broniarz? ha,ha,ha....z takim poziomem nauczania w tym mieście, to na studiach korepetycje murowane.........
A "Pani" za co bierze pieniądze ? a może się pani nie nadaje do tego zawodu, warto się zastanowić........
Wróci PO i będzie jak dawniej.......
ZNP i Broniarz pewnie jeszcze nie wiedzą,że komuna już dawno się skończyła,teraz trzeba płacić w pracy za efekty,a nie za :grzanie" etatu.....
Sp nr 16 pani z Języka Angielskiego więcej nie ma niż jest a jak jest to sprawdziany i dzieci trzeba wysłać na dotakowe zajęcia i się płaci kropetycje i w trzech szkołach się uczy tak jest
Proponuję aby ci co powinni pójść na emeryturę to na nią poszli (ale ta emerytura u nas to tragedia) a brak etatów tylko potwierdza że jest to "ciepła posadka". Nauczyciel niestety jest skrępowany programem nauczania, który jest mu narzucony, często sztywny, nieefektywny. Druga sprawa to indywidualne podejście dziecka do lekcji a jej realizacja przez nauczyciela. Są w tym zawodzie ci co się nadają i ci co się nie nadają. Owszem 18 h/tyg. to mało więc powinno podnieść się ich liczbę albo stworzyć im 8godzinny dzień pracy. Ale to wszystko wymagało by takiej reformy, która przykryła by swoją doniosłością i efektami bitwę pod Grunwaldem. Jedynym wyjściem jest podwyżka dla stażystów bo za 1700 na rękę rodziny się nie wykarmi. Zwłaszcza że dla młodego nauczyciela, który nie ma jeszcze doświadczenia to pierwsze 3 lata to masa pracy w domu, w celu przygotowania a dodatkowo dojeżdżanie do innych szkół też robi swoje. Z taką podwyżką się zgodzę jednak jeżeli chodzi o tych którzy pracują już te kilkanaście lat to ten zawód nie jest już tak wyczerpujący.
Na dobra sprawę ustawa z grudbia 2018 roku mowi ze nauczyciele nie moga zadawac zadan domowych dzieciom a robia to nagminnie.Jest bardzo malo nauczyli ktorzy sa z powolania i cos potrafia a reszta to duzy znak zapytania po co sa i właśnie widac ich odpowiedzialbosc ...
No to niech strajkują sobie. To i te biedne dzieci oraz dorastająca młodzież będzie mieć przynajmniej kilka wolnych dni od prania mózgu.YOUTUBE.COM - PRANIE MÓZGU VS EDUKACJA
Ot rodzice - geniusze! Co wyście zrobili i robicie by pomóc nauczycielom w wychowaniu i nauczaniu Waszych "gwiazd"!? Ile czasu poświęcacie Waszym dzieciom? No dalej..... Żaden rozsądny rodzić nie będzie pisał takich bzdur jakie tu czytam, żaden!
IP185.25.123.238 recenzent się znalazł he he
Mateuszowi, to i nawet stuprocentowa obecność anglistki nie pomogłaby przy jego deficytach.
Zastanówcie się nad poziomem nauczania, spójrzcie na rankingi przemyskich szkół średnich, ile uczni dostaje się i kończy studia na dobrych uczelniach , jeśli już tam studiują to czy jest to zasługa nauczania w szkołach czy raczej na "korkach". Zainteresowani wiedzą ile kosztują korepetycje u nauczycieli którzy są w stanie przyzwoicie nauczyć. W Polsce obecnie grupy zawodowe które mają możliwość szantażowania polityków korzystając z roku wyborczego obficie na tym korzystają. Nie ważne jest jak wygląda leczenie /musisz dać w łapę lekarzowi aby się tobą zajął/, nieważne jaka jest opieka pielęgniarska, nieważne jaki jest poziom nauczania, nieważny jest procent wykrywalności przestępstw czy poziom bezpieczeństwa odczuwalny przez obywateli. Ważne aby politycy wygrywali wybory a wyższe zarobki i tak otrzyma choćby i największy nierób.
Tylko PISOBOSZEWIA i jej patologigiczny kupiony wyborca może twierdzić że ich dzieci może uczyć nauczyciel za 1, 8 tys.
ten dalej to samo , masturbacja w najlepsze...
Jak to fajnie jest w tym internecie jak każdy może oceniać (w tym przypadku nauczycieli) A prawda jest złożona, wszak w klasie są osoby wybitnie uzdolnione i tacy co w żaden sposób nic i nikt ich nic nie nauczy. I jedni i drudzy są jednocześnie na tej samej lekcji i trzeba ich jednocześnie tego samego programu uczyć. I poziom dostosować do wszystkich. Tracą ci najlepsi bo słuchają podstaw tematu zamiast szczegółów. I jak tu wybrnąć z tego węzła gordyjskiego jak trzeba by rozdzielić dzieci na dwie grupy (tych lepszych uczyć czego innego niż tych słabych) ALE TEGO NIKT GŁOŚNO NIE POWIE. Bo chociażby zaraz wybory, a rodziców tych drugich znaczniewięcej przy urnie będzie . To trzeba im mówić że mają dzieci cacy tylko nauczyciele kiepscy.
Jaro konika śmiga ale to po konwencjach tak ma dziewczyny.
Napoleon powiedział, że w państwie trzeba dbać o policję i nauczycieli. Policję, żeby dziś było dobrze, a o nauczycieli żeby jutro było lepiej. Brawo nauczyciele trzymajcie się!
Niech sobie strajkują. Zobaczą paski wypłat w maju to sami będą żałować a Broniarz (jego pensja nie zagrożona) szantażuje i na żadne ustępstwa nie idzie - typowy strajk polityczny.
A do kogo na te korepetycje posyłacie? Do tych biednych i niedouczonych co się nie nadają. Boże widzisz i nie grzmisz.
Nie wysyłaj dzieci do szkoły, sam tłumacz w domu. Będziesz miał mnóstwo czasu, program nie będzie gonił, potem ktoś cię rozliczy i może podwyżke da.
Pomijam dosyć wysokie, niezłe pobory nowoczesnych belfrów ale czy ktoś mnie poprawi że mogą korzystać z 3 krotnego urlopu dla podratowania zdrowia ( oczywiście w trakcie całej kariery zawodowej), zaświadczenie wystawia lekarz podstawowej opieki zdrowotnej czyli rodzinny. Pytam prawda czy blef. Następne pytanie czy tzw . karta nauczyciela jest przepisem nowoczesnym, na dzisiejsze czasy, czy przypadkiem nie jest jeszcze wytworem z czasów tzw. "komuny" w II połowie lat 80-tych , wtedy rozdawano przywileje dla każdej strajkującej silniejszej grupy społecznej, by utrzymać się przy władzy , obronić socjalizm w Polsce za wszelka cenę. Czy czasem Broniarz , Gardzias i inni starzy „ wyjadacze „ nie bronią swoich stanowisk i przywilejów jak niepodległości?. Przecież kilka lat temu pani Dorota Gardzias w czepku na głowie stała na czele strajku pielęgniarek. I jeszcze niech drodzy i szanowni nauczyciele którzy uczą dzieci i młodzież jako wychowawcy strajkować powiedzą głosem waszego wodza Sławomira Broniarza , komu w latach 2020 i dalszych Kaczyński i jego ludzie , jeśli wygrają wybory, mają odebrać pieniądze , bądź zmniejszyć , by dać po 1000 złotych zaniedbanym, przepracowanym , biednym i zawsze nie zadowolonym "nauczycielom" i "wychowawcom" kiedy my emeryci i renciści dostaliśmy w br. średnio po 30- 50 zł podwyżki na "rękę ", pytam komu , jakiej grupie , podpowiem , najlepiej oczywiście dzieciom i dorosłym z niepełnosprawnością , emerytom i rencistom ,by wam stosunkowo młodym " paniom i panom koleżankom i kolegom" dać po tylko 1000 złotych , ponoć i to dla Was o wiele za mało bo chodzi podobno nie o pieniądze ale o prestiż , honor , prawdę, dowartościowanie zawodu itp. bzdury, pamiętajcie tym zachowaniem nie tylko utracicie resztki prestiżu i zaufania społecznego ale pogrzebiecie całe szkolnictwo na wiele , wiele lat. Pamiętam szkołę z początku lat 60-tych ub. wielu , nauczyciele w większości przedwojenni , głównie panie , te prawdziwe nauczycielki i wychowawczynie , doprawdy byli to inni ludzie , inni wychowawcy inni pedagodzy , jakby z innego świata. Nawet nie porównuję bo nie jestem w stanie przyrównać te pokolenia , tamci to byli prawdziwi nauczyciele , wychowawcy i przyjaciele młodych ludzi , co do dzisiaj z rozrzewnieniem pamiętam i wspominam, mimo że czasem oberwało się pasem. I pamiętajcie drodzy obecni wychowawcy , przy uczniach nigdy , przenigdy nie wspominano o mamonie to był temat tabu , nieistniejący , mimo że w tamtych latach nauczyciele zarabiali grosze i to marne, niemal przysłowiowy "wdowi grosz " ale byli honorowi i ambitni zresztą nie tylko nauczyciele . Nadmieniam że w latach 70- 80 ub. wieku osobiście , pomimo ukończonych studiów wyższych zarabiałem w przeliczeniu na obcą walutę 20 – 25 dolarów na miesiąc , bo takie były czasy , skromniejsze , biedniejsze, mimo pełnego „ rozkwitu socjalizmu” czy „ komunizmu” ale wesołe , śpiewające i tańczące , czasem pijące , myślę że wielu moich rówieśników urodzonych w latach 50 –tych jeszcze pamięta, te dancingi (Eger , Polonia, Trojka , Adaria, Karpacka i inne ) i te nie zapomniane prywatki .Tyle i aż tyle.
Do roboty, lenie śmierdzące! Od tego wolnego czasu w głowach im się poprzewracało. Dzisiaj prawie każdy kończy studia i zmaga się z tym samym problem ale nie każdy ma możliwość wziąść sobie zakładników by coś tym osiągnąć. Argumentacja, że pracują 18 h i że są tak pokrzywdzeni, bo muszą sprawdzać klasówki po lekcjach i udzielać korepetycji po lekcjach ocxywiście za dodatkowe wynagrodzenie do mnie nie trafia. Dzisiaj prawie wszyscy kończą studia, pracują 40 h tygodniowo i większość z nas przynosi pracę do domu. To co Ci ludzie wyprawiają to chore zjawisko, tracą resztkę godności.
Nauczyciele tracą resztki godności przez ten strajk. Prawda jest taka, że na tę chwilę jest to sytuacja nieodwracalna. Cokolwiek się stanie, zawód ten nie będzie mieć już dobrego imienia i jeśli nie teraz to spokojnie za jakiś czas dostaną za swoje. Ot nauczyciele - z powołania!
I jeszcze jedno, ludzi w tym zawodzie jest zdecydowanie za dużo a sprawdzanie klasówek i resztę zajęć jakże absorbujących i niedocenionych, można wykonywać w 40 h. trybie pracy poza godzinami lekcyjnymi. Prawie każdy z nas kończył studia i każdy z nas wie co to praca w trybie 40 h. oprócz jakże to niedocenionych nauczycieli - No fakt tylko, że inny jest punkt widzenia jak się ma takich zakładników jak uczniowie.
Za co oni chcą podwyżke?Banda decydentów nie potrafią nauczyć dzieci tylko wszystko muszą w domu rodzice tłumaczyć bo pan /pani nie miała czasu bo program goni. Mam nadzieję że będą bardziej rozliczni za to jak przekazują swoją wiedzę.
Roki- tragedia , rodzic swojemu dziecku poświeci troszkę więcej czasu. Tragedia . A czy Pan/Pani się zastanowiła czy własne dziecko słucha na lekcji? czy nie zajmuje się np rozmową z kolegą? Żenada to co Roki piszesz- kim byś nie był.
"Gorzkie żale" to do pani Szydło i Zalewskiej oraz rządu PiS za dereformę systemu oświaty.