Straż grobowa, inaczej zwani Bożogrobcami czy Turkami, to honorowa formacja pełniąca w kościele wartę przy symbolicznym Bożym Grobie od Wielkiego Piątku po południu do rezurekcji w Niedzielę Wielkanocną. Obyczaj znany jest w Polsce co najmniej od połowy XVII w., ale – jak wiele innych – powoli odchodzi w zapomnienie. Tradycje od wielu lat kultywują wierni w kościele pw. św. Benedykta, Cyryla i Metodego na osiedlu Kazanów w Przemyślu, którym przewodzi Kamil Stachura.
Według legendy funkcjonująca na Podkarpaciu nazwa straży grobowych „Turki” wywodzi się z czasów odsieczy wiedeńskiej. Powracający z wojny chłopi ubrani byli w zdobyczne stroje tureckie i przybywali do rodzinnych wsi w Wielki Piątek, Wielką Sobotę lub Wielką Niedzielę, udając się bezpośrednio do kościoła i zaciągając wartę przy Grobie Pańskim.
Na przykład w Warszawie za czasów Augusta III straże grobowe składały się z drabantów królowej i oddziałów artylerii konnej, a w innych miastach i miasteczkach – z oddziałów wojskowych różnych rodzajów broni w paradnych mundurach.
Wiejskie straże grobowe również przebierały się za wojsko albo występowały w swych własnych mundurach wojskowych, jeśli uczestnicy straży odbyli służbę wojskową. Obyczaj straży grobowych utrwalił się w tradycji polskiej i jest ciągle żywy. Każdego roku warty przy grobach pańskich zwyczajowo zaciągają strażacy w mundurach galowych.
Obyczaj ten w naszym regionie bardzo jest pielęgnowany zwłaszcza w powiecie przeworskim, ale i jarosławskim. W okolicach Przeworska w każdej parafii są straże grobowe, które w Niedzielę Wielkanocną i Poniedziałek Wielkanocny ubrane w barwne, ozdobne mundury, przy dźwiękach orkiestry dętej wykonują marsze i musztry paradne. W Pruchniku straże grobowe nazywane są „bożogrobcami”, co może mieć związek z tradycjami zakonu Kanoników Regularnych Stróżów Świętego Grobu Jerozolimskiego, zwanych potocznie bożogrobcami.
To piękna, ale równocześnie powoli odchodząca w zapomnienie tradycja. Potwierdza to Kamil Stachura, który od wielu lat jest inicjatorem straży przy Bożym Grobie w kościele pw. św. Benedykta, Cyryla i Metodego na osiedlu Kazanów w Przemyślu.
– Żyjemy w czasach, w których wiele pięknych polskich tradycji powoli zanika. Znikają lokalne zwyczaje, rodzinne obrzędy, dawne formy wspólnego świętowania. Coraz częściej brakuje czasu, chęci lub świadomości, jak ważne jest ich podtrzymywanie. I nie dotyczy to tylko tradycji wielkanocnych – to zjawisko obejmuje wiele obszarów naszego życia społecznego i religijnego. Tradycja nie znika nagle. Ona słabnie wtedy, gdy przestajemy ją podejmować. Tradycja nie obroni się sama. Albo ją podejmiemy, albo pozwolimy, by została tylko wspomnieniem
Reklama
– powiedział...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 63% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze