Witalności, poczucia humoru, znakomitych anegdot i pamięci panu Tadeuszowi Kresakowi pozazdrościć może wielu młodszych od niego. O jego wyjątkowej kondycji świadczy fakt, że to on przybył do prezydenta miasta aby świętować swoje 100. urodziny, a nie odwrotnie.
Najczęściej w takich przypadkach to włodarz miasta udaje się z wizytą do Szacownego Jubilata, aby złożyć mu życzenia i porozmawiać. Tym razem było odwrotnie, bo pan Tadeusz jest na tyle dziarskim mężczyzną, że sam chciał przyjść na to wyjątkowe spotkanie i odwiedzić prezydenta Wojciecha Bakuna w jego gabinecie. Towarzyszył mu syn.
Były oczywiście pytania o receptę na długowieczność, tort i mnóstwo rozmów na temat muzycznej działalności pana Tadeusza, który pamięć ma niezwykle dobrą i chętnie dzieli się swoimi wspomnieniami.

„Proszę przyjąć serdeczne gratulacje w dniu tak wspaniałego jubileuszu, jakim są setne urodziny. Dane było Panu przeżyć znaczną część polskiej historii, doświadczyć trudów i radości z nią związanych. Tak długie życie z pewnością jest skarbnicą doświadczeń ważnych dla Pana rodziny” – napisał m.in. włodarz miasta w swoich życzeniach złożonych na ręce T. Kresaka.

KiB
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze