Świetlica środowiskowa – miejsce spotkań dzieci w różnym wieku, gdzie wesoło spędzają czas, malując, wyklejając i rozwijając swe pasje. Maluchy z osiedla „Za Wiarem” spotkały się tutaj, by przedstawić swoje pomysły w konkursie „Fibris jako ekofirma”.
Świetlica zrzeszająca dzieci z osiedla „Za Wiarem” funkcjonuje od kilku lat, dając najmłodszym miejsce do spotkań i kreatywnego spędzania wolnego czasu. Dzieci rysują, tańczą, organizują przedstawienia i wspólnie odwiedzają miejsca warte zobaczenia. Aby świetliczaki mogły pokazać, czego się tutaj nauczyły, zorganizowano konkurs plastyczny „Fibris jako ekofirma”. – Zaproponowaliśmy dzieciom, aby przedstawiły swoje pomysły na firmę bardziej przyjazną środowisku. Jako że odwiedzają nas dzieci od 5 do kilkunastu lat, prace mogły wykonywać dowolną techniką, chodziło o to, aby wszystkie dobrze się bawiły – mówi opiekunka Maria Macewicz.
Dzieci rozpoczęły pracę 21 lutego, udoskonalały swe działa przez cały tydzień, by 28 bm. poddać je ocenie jurorów. – Mamy upominki dla wszystkich, ponieważ chcemy, aby każde dziecko zostało docenione, aby każde się uśmiechnęło, jednak tradycyjnie w konkursie trzeba wyznaczyć 3 miejsca na podium. Wybór był trudny, bo wszystkie prace są piękne, każda ma w sobie odrobinę tego dziecka, które w jej wykonanie włożyło wysiłek, są pomysłowe i ciekawe. Jestem mile zaskoczony inwencją dzieciaków – mówi Krystian Golik, prezes firmy Fibris i sponsor nagród. Młodsi i starsi podopieczni świetlicy przygotowali w podzięce wyjątkowy program artystyczny, dołożyli wszelkich starań, by swymi umiejętnościami zachwycić zebranych gości.
Uroczystość nie była jednak tak radosna, jak można by się tego spodziewać. Cieniem na imprezę położyła się niepewna sytuacja świetlicy, nie obyło się zatem bez łez. Dzieci przekonane, że to ich ostatnie chwile spędzone w miejscu, które odwiedzają od lat, i z ich ukochaną opiekunką, przygotowały pożegnalne podarunki. Wzruszeniom nie było końca. – Wszystko rozchodzi się o brak zgodności z urzędem miasta. Od 5 lat podpisywaliśmy umowę na finansowanie świetlicy, w tym roku do tego nie doszło i nie wiemy, co dalej. Na końcu tego biurokratycznego łańcuszka są dzieci. Nie chcemy, aby przebywały na klatkach schodowych, muszą mieć swoje miejsce, więc zajmiemy się finalizowaniem, czekając na dalsze decyzje urzędu. Nie ma powodu do płaczu, zapewniam, że jeszcze się nie żegnamy z tym miejscem – tłumaczył K. Golik.
Aleksandra Nowotyńska
I miejsce – Karolina Wójtowicz
II – Paulina Wielgosz
III – Ksawier Służały
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze