Reklama

Szkoły w Kosienicach i Maćkowicach będą filiami


Spore zmiany szykują się w sieci placówek oświatowych na terenie gminy Żurawica. Dotychczasowe ośmioklasowe szkoły podstawowe w Kosienicach i Maćkowicach staną się filiami (z klasami I – III) Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Orzechowcach. Zdaniem wójta gminy Tomasza Szeleszczuka, głównym powodem jest drastyczny spadek liczby uczniów, a co za tym idzie, niemożność utrzymania placówek w dotychczasowym kształcie. Niewykluczone, że kilka lub kilkanaście osób straci pracę.


Kilkanaście tygodni temu na facebookowym profilu Razem Podkarpackie pojawił się prześmiewczy filmik, w którym głosu użyczył Karol Lato. Rzecz tyczyła się gminy Żurawica i… szantażu, jakiego niby się miał dopuścić wójt T. Szeleszczuk.

  • „Wyobraźcie sobie, że wracacie do domu po ośmiu godzinach ciężkiej pracy, a tam czeka na was niespodzianka. Musicie jeszcze poprowadzić publiczną szkołę. Dlaczego? Bo waszemu wójtowi brakuje pieniędzy w budżecie. Brzmi jak absurd? W gminie Żurawica to nowy plan na edukację. Wójt Tomasz Szeleszczuk znalazł genialny sposób na oszczędności. Postawił sprawę jasno: albo rodzice założą stowarzyszenie i sami poprowadzą wiejską szkołę, albo on ją za rok zamknie. To jest hit! Gmina bierze nasze podatki, ale umywa ręce od roboty. Oddanie szkoły stowarzyszeniu to oddanie całego ryzyka na zwykłych ludzi. Wójt wam tego nie powie, ale to oznacza, że to wy będziecie się martwić o rachunki za prąd, opał i bieżące naprawy. A nauczyciele? Stracą normalne umowy i najlepsi po prostu uciekną do pracy w mieście. Kto na tym traci najbardziej? No oczywiście, że dzieci. Ale posłuchajcie, jak wójt to tłumaczy, bo to jest prawdziwy odlot. Narzeka, że dzieci z tej szkoły nie jeżdżą na zagraniczne wycieczki. Panie wójcie, pan się chyba urwał z innej planety. Ludzie na prowincji ciężko pracują, liczą każdy grosz i nie w głowie im zagraniczne wojaże. Bo ich na to nie stać. Rodzice z Żurawicy są dumni z tej szkoły. Dzieci mają świetne wyniki, czują się bezpieczne, a nauczyciele robią super robotę. Szkoła to ma być porządna edukacja blisko domu, a nie darmowe biuro podróży. Mniej dzieci w rocznikach to nie pretekst do zamykania szkół. To szansa na lepszą naukę (…)”

– to ważniejsze, tyczące się właśnie gminy Żurawica, fragmenty tego monologu.

Brzmi poważnie, prawda? Brzmi oskarżycielsko? Trąci bezwzględnością lokalnej władzy w stosunku do tych najsłabszych, czyli dzieci? Jak najbardziej! Zapytaliśmy więc wójta gminy Żurawica Tomasza Szelszczuka, czy i dlaczego jest „szantażystą”?...

Płatny dostęp do treści

Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się

Pozostało 67% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/06/2026 08:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama