Zadłużony po uszy Wojewódzki Szpital im. św. o. Pio w Przemyślu (na kwotę 126 mln zł) spłaca długi i zobowiązania. To efekt kredytu przyznanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Kredyt trzeba będzie spłacić, ale to już będzie zależeć od operatywności i gospodarności szefostwa tej placówki medycznej.
Przemyski szpital na Monte Cassino to kolejny podkarpacki ośrodek medyczny, zarządzany przez samorząd województwa podkarpackiego, który otrzymał preferencyjny kredyt na spłatę długów. Urząd Marszałkowski w Rzeszowie rozmowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego rozpoczął w 2017 r. Jako pierwsze kredyty restrukturyzacyjne z BGK otrzymały dwa szpitale kliniczne w Rzeszowie. Kolejnymi były: szpital w Krośnie i Tarnobrzegu. Teraz dołączył do tego grona szpital w Przemyślu[paywall].
W styczniu br. władze województwa przedstawiły raport o stanie finansów przemyskiego szpitala. Zadłużenie na koniec ub.r. wynosiło aż 126 mln zł. Wymagalne to kwota ponad 24 mln zł. Zdaniem nie tylko marszałka województwa Władysława Ortyla ratowanie placówki poprzez zaciąganie komercyjnych kredytów było drogą donikąd. Stąd rozmowy w sprawie sfinalizowania kredytu restrukturyzacyjnego z BGK. Kwota kredytu opiewała na niebagatelne 93 mln zł. I przemyski szpital takowy dostał. Oczywiście nie za darmo. Samorząd zagwarantował kredyt zastawem hipotecznym (konkretnie: szpitalem i terenem), a szpital musi zintensyfikować wprowadzany program naprawczy.
– Decyzja o przyznaniu kredytu zapadła. Szpital z miejsca rozpoczął spłacanie wszystkich kredytów oraz wychodzenie na prostą, jeśli chodzi o narastające zadłużenie z lat poprzednich – tłumaczy wicemarszałek województwa podkarpackiego, przemyślanin Piotr Pilch. – Pieniądze przeznaczone zostaną także na realizację bieżących potrzeb. Okres karencji wynosi trzy lata. Przez ten czas szpital nie musi spłacać odsetek od kredytu. Pewnie uda się zaoszczędzić dzięki temu około 10 milionów złotych. Da to możliwość złapania oddechu, ale i szansę rozwoju – modernizacji czy zakupu niezbędnego sprzętu. Mogą zacząć wszystko od nowa. Stali się taką niezapisaną tablicą. Oczywiście są obostrzenia. Wszystkie decyzje dyrekcja będzie musiała konsultować z bankiem. Pracownicy muszą o tym wiedzieć. Kredyt będzie spłacać szpital. Muszą wypracowywać środki, którymi będą to robić. W ostatnim czasie bilans wychodził na zero. Jeśli ten trend się utrzyma, dadzą sobie radę – z nadzieją w głosie podsumował P. Pilch.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Któreś z nich kłamie, rudy czy Berdzia ?
Szpital 126mln,Miasto blisko 150 mln zadłużenia-SZACUN
produkcja jednej maseczki takiej najpopularniejszej cieniutkiej prawdopodobnie z fizeliny kosztuje 3 gr........Apteki w Przemyślu sprzedają po......10 zł.A tv tzw.narodowa mówi , że maseczki kosztują najwyżej 3 zł.Kłamstwo goni kłamstwo.
Efekty pracy dyrektora i jego doradców były żadne dla nas , ale dla nich było super . Zero odpowiedzialności szpital wydojony z kasy i ucieczka z tonącego okrętu . A za chwilę będzie gdzieś w Polsce nowa posada dla pana Ciompy . PIS nie da zginąć swojemu .
W internecie można znaleźć że były dyrektor jest od listopada członkiem zarządu Spółki Papierów Wartościowych w Warszawie . Wynagrodzenie miesięczne na tym stanowisku w 2017 roku wynosiło 24 tysiące złotych , teraz pewnie jeszcze więcej .
Któreś z nich kłamie, rudy czy Berdzia ?
Szpital 126mln,Miasto blisko 150 mln zadłużenia-SZACUN
produkcja jednej maseczki takiej najpopularniejszej cieniutkiej prawdopodobnie z fizeliny kosztuje 3 gr........Apteki w Przemyślu sprzedają po......10 zł.A tv tzw.narodowa mówi , że maseczki kosztują najwyżej 3 zł.Kłamstwo goni kłamstwo.