Reklama

Szpital w Jaworowie jest fatalnie wyposażony. Potrzebna pomoc!

Apel: Cieszanów, 14.03.2022 r., godz. 15.30

Dziś (15.03.2022 r.) już wiemy, że wśród rannych są osoby cywilne. Tragedia pochłonęła więcej ofiar. Zginęło 35 osób, a 134 zostały ranne.


 

Stowarzyszenie Folkowisko wysłało karetki do Jaworowa

Cieszanów, 13.03.2022 r., godz. 10.40
To nie pierwsza pomoc ze strony stowarzyszenia na rzecz szpitala w Jaworowie. Zareagowali natychmiast po rosyjskiej agresji.

– Dziś w nocy ostrzelano poligon nieopodal Jaworowa, nie szpital – mówił wczoraj Marcin Piotrowski.

– Nie możemy czekać, trzy wypełnione po dach karetki z opatrunkami i pożywieniem właśnie wyjechały do Jaworowa. Zostaną na miejscu, ukraińscy medycy będą ewakuować rannych i pomagać najbardziej potrzebującym. Wybuchy były słyszalne w Cieszanowie, w Lubaczowie zatrzęsły się okna. Wojna jeszcze nie była tak blisko nas. Chwała obrońcom wolności! Hańba rosyjskim najeźdźcom – mówił rano szef Stowarzyszenia Folkowisko.

Karetki dotarły do szpitala w Jaworowie około godziny 14.30.

Reklama


fot.Stowarzyszenie Folkowisko
Karetki przekazane do pomocy w Jaworowie.

Karetki już służą!

Cieszanów, 13.03.2022 r., godz. 20.15

– Dzisiejszy dzień był pełen emocji. Pomagamy uchodźcom na granicy, za którą toczy się wojna. Dziś rosyjskie bomby spadły na tyle niedaleko, że istotnie było je z oddali słychać i wszyscy jesteśmy tym przejęci. Ale chcemy uspokoić sytuację i napisać, jak się sprawy mają.
 

Wolontariusze Stowarzyszenia Folkowisko pracują TYLKO I WYŁĄCZNIE w na przejściu granicznym Budomierz-Hruszów, pomagając uchodźcom z Ukrainy dostać się do Polski. Nie prowadzimy żadnych działań nigdzie dalej. Nie ma i nie było nas w Jaworowie.
 

Reklama

Do Jaworowa, już po ataku, pojechały za to trzy karetki, które realnie pomogły ratować życie poszkodowanych. Pojazdy zostały przekazanie ukraińskim ratownikom, którzy mogli dzięki nim działać skutecznej i szybciej. W akcji ratowniczej nie uczestniczyli jednak nasi wolontariusze – nie jest to miejsce w którym działamy.

Jesteśmy bezpieczni i pracujemy w warunkach, które nie niosą dla nas i naszych wolontariuszy żadnego ryzyka. Bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze i nie robimy nic, co wystawiałoby kogokolwiek z nas na jakiekolwiek zagrożenie.
 

Reklama

Każdego dnia przez przejście graniczne przechodzi kilka tysięcy osób. Matek z dziećmi, osób w podeszłym wieku, osób z niepełnosprawnościami. Jesteśmy tu dla nich i pomagamy, jak tylko możemy. I na tym się skupiamy – relacjonował M. Piotrowski.

Aleksandra Nowotyńska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama