Czy możliwy jest mariaż sztuki z handlem? Oczywiście, czego dowodem są galerie sztuki istniejące w wielu dużych centrach handlowych. Na przykład w Przemyślu, w Domu Handlowym „Szpak”, na pierwszym piętrze działa taka galeria, którą od roku zawiaduje Stowarzyszenie Twórcze „Sztukowisko”. Obecnie można w niej oglądać niezwykle interesującą wystawę miniatur ikon autorstwa Bożeny Piotrowskiej. Po wernisażu spotkaliśmy się z zarządem „Sztukowiska”, żeby porozmawiać o pomyśle na propagowanie sztuki.
W kwietniu mija pierwszy rok działalności Stowarzyszenia Twórczego „Sztukowisko”. Proszę opowiedzieć, jak ono powstało?
– Działaliśmy tu już wcześniej, jako Klub Plastyka Nieprofesjonalnego – opowiada Ewa Wolak, prezes Stowarzyszenia.. Przez kilka lat prowadziliśmy tu galerię „Pod Szpakiem”, w której wystawialiśmy jedynie malarstwo, ale ograniczaliśmy się tylko do prac członków klubu. Chcieliśmy trochę zmienić charakter dotychczasowej działalności. Ożywić ją, otworzyć się na inne dziedziny sztuki i innych autorów spoza naszego środowiska. Założyliśmy stowarzyszenie, które ma osobowość prawną, co pomaga nam rozwiązywać wiele problemów.
Jakie zadanie sobie postawiliście?
– Chcemy aktywizować ludzi, najczęściej będących już na emeryturze, zachęcać ich do różnych rodzajów twórczości, która byłaby okazją do spotkań, wymiany doświadczeń i rozmów o sztuce. Po prostu, żeby galeria żyła, nie tylko wtedy, kiedy są wernisaże. Mniej więcej regularnie, co miesiąc, organizujemy wystawy, na które zapraszamy zaprzyjaźnione grupy z różnych środowisk. Na przykład bywa u nas grupa seniorów, którą prowadzi pani Ewa Skrzeszowska, przychodzą grupy dzieci z przemyskich przedszkoli, które chcemy „zarazić” sztuką. Odwiedzili nas też studenci i wykładowcy Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Przemyślu i bardzo pozytywnie wypowiadali się o naszej inicjatywie. Teraz szukamy kontaktu ze szkołami średnimi, w których są kierunki artystyczne. Kolejnym naszym zadaniem jest remont, to znaczy przemalowanie galerii.
Sporo, jak na pierwszy rok działalności. A teraz może coś o tym, kto tworzy Stowarzyszenie Twórcze „Sztukowisko”?
– Zaczynaliśmy w trójkę: z Basią Cieślik, która prowadzi nam księgowość, z Leszkiem Matysiakiem, no i byłam też ja. Dzisiaj stowarzyszenie liczy dwunastu członków i zastanawiamy się, czy poszerzać nasz krąg, czy pozostać tylko przy tych, którzy są aktywni twórczo i chcą działać, bo motorem napędzającym „Sztukowisko” są jedynie ludzie z pasją.
Jakie są najbliższe plany wystawowe?
– Mamy plan wystaw do końca roku. Po ikonach Bożeny będzie wystawa Artura Piętki, we wrześniu wystawa ceramiki rzeźbiarza Andrzeja Śliwki. Swoje prace pokażą również Słowacy. Na przełomie maja i czerwca planujemy plener w Rybotyczach. Tak więc następny rok zapowiada się ciekawie i pracowicie. Należy tu dodać, że wszystko to zawdzięczamy naszemu mecenasowi, panu Wojciechowi Szpakowi, który w swoim obiekcie udostępnił nam przestrzeń na galerię. Dziękujemy też hurtownia „Anma” za pomoc w wyposażeniu galerii.
Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów na niwie sztuki.
Jacek Szwic

Wernisaż wystawy ikon Bożeny Piotrowskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze