Jest kilka tematów, które wśród jarosławian zawsze pozostają żywe. Jednym z nich jest niewątpliwie stan dróg w mieście. Drogi miejskie, powiatowe, a nawet krajowe miejscami zdają się zupełnie zapomniane, ich doraźne „łatanie” niewiele pomaga. Które drogi są tymi, na których stan jarosławianie narzekają najczęściej?
Na jarosławskich forach internetowych oraz wśród jarosławskich kierowców rysuje się swoista mapa zdezelowanych dróg.
Często rezygnują oni z interwencji i apelowania o remont, ponieważ nie do końca wiedzą, do kogo zgłosić problem. A dróg jest kilka.
W pierwszej kolejności należy się upewnić, czy droga jest miejska, czy powiatowa. Jeśli odpowiada za nią[paywall] miasto – można zgłosić problem do rady dzielnicy, rady miasta lub do Wydziału Infrastruktury Technicznej. Jeśli droga jest powiatowa – odpowiada za nią Powiatowy Zarząd Dróg.
Gdy pojawiają się jakieś wątpliwości, zgodnie z informacją od części radnych miejskich, najważniejsze to problem przekazać, a dzięki pomocy samorządu dotrze on do właściwej instytucji.
Ostatnio w internecie zawrzało, gdy poszkodowany opublikował zdjęcie dziury w jezdni przy ulicy Legionów na Lachmanówce, a także uszkodzoną oponę. W dyskusję zaangażował się nawet Urząd Miasta Jarosławia, który na wszelkie uwagi reagował, odpowiadając w ten sam sposób:
„Okres zimowy wiąże się z częstymi awariami nawierzchni drogowych. Zapewniamy, iż każdego roku naprawiamy w ramach remontów bieżących powstałe dziury i ubytki, jednak musi być do tego odpowiednia pogoda. Wszelkie uwagi o stanie dróg miejskich prosimy zgłaszać do Wydziału Infrastruktury Technicznej w dni powszednie, od 7.30 do 15.30, pod numerem telefonu: 16 624 8774”.
Po kilku dniach od pojawienia się dziura została załatana.
W komentarzach pod notatką jarosławianie wskazywali inne miejsca w mieście, które bardziej przypominają krajobraz księżycowy niż jezdnię. Wskazania padły przede wszystkim na ulicę Pełkińską, a dokładnie odcinek w okolicy dawnej „Pantoflarni”, poszczególne ulice na jarosławskim Podzamczu oraz ulicę Pogodną wraz z jej odnogami.
Ta ostatnia ma się doczekać kompleksowego remontu dzięki subwencji z programu rządowego Polski Ład, jednak ta informacja nie przekonuje mieszkańców, którzy mają tak duże problemy z poruszaniem się po drodze, że niektórzy decydują się zostawiać swoje samochody w innym miejscu, by nie przejeżdżać dziurawą ulicą.
– Nie interesuje nas, jaki program pokryje koszty remontu – mówi mieszkaniec okolicy. – Interesuje nas, że w tej chwili droga jest w zasadzie nieprzejezdna – uzupełnia.
Podobna sytuacja ma miejsce na ulicy Szarych Szeregów, która sąsiaduje z terenem budowy. Mieszkańcy nowych bloków niejednokrotnie decydują się na przechodzenie przez nią w kaloszach. Matki z małymi dziećmi narzekają, że przejazd wózkiem jest niemożliwy, poza tym sprzęt się psuje i brudzi.
Zgodnie z prawem poszkodowany może się ubiegać o odszkodowanie od zarządcy drogi. Jak podaje Sąd Najwyższy: „Drogi publiczne muszą być utrzymane w stanie wykluczającym narażenie ich użytkowników na wypadek, pozostający w wyłącznym i bezpośrednim związku przyczynowym z korzystaniem z nich. Zaniechanie lub wadliwe wykonanie obowiązków wynikających z ustawy o drogach publicznych może powodować odpowiedzialność zarządcy drogi na podstawie tzw. reżimu deliktowego” (art. 415 k.c.). Szkoda, wina i związek przyczynowo-skutkowy. To 3 warunki odpowiedzialności zarządcy drogi”. W skrócie – jeśli kierowca lub pieszy poniesie jakąś szkodę na niewłaściwie utrzymanej drodze (może to być na przykład droga nieodśnieżona), zobowiązany jest udokumentować zdarzenie i przedstawić dowody, takie jak fotografie, protokół policji lub oświadczenia świadków, jeśli chce się ubiegać o odszkodowanie. Należy o tym pamiętać, ale przede wszystkim zachować szczególną ostrożność na nieodremontowanych drogach w mieście.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze