– Kolejny raz jakiś wandal dał upust swojej energii i wybił szyby na przystanku przy ulicy Sanockiej, niedaleko skrętu w Witoszyńską. Brak szyby wiąże się naturalnie z niedogodnościami dla pasażerów. Kiedy jej nie ma, nie schronią się przed wiatrem czy deszczem. Taki wybryk to również koszty dla miasta, bo szybę trzeba wstawić kolejny już raz. Ostatnio identyczna sytuacja miała miejsce w czerwcu, wcześniej również do takich dochodziło. Sprawcy – jak sądzę – pozostali bezkarni. Ciągłe pokrywanie kosztów takich aktów wandalizmu nie rozwiązuje sprawy. Zdaniem mieszkańców najlepszym rozwiązaniem byłoby zainstalowanie w tej okolicy kamery monitoringu, z pewnością pomocnej w ukaraniu sprawców takich wybryków. To na pewno skutecznie odstraszałoby też przed kolejnymi takimi działaniami
– komentuje Czytelnik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze