Żołnierze 34 Batalionu Lekkiej Piechoty Wojsk Obrony Terytorialnej zapoznali się ze specyfiką służby funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
– W części teoretycznej zapoznano żołnierzy terytorialnej służby wojskowej ze[paywall] specyfiką ochrony granicy państwowej przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, jak również z podstawami prawnymi funkcjonowania formacji i jej wyposażeniem – mówi major Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu. – Okazało się, że dla wielu żołnierzy był to swoisty powrót do przeszłości. Wśród terytorialsów byli funkcjonariusze służby kandydackiej, którzy wiele lat temu również nosili „zielone berety” – dodaje.
W dalszej części szkolenia żołnierze zostali podzieleni na 2 grupy. Pierwsza (około 50 żołnierzy) pod dowództwem ppor. Izy Zwolińskiej oraz patrolu funkcjonariuszy SG z placówki w Hermanowicach udała się na wymarsz taktyczny w rejon Złotej Góry. Tam zostali zapoznani ze specyfiką służby granicznej w terenie. W tym samym czasie druga grupa, dowodzona przez por. Grzegorza Pudlika, zapoznawała się z infrastrukturą jednostki granicznej oraz sprzętem wykorzystywanym przez strażników w ochronie granicy.
– Ćwiczenia zakończono wspólnym podsumowaniem, a ze strony terytorialsów uwieńczeniem szkolenia było zaliczenie norm programowych z obsługi posiadanego sprzętu, między innymi składania – rozkładania broni, znajomości jej części składowych, jak również sygnałów dowodzenia – kończy major E. Pikor.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze