Dwa niebezpieczne wypadki i dwie interwencje osób niezwiązanych zawodowo ze służbą zdrowia i ratownictwem medycznym być może uratowały ludzkie życie. To pokazuje, że warto znać podstawy udzielania pierwszej pomocy.
Do pierwszego zdarzenia doszło 15 marca br. Na ul. Lwowskiej w Radymnie kierujący audi, 68-letni mieszkaniec gminy Radymno, potrącił przechodząca przez przejście dla pieszych 11-letnią dziewczynkę. Świadkiem tego zdarzenia był sierż. szt. Łukasz Mróz, policjant pełniący na co dzień służbę w Komisariacie Policji w Radymnie. Funkcjonariusz wracał tą trasą do domu po zakończonej służbie. Na miejscu nie było jeszcze służb ratowniczych[paywall]. Policjant jest również ratownikiem medycznym, więc fachowo udzielił pierwszej pomocy poszkodowanej dziewczynce, czekając na przyjazd pogotowia ratunkowego. Nastolatka trafiła do szpitala. Na szczęście nie doznała poważnych obrażeń, dlatego zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja drogowa. Policjanci ustali, że kierujący audi był trzeźwy.

Sierżant sztabowy Łukasz Mróz, pełniący na co dzień służbę w Komisariacie Policji w Radymnie, pomógł dziewczynce potrąconej na przejściu dla pieszych. Był po służbie. Fot. KPP Jarosław
Do drugiego wypadku doszło 16 marca br. Żołnierze 202 Batalionu Lekkiej Piechoty z Jarosławia, wchodzącego w skład 20 Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej, uczestniczyli w szkoleniu zintegrowanym na terenie swojego stałego rejonu odpowiedzialności. Podczas powrotu z zajęć, około g. 18, czterech terytorialsów z tego batalionu było świadkami poważnej kolizji drogowej, w której wziął udział motocyklista.
Ich reakcja była szybka i zdecydowana. Rozdzielili między sobą zadania i sprawnie zaczęli działać na miejscu zdarzenia. Pomogli je zabezpieczyć, kierować ruchem oraz udzielić pierwszej pomocy do czasu przyjazdu odpowiednich służb, którym przekazali poszkodowanego.
– Właśnie terytorialny charakter WOT w tego typu działaniach jest olbrzymim atutem. Bardzo często to przypadek decyduje o tym, że stajemy się świadkami ludzkiej tragedii. Równomierne rozmieszczenie jednostek formacji na terenie całego kraju pozwala na błyskawiczne podejmowanie działań ratowniczych. Żołnierze jarosławskiego batalionu pokazali, że są wierni maksymie terytorialsów: zawsze gotowi, zawsze blisko
Reklama
– podsumował rzecznik prasowy 20 Przemyskiej BOT ppor. Rafał Laska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze