Drugiej w sezonie, a pierwszej wyjazdowej, porażki doznali futsaliści Texom Eurobusu. Mimo bardzo ambitnej pogoni za niepokonanym w tej kampanii Piastem Futsal Gliwice, musieli uznać wyższość Ślązaków.
Przez 37 minut zespołem lepszym był lider tabeli, choć I połowa nie powinna się skończyć ich prowadzeniem. Zdobyli jedną, zupełnie przypadkową bramkę, kiedy piłka po strzale Viniciusa Lazzarettiego trafił Bruno Gracę i wpadła do siatki. Bardziej klarowne sytuacje mieli przemyślanie, z rzutem karnym na czele. Przed upływem 15. min gry przed szansą na wyrównanie stanął Nazar Szwed, ale trafił w słupek. Trafienie do siatki było jednak obowiązkiem.
Przez 17 minut II odsłony goście nie mieli za wiele do powiedzenia. Niestety, grając z takim zespołem jak Piast Futsal, musi się wykorzystywać swoje szanse i musi się mieć graczy w rotacji. To kolejny mecz Texom Eurobusu, kiedy na parkiecie pozostają szczątki drużyny. Trudno przypomnieć sobie spotkanie, w którym przemyślanie wystąpiliby z 10 zdrowymi zawodnikami w polu. W 13. min kontuzji doznał Jaroslaw Lebid, w 23. min czerwoną kartkę ujrzał Victor Diego. W pewnym momencie Adriano Ribeiro miał do dyspozycji w rotacji ledwie trzech graczy. To na tym poziomie rozgrywek nie ma się prawa notorycznie przydarzać (bo to nie pierwszy mecz, w którym takie sytuacje są na porządku dziennym). Tak się meczu z takim przeciwnikiem nie wygra.
Ale przemyślanie w ostatnich trzech minutach zaimponowali i byli bliscy urwania gliwiczanom dwóch punktów. W ciągu 19 sekund, grając z lotnym bramkarzem, strzelili dwa gole, ale na więcej nie wystarczyło im czasu.
Piast Futsal odniósł zasłużone zwycięstwo, zostając jedyną niepokonaną ekipą w FOGO Futsal Ekstraklasie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze