Wyjazdowym spotkaniem z mistrzem Polski Rekordem Bielsko-Biała (7 września br.; inauguracyjny mecz z Dremanem został przełożony) futsaliści Texom Eurobusu Przemyśl zainaugurują drugi sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Zespół zupełnie zmienił oblicze. Na „papierze” jest znacznie silniejszy niż w zeszłej kampanii. Ale jak teoria przełoży się na praktykę, nie wie nikt. Jeśli marzenia spotkają się z rzeczywistością, kibiców czeka naprawdę fascynująca podróż ze swoimi ulubieńcami.
– Celem minimum będzie awans do fazy play-off. Co więcej, będzie naszym sukcesem. Nie napalamy się, nie chcemy wszystkiego od razu. Nie chcemy zabłysnąć i nagle zgasnąć. Musimy być cierpliwi. Tego w zeszłym sezonie nauczyła nas ta liga
– dość asekuracyjnie powiedział prezes Texom Eurobusu Mariusz Franków, który 24 sierpnia br. został wybrany do 5-osobowej Rady Nadzorczej Futsal Ekstraklasy sp. z o.o.
Asekuracja jest wskazana, ale z całą pewnością gdzieś w głębi serca tak on, jak i cała rzesza kibiców liczą, że to będzie zdecydowanie coś więcej niż awans do fazy play-off. Bo to – i nie ma co owijać w bawełnę – dla Texom Eurobusu jest obowiązkiem.
Budowę nowego zespołu M. Franków rozpoczął tuż po zakończeniu sezonu 2023 – 2024. Niezwykle profesjonalnie wygląda sztab szkoleniowy. Pierwszym trenerem pozostał oczywiście Adriano Ribeiro. Trenerem od meczowych analiz, tzw. skautingu został Brazylijczyk Octavio da Silva, trenerem przygotowania fizycznego jego rodak Fernando Campos, zaś trenerem bramkarzy inny przedstawiciel Kraju Kawy – Vado Gomes. Fizjoterapeutą jest Piotr Klepacz.
Z zespołem po zakończeniu minionego sezonu pożegnało się siedmiu zawodników. To: Ołeksandr Bondar, Cristian Neme, Ricardo Fernandes, Łukasz Rudnicki, Damian Demski, Ramon Rabello Tubau i Władysław Walihura. 40-letni były kapitan zespołu Ł. Rudnicki zespołu jednak na dobre nie opuszcza. Został kierownikiem drużyny. Kontrakty przedłużyli bramkarze Roman Koltok i Artur Kuźma oraz zawodnicy z pola: Kamil Bała, Bruninho, Eryk Kiełbasa, Jaroslaw Lebid, Jonatan De Agostini Machado, Sebastian Pawlak, Mateusz Wanat, Victor Diego i Hrihorij Zanko.
Zespół został wzmocniony sześcioma wysokiej klasy futsalistami. Jako pierwszy do Texom Eurobusu trafił Rafael Cadini, legenda Piasta Futsal Gliwice. Drugim wzmocnieniem został Gilson Alexander Fink „Lelê”. Brazylijczyk. Ma 30 lat. Trzecią nową twarzą w zespole został 31-letni Artem Fareniuk. Król strzelców ukraińskiej ekstraligi futsalu w barwach Uraganu Iwano-Frankiwsk w poprzednim sezonie. Po tych trzech mocnych nazwiskach kierownictwo Texom Eurobusu nie spoczęło na laurach. Prezes M. Franków zakontraktował jeszcze dwóch graczy. Pierwszy to podstawowy zawodnik reprezentacji Ukrainy Nazar Szwed, który może być jedną z gwiazd FOGO Futsal Ekstraklasy. Nazar przez kilka sezonów występował w barwach Uraganu Iwano-Frankiwsk. Grał także w futsalowej Lidze Mistrzów. W sezonie 2020 – 2021, kiedy Uragan został mistrzem Ukrainy, wystąpił w 11 meczach, w których strzelił pięć bramek, m.in. portugalskim gigantom, lizbońskim klubom – Benfice i Sportingowi. Wisienką na torcie było sprowadzenie 16-krotnego reprezentanta Brazylii w futsalu, zdobywcy Ligi Mistrzów w barwach kazachskiego Kairatu Ałmaty, byłego zawodnika futsalowej potęgi, czyli FC Barcelony Leo Santany. Ma 36 lat, ale wiek nie ma znaczenia.
Zdarzenia z przedsezonowego turnieju w Opolu, kiedy poważnej kontuzji łokcia doznał podstawowy bramkarz A. Kuźma, zmusiły kierownictwo klubu do poszukania bramkarza. Został nim 25-letni Brazylijczyk z włoskim paszportem Guilherme Gomes Marcarini. To były podstawowy młodzieżowy (U-20) reprezentant Brazylii. Mierzy 174 cm, a z powodzeniem występował w naprawdę mocnych futsalowych teamach Kraju Kawy: Carlos Barbosa Futsal Club, Santa Rosa Futsal czy Parana Futsal. Guilherme zadebiutował w barwach Texom Eurobusu na turnieju w Rydze na Łotwie.
Warto dodać, że jeszcze wcześniej paskudnej kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych doznał Sebastian Pawlak i najprawdopodobniej zbliżający się sezon ma z głowy.\
\W okresie przygotowawczym przemyślanie rozegrali kilka meczów kontrolnych z mocnymi lub bardzo mocnymi zespołami. Najpierw wygrali turniej w Opolu, pokonując w finale po serii rzutów karnych Piasta Futsal Gliwice. Potem wygrali w Bochni z BSF ABJ. Pierwszej porażki (4:5) doznali w Gliwicach z wspomnianym Piastem Futsal. Następnie pokonali (3:1) u siebie wicemistrzów Słowacji Podpor Pohybem Koszyce, by etap sparingów podsumować udziałem w niezwykle prestiżowym turnieju na Łotwie Nikars Summer Cup. Tam zmierzyli się z czołowymi europejskimi zespołami: RFS Futsal Ryga (wielokrotny mistrz Łotwy), KMF Loznica-Grad (dwukrotny mistrz Serbii i zdobywca Pucharu Serbii; zespół, który w ostatnich dwóch sezonach docierał do grona 16 najlepszych drużyn UEFA Futsal Champions League) oraz FK Chrudim (15-krotny mistrz Czech; 13-krotny zdobywca Pucharu Czech). Texom Eurobus wystąpił tam bez N. Szweda i A. Fareniuka, którzy z reprezentacją Ukrainy przygotowują się do mistrzostw świata w futsalu w Uzbekistanie.
Siłą ekipy Adriano Ribeiro jest równy, mocny skład. W pojedynkach o punkty w FOGO Ekstraklasie Futsalu ważny będzie kolektyw. Każdy z zawodników, który pojawi się na parkiecie nie sprawi, że jakość gry się pogorszy. Turniej w Rydze wskazał, nad czym jeszcze trzeba popracować. Przede wszystkim nad maksymalną koncentracją w defensywie. Ale także nad decyzyjnością i atakiem pozycyjnym. Tam za mało jest konkretów.
Jeśli jednak sztabowi szkoleniowemu uda się szybko połączyć solidność z efektownością, jeśli uda się zsynchronizować wszystkie elementy tej układanki, jeśli doświadczeni gracze będą się rozumieć na parkiecie z zamkniętymi oczami, może urodzić się futsalowy „potwór” na polskiej scenie. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. „Potwór”, który może sprawić wielką niespodziankę na koniec nadchodzącego sezonu. Wszystko jednak zweryfikuje parkiet i rywale.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze