Reklama

To nie była zwykła niedziela. „Lokalne drogi do niepodległości” w Krzywczy [ZDJĘCIA]

„Lokalne drogi do Niepodległej” – to tytuł wystawy, która miała przenieść uczestników spotkania w Etno-Izbie w Krzywczy do lat 1914 –1918 r. Miała pokazać realia wojny oraz przymusowego poboru do CK armii austriackiej. I pokazała!

To była bardzo dobrze przemyślana i przeprowadzona impreza przez właścicieli Etno-Izby – Małgorzaty i Janusza Dachnowiczów[paywall]. – Według przekazów historycznych tylko z jednej miejscowości – Ruszelczyc – poborem do wojska objętych zostało około siedemdziesięciu mieszkańców. Chcieliśmy wspomnieć wielu nieznanych, bezimiennych walczących na różnych frontach. Wystawa przybliżyła także zmagania niepodległościowe lokalnych liderów z początku XX wieku, ich organiczną pracę obywatelską na rzecz lokalnych społeczności – powiedziała M. Dachnowicz.

Istotnym elementem wystawy byli także ochotnicy. Wszyscy ci młodzi, którzy w poczuciu głębokiego patriotyzmu, na ochotnika w 1914 r. z Dubiecka, Babic i Krzywczy poszli walczyć o wolną Polskę. Wielu z nich nie wróciło i nie doczekało upragnionej wolności swojej Ojczyzny.

Reklama

Salon mieszczański

W niedzielę, 14 listopada br., uczestnicy wydarzenia w miejscowej krzywieckiej świetlicy musieli się poddać przymusowej rekrutacji do CK armii lub jej służb pomocniczych. Bo w Etno-Izbie nie było tylko patetycznie i poważnie. Była także spora dawka humoru i dobrej zabawy...

Selekcji dokonywała specjalna komisja medyczna, pod bacznym wzrokiem oficerów sztabowych. Ochotnicy, jak i ich pradziadowie, trafiali do „legionów”, do naprędce zorganizowanego sztabu batalionowego, aby uzyskać swój przydział. Stąd wyruszali na wojnę, zaś ci, którzy dysponowali wiedzą medyczną – do batalionowego frontowego punktu medycznego, gdzie przechodzili przyspieszony kurs szkolenia sanitariuszy. Etno-Izba przekształciła się w salon mieszczański, w którym matki, żony i ich koleżanki przygotowywały swym mężom, ojcom, chłopakom wyruszającym za chwilę do legionów opatrunki, ciepłą bieliznę i inne niezbędne na froncie asortymenty.

Reklama

– W realia historyczne wprowadzał zebranych nieoceniony lokalny pasjonat historii Piotr Haszczyn poprzez bardzo ciekawą prezentację multimedialną. W profesjonalnych strojach i mundurach historycznych wystąpili członkowie Stowarzyszenia Rekonstrukcji Strojów Historycznych „Damy i Huzary” z Przemyśla. W klimat wydarzenia wprowadzała także przygotowana dekoracja nie tylko świetlicy wiejskiej czy Etno-Izby, ale także otoczenie – taras i okoliczny plac. Wszędzie paliły się lampiony, nie brakło gałęzi z brzózek i sosenek. Wszystko to razem tworzyło naprawdę fajny klimat – podsumował J. Dachnowicz.

Wystawę odwiedzili nie tylko mieszkańcy Krzywczy, ale także z okolic. Obecny był m.in. burmistrz miasta i gminy Dubiecko Jacek Grzegorzak wraz z radnym Jackiem Hendzlem, wójt gminy Krzywcza Wacław Pawłowski, radny powiatu przemyskiego Arkadiusz Mazur czy dyrektor Szkoły Podstawowej im. 11 Karpackiej Dywizji Piechoty w Krzywczy Elżbieta Urban.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama