Drzwi łazienki były zamknięte, więc kobieta zaalarmowała służby ratunkowe. Niestety, pomimo ponadgodzinnej reanimacji, 54-latka zmarła.
W minioną sobotę, 7 marca, o g. 16.48 pod numer alarmowy 112 zadzwoniła zdenerwowana kobieta, prosząc o natychmiastową pomoc. Kiedy pojawiła się w mieszkaniu swojej 54-letniej matki, znajdującym się w jednym z bloków przy ulicy Glazera w Przemyślu, okazało się, że ta najprawdopodobniej bierze kąpiel w łazience. Niestety drzwi do pomieszczenia były zamknięte, a matka kobiety, mimo wielokrotnych prób nawiązaniu kontaktu, nie dawała żadnego znaku życia. Po odebraniu zgłoszenia na miejsce wysłano jednostki pogotowia i straży pożarnej. Zanim dotarły na miejsce, sąsiedzi zdążyli już wyważyć drzwi do łazienki.Kobietę wyciągnięto z wanny i przystąpiono do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. – Resuscytację prowadzono ponad godzinę, ale nie przyniosła efektów. Kobiety nie udało się uratować – poinformował rzecznik prasowy KM PSP w Przemyślu, mł. bryg. Daniel Dryniak.
– Przyczynę śmierci wyjaśni sekcja zwłok. Strażacy, którzy przyjechali do akcji ratunkowej, zmierzyli stężenie tlenku węgla w pomieszczeniu, ale urządzenie nie wykazało jego obecności. Na chwilę obecną nie można jednak wykluczyć, że nie było go w łazience wcześniej, zanim służby ratunkowe dotarły na miejsce – dodał mł. bryg. Daniel Dryniak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Biedna kobieta
NIECH SPOCZYWA W POKOJU