Sobota, godzina 15.30. Na arenie amfiteatru na Zniesieniu gromadzi się kilkadziesiąt osób. Dzieci, młodzież, dorośli. Za barierkami okalającymi amfiteatr widzowie. Prowadzący zaczyna odliczanie. – Trzy, dwa, jeden – pada komenda – wyrzut!
Zaczyna się festiwal kolorów. Nad zgromadzonymi na arenie unosi się różnokolorowy obłok, tak gęsty, że przysłania słońce. Kolory opadają i osiadają na uczestnikach zabawy, którzy nacierają się kolorowym pudrem.
Jakiś chłopak resztę pudru z torebki wysypuje ojcu na głowę i patrzy zdumiony, bo nigdy nie widział ojca zielono-pomarańczowego. Nie zdaje sobie sprawy, że on też tak wygląda i obaj wybuchają śmiechem. Niebieska córka ściska czerwoną mamę i też się dobrze bawią. Obok cztery nastolatki wcierają sobie kolory w twarze, odchodzą na bok, robią selfie i za moment ich wszyscy znajomi zobaczą, jak fajnie się bawią. Dookoła areny biegają rodzice i komórkami próbują nagrać swoje pociechy, co nie jest takie łatwe, bo biorący udział w show wyglądają wszyscy tak samo kolorowo.
Mija dziesięć minut fajnej zabawy i uczestnicy, kolorowi od stóp do głów, powoli się rozchodzą. Wtedy na arenę wbiega mały chłopak i tarza się w po resztkach rozsypanego pudru, po czym, już kolorowy, wstaje dumny. Pewnie nie miał dziesięciu złotych na torebkę pudru holi, a też chciał być taki jak inni. Teraz cały amfiteatr mieni się jaskrawymi barwami, a do stoiska z pudrem holi ustawia się kolejka chętnych do następnego wyrzutu.
– Ja bym tam nie wszedł – mówi do żony starszy jegomość. – A ja bym poszła – odpowiada kobieta, śmiejąc się. Prowadzący ogłasza, że za dziesięć minut będzie następny wyrzut i zaprasza chętnych.
Zasady zabawy są proste. Chcesz być kolorowy, to wchodzisz na arenę, godząc się, że zostaniesz obsypany, ale ty też możesz posypać innych. Nie masz ochoty, nie wchodzisz, a poza areną nikt nikogo nie obsypuje. Wyrzuty odbywały się regularnie co pół godziny, do dwudziestej. Później w autobusie linii 28 odjeżdżającym spod Kopca spotkać możny było ślady kolorowej zabawy. Zmierzchało, kiedy na skwerku przy placu Rybim spotkało się kilku chłopców, którzy z nieukrywaną zazdrością patrzyli na kolegę całego w jaskrawych barwach.
Była to już drugą edycja festiwalu Eksplozji Kolorów, którą zorganizowało Stowarzyszenie Wolne Miasto Przemyśl przy współpracy ze stowarzyszeniem Festiwal Kolorów w Warszawie, pod patronatem prezydenta Wojciecha Bakuna. Jednak nie był to koniec sobotnich atrakcji, jakie przygotowali organizatorzy z Wolnego Miasta. Wieczorem w amfiteatrze rozpoczął się „Electronic Music Festival Twierdza”, czyli muzyczny maraton w którym wystąpili DJ-e (gwiazdy polskiej oraz ukraińskiej sceny elektronicznej): Tonika i Derrick z Ukrainy, Diana d’Rouze, Alan White, Bleiz, May I, Freaks oraz High Wave. Raj dla miłośników muzyki elektronicznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I cyk następny sukces pana prezydenta i już tysiace przemyślaków pakują walizy i waracają do Przemyśla
Ja tam widze grupke dzieci a nie tlumy pozdro
Kto organizuje te debilne imprezy? dzisiaj ( niedziela) spacerujący nad Sanem słyszą od 9 ( jest 16.12 aktualnie!) ryk motocykli, "palących gumy", chyba w okolicy lodowiska i dziki wrzask trąb i gardeł . Czy nie można się bawić tak, aby , kto nie musi, nie słyszał zabawowiczów. Dzicz wszelaka, poza miasto. Tam wam wytłumaczą okoliczni, co to jest cisza widłami i cepami. W mieście jesteście bezkarni i jeszcze wam pozwolenia dają?
Właśnie ten co szuka ciszy i spokoju wyprowadza się daleko poza miasto
No tak już pakuję walizki i wracam po 20 latach z powrotem do Przemyśla zatrudnię się o ile cos znajdę za minimum, będę chodził na palenie gumy na sanocką, zrobię sobie dziarę, zobaczę pianę zamiast lodu ja pinkolę rewelacja tylko tam żyć.zamierzam powrócić w rodzinne strony ale jak pójdę na emeryturę. Kupię mały skrawek pod miastem z przyczepą kempingową i doczekam w spokoju do końca tej ziemskiej wędrówki. Jaki to sukces przecież to porażka jedna za drugą. Najpierw produkcja asfaltu w mieście teraz spalarnia śmieci, ludzie ręce opadają
Szok haha
I cyk następny sukces pana prezydenta i już tysiace przemyślaków pakują walizy i waracają do Przemyśla
Ja tam widze grupke dzieci a nie tlumy pozdro