– W weekendy odwiedzają Przemyśl zagraniczni turyści. Często są to wycieczki Austriaków, którzy zachwycają się naszym miastem. Ostatnio miałem okazję usłyszeć od takich właśnie turystów pewną opinię, która Przemyślowi raczej się nie przysłuży.
Narzekali bowiem na stan chodnika na przemyskim moście. Aura im podczas zwiedzania nie dopisała, jednak nie zniechęciło ich to do pieszych wędrówek po mieście. A że akurat przemierzali nadsański most, kierując się w stronę Zasania, musieli brnąć po kostki w wodzie. Wszystko przez kałuże, które tworzą się tutaj od dawna i wynikają z wyżłobień i nierównej nawierzchni. Rzecz nam, mieszkańcom, znana nie od dziś, ale już chyba przywykliśmy do braku działań w tym temacie.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Choma tego nie widzi bo jeździ służbowym volvo, więc austryjacy nie dziwota. My ten bałagan znamy na pamięć.
Jeszcze chwila a w Przemyślu będą już tylko turyści i księża. Mieszkańcy wyemigrują za chlebem a seniorzy powymierają. Turyści będą mogli ulicami chodzić i problem się sam rozwiąże.
Ci nieświadomi austryjacy nie wiedzą jakimi prawmi rządzi się to miasto, bo trzeba tu w pierwszym rzędzie zdewastować i sprofanować miejsca kultowe czy zabytkowe jak np. rynek czy kopiec i jebać tam jakiś dziurawy chodnik na moście...
urzednicy na ulice, sprawdzic stan miasta.
Choma tego nie widzi bo jeździ służbowym volvo, więc austryjacy nie dziwota. My ten bałagan znamy na pamięć.
Jeszcze chwila a w Przemyślu będą już tylko turyści i księża. Mieszkańcy wyemigrują za chlebem a seniorzy powymierają. Turyści będą mogli ulicami chodzić i problem się sam rozwiąże.
Ci nieświadomi austryjacy nie wiedzą jakimi prawmi rządzi się to miasto, bo trzeba tu w pierwszym rzędzie zdewastować i sprofanować miejsca kultowe czy zabytkowe jak np. rynek czy kopiec i jebać tam jakiś dziurawy chodnik na moście...