Reklama

Ube – fioletowy przysmak, który podbija TikToka. Co kryje się za nową modą?

05/06/2026 07:54

Najpierw była matcha – intensywnie zielona sproszkowana herbata z Japonii, później swoje pięć minut miała dubajska czekolada z kremowym, pistacjowym nadzieniem. Teraz internet oszalał na punkcie produktów z ube, które przyciągają uwagę niecodziennym, niemal bajkowym kolorem. Fioletowe latte, lody i desery to tegoroczny hit, który powoli trafia pod strzechy. W popularnych dyskontach można już znaleźć czekolady i inne słodycze inspirowane ube. Czym właściwie jest ten tajemniczy składnik?


Ube to fioletowa odmiana pochrzynu, czyli warzywa korzeniowego uprawianego głównie na Filipinach oraz w innych krajach Azji Południowo-Wschodniej. Wyglądem przypomina nieco batata, ale smak ma zupełnie inny – delikatny, lekko waniliowy, z wyczuwalną nutą orzechów i naturalną słodyczą. To właśnie dlatego najlepiej sprawdza się w deserach. Na Filipinach ube od setek lat jest ważnym składnikiem tradycyjnej kuchni. Dodaje się je do lodów, ciast, pieczywa, słodkich kremów i wielu lokalnych deserów.

Skąd moda na fioletowe?

Popularność ube dobrze wpisuje się w modę na jedzenie, które ma przyciągać nie tylko smakiem, ale też wyglądem. Wcześniej podobny sukces odniosła zielona matcha czy dubajska czekolada. Tym razem uwagę zwraca fiolet – kolor kojarzony z czymś egzotycznym, nietypowym i bardziej luksusowym niż codzienne słodycze. Co ciekawe, przez lata niebieskie i fioletowe jedzenie było uznawane za mało naturalne, a nawet nieapetyczne. Psychologowie i badacze zajmujący się percepcją smaku zwracają uwagę, że ludzki mózg długo traktował takie kolory jako sygnał ostrzegawczy przed czymś potencjalnie niejadalnym lub trującym. Ube w pewnym sensie przełamało ten schemat – jego głęboki, naturalny odcień bardziej przypomina estetykę świata mody czy eleganckiej kawiarni niż sztucznie barwiony deser.

Reklama

Coraz łatwiej dostępne

Jeszcze niedawno ube było w Polsce praktycznie nieznane i kojarzyło się głównie z egzotycznymi deserami oglądanymi w internecie. Dziś pasty, proszki i kremy z ube coraz częściej pojawiają się w sklepach z żywnością azjatycką, sklepach internetowych oraz na działach z produktami „kuchni świata”. Najpopularniejsze są gotowe pasty ube wykorzystywane do deserów, lodów czy napojów. Można znaleźć także sproszkowane ube dodawane m.in. do wypieków i latte. Również producenci słodyczy szybko podchwycili ten trend – w popularnych sklepach spożywczych coraz częściej pojawiają się czekolady, batony i inne przekąski inspirowane ube, dzięki którym można sprawdzić, jak smakuje najmodniejszy fioletowy przysmak internetu. Przy zakupie warto zwracać uwagę na skład produktu – najlepiej wybierać te, które rzeczywiście zawierają pochrzyn ube, a nie wyłącznie aromaty i barwniki nadające charakterystyczny kolor.

Czy ube jest zdrowe?

Fioletowy ziemniak zawiera błonnik oraz przeciwutleniacze należące do antocyjanów – tych samych związków, które odpowiadają za kolor jagód, borówek czy czerwonej kapusty. Badania wskazują, że związki te pomagają chronić komórki przed stresem oksydacyjnym. Ube dostarcza także m.in. potasu i witaminy C. W praktyce warto jednak pamiętać, że większość produktów popularnych w internecie to przede wszystkim słodkie desery i napoje, często zawierające sporo cukru. Sam składnik jest więc ciekawy, ale „ube latte” z syropem i bitą śmietaną trudno traktować jako element zdrowej diety.

Reklama

Jedno jest jednak pewne – po modzie na zieloną matchę i dubajską czekoladę świat właśnie odkrywa fioletowy smak z Filipin. I wygląda na to, że ube zostanie z nami na dłużej niż tylko jeden sezon.

 

AM

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości