Wczoraj, 22 lutego, po godz. 15 poinformowano policję o audi leżącym w rowie. Pojazd ten kilka minut wcześniej spowodował kolizję, a sprawca uciekł z miejsca zdarzenia.
W niedzielne popołudnie patrol ruchu drogowego dostał informację, że w rowie leży samochód – audi. Na miejscu funkcjonariusze zastali kierowcę, którego zachowanie wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu. W pojeździe policjanci znaleźli butelki z alkoholem. 31-letni kierowca nie odniósł żadnych obrażeń, twierdził natomiast, że wjechał do rowu, bo zasłabł i odmówił badania alkomatem.
Gdy policjanci ustalali przebieg zdarzenia, dyżurny poinformował ich, że to samo audi przed chwilą uczestniczyło w kolizji drogowej w pobliskiej miejscowości, gdzie ten sam kierowca na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka volkswagenem. 31-latek zatrzymał się na chwilę, ale czym prędzej ruszył, uciekając w kierunku Nowosielca, gdzie wylądował w rowie.
Mężczyzna został zabrany do szpitala, gdzie pobrano krew do badań. Jego prawo jazdy i dowód rejestracyjny zostały zatrzymane, a sam mężczyzna trafił pod opiekę rodziny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Areszt zapełniony czy co?