Oba zespoły z naszego regionu minioną kolejkę mogą zapisać na plus. Oba wywalczyły komplet punktów. Tech-Project Futsal Team pokonał w hali MOSiR w Przeworsku niepokonany do tej pory BSF Busko-Zdrój i awansował na drugie miejsce w tabeli, trzy punkty z pięknej hali „Globus” w Lublinie wywiózł JKS Jarosław.
Zadanie przed ekipą Michała Bloka wcale nie było łatwe. Zespół z Buska-Zdroju to od lat czołowa II-ligowa drużyna. W trwającym sezonie na trzy rozegrane spotkania odniosła trzy zwycięstwa. I w pełni swoją dyspozycję pokazała w I połowie pojedynku na parkiecie obiektu przy ul. Misiągiewicza w Przeworsku. Wygrała ją, choć trzeba od razu dodać, że bardzo szczęśliwie. Bo nim zdobyli prowadzenie, powinni byli... przegrywać. Z kilku znakomitych okazji jarosławian, tę najlepszą zmarnował Bartłomiej Fitowski, myląc się z rzutu karnego.
Przez kilka chwil II połowy zrobiło się niebezpiecznie. Goście, w dość niegroźnej sytuacji, trafili na 0:2 i postawili Tech-Project Futsal Team przed sporym wyzwaniem. Jarosławianie go przyjęli i wyszli z niego z otwartą przyłbicą! Remontada była zacna. Od 28. min, kiedy kontaktowego gola zdobył Miłosz Gierczak. Worek z bramkami się rozwiązał. Do wyrównania doprowadził B. Fitowski, po znakomitym uderzeniu z niemal połowy placu gry. W 36. min gospodarze wreszcie dopięli swego. Wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. Zagranie lobem Gierczaka do Damiana Barszczaka ten sfinalizował uderzeniem z woleja, trafiając po drodze w B. Fitowskiego. Piłka zatrzepotała w siatce. Goście nie mieli wyjścia, zdecydowali się na grę z lotnym bramkarzem. Ale oprócz utraty dwóch kolejnych bramek, nic to im nie dało.

JKS Jarosław triumfował w Lublinie. Fot. JKS Jarosław
JKS Jarosław, prowadzony przez Roberta Kurosza, stoczył emocjonujący bój w Lublinie z AZS UMCS-em, który jeszcze w zeszłym sezonie występował w I lidze. Spotkanie miało dwa oblicza. W I połowie zdecydowanymi suwerenami sytuacji byli goście. Na bramkę lublinian sunął atak za atakiem, czego efektem były aż cztery gole. W II odsłonie sytuacji się diametralnie zmieniła. Gospodarze przyspieszyli grę i rozpoczęli pogoń za JKS-em. Na szczęście nieudaną. Byli w stanie doprowadzić do stanu 3:4 i takim rezultatem zakończył się ten pojedynek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze