- Rowerzysta jechał slalomem pod prąd. Zatrzymał się tuż przed autobusem, zszedł z roweru i rzucił nim w pojazd. Następnie pobiegł wzdłuż autobusu, kopnął w tylną klapę i uciekł w stronę centrum Niska – relacjonował policjantom kierowca autobusu zdarzenia z piątkowego wieczoru.
Po kilku minutach funkcjonariusze zauważyli na ul. Rzeszowskiej dziwnie zachowującego się mężczyznę, który wychylał się zza muru jakby się przed kimś ukrywał.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze